DIVX/4free

Sylwusiu droga ;)



Sylwusi to jest tylko komputerek  ;-)

nie zapominaj o maczku
Tequilla



Zapomniałem ale myslałem ze MAc tylko daje konta userom

Jakies dwa tygodnie temu podłączyli mojej kobiecie  internet  blokowy. Łącze
2mb ( ale nie wiem na ile osob - ponoc nie za dużo) . Dowiedziałem sie ze za
niewielką dopłatą ( kole 20zł) przydzielą mi stały adres IP . Z Bastkiem  w
zasadzie  dogram szczegóły co do założenia ftpa tylko nie wiem jeszcze czy
bedzie  to na zasadzie divx/free.
Goscie od sieci powiedzieli mi ze na razie  nie ustawią mi żadnych tłumików
ale jak przegne z obciążęniem sieci to sie mogę liczyć z tym faktem.

O np teraz mierząc w/w stroną
http://www.numion.com/YourSpeed/Checkup.php?Layout=1&Duration=30&Repe...
L=pl uzyskałem transfer kole 100kb/sek i tak sie zastanawiam co zrobić co by
był wilk syty i owca cała ;-). Tak mi chodzi po głowie koncepcja 5 x 7
kb/sek na zasadzie wolne ssanie ?

TomiS


     

  sam tax - rolnicy protestują przeciw niskim cenom żywca.

| Uśmiałem się po pachy!
| Wy nie?

Jakby to rolnik powiedział - kiwając z politowaniem głową - "jaki rozum taka
gadka..."
Ciężko temat tłumaczyć nie znając rozmówcy bo wywód świadczy albo o zwykłej
nieznajomości tematu albo totalnej ignorancji.



No dobra, wytłumaczę.
Hodowcy mówią:
Uznaliśmy, że popyt na wieprzowinę będzie rósł wiecznie. Wzięliśmy
kredyty, pobudowali chlewy. Pogłowie wzrosło, cena paszy wzrosła, bo
świnie ją zeżarły, a te durne miastowe nie chcą wieprzowiny żreć!
Dawać-nam-tu dopłaty do żywca, bo przyjdziemy z widłami!

No więc pewno [nie]rząd im da, bo świniaków nie da się w silosach
upchać. A z czego weźmie? Ano z moich podatków, bo skąd by niby?

Tax, na buraków-świniopasów:

Wchodzi Franuś nawalony do chałupy z owieczką pod pachą i gada:
- to jest ta świnia, którą bzykam
- Franuś, przecież to owca!
- cicho, do owcy mówiłem.


  dla Aronów
 Wklejam tylko co istotniejszą część:

21.02.2007

Nie chcą być zdani tylko na busy

SKAWINA. W tym roku w budżecie na dopłaty do MPK zapisano 350 tys. zł
...
Sprawę uruchomienia linii przez te wioski oraz problemy z prywatnymi
przewoźnikami poruszali sołtysi na ostatnim zebraniu z nim i burmistrzem
Adamem Najderem. Mówili oni o przepełnionych busach, jeżdżących niezgodnie
z rozkładem jazdy. Sołtys Rzozowa Wojciech Kubas zwrócił uwagę na zły stan
techniczny busów, a Antoni Owca, sołtys Radziszowa, o długim oczekiwaniu
pasażerów na następnego busa, w przypadku, gdy jeden się zepsuje. - MPK w
razie awarii szybko podstawia następny autobus, a na busa trzeba długo
czekać - mówił sołtys. Burmistrz Najder poinformował zebranych o spotkaniu
z przedstawicielami firm przewozowych. - Uważają, że podjęte przez nas
rozmowy z MPK w nich uderzają i rozszerzenie sieci naruszy ich interesy,
ale nasze działania nie wzięły się znikąd. Gdybyśmy nie mieli skarg na zły
tabor, na zabieranie nadmiernej liczby pasażerów, na niewłaściwe zachowanie
się kierowców względem nich, to nie podejmowalibyśmy rozmów z MPK. My
stworzymy alternatywę, ale to mieszkańcy dokonają wyboru, czym będą
jeździć - tłumaczył burmistrz.
...
Całość tutaj:
http://news.komunikacja.krakow.pl/lokalne/?id=20070228


  Moze pora ....

Nie żartuj; przebiłem hycla i Olszewskiego???
Czas się leczyć.



No powinieneś Skippy uważać bo z liczącego AT-owca przepoczwarzasz się w
dokarmiacza i jednocześnie hodowcę troli :)
Kto wie, może można to podciągnąć pod rolnictwo i jeszcze dopłaty z EU
dostaniesz.


     

  Moze pora ....

| Nie żartuj; przebiłem hycla i Olszewskiego???
| Czas się leczyć.

No powinieneś Skippy uważać bo z liczącego AT-owca przepoczwarzasz się w
dokarmiacza i jednocześnie hodowcę troli :)
Kto wie, może można to podciągnąć pod rolnictwo i jeszcze dopłaty z EU
dostaniesz.



-KRUS i szafa gra.

Pozdrawiam


  Blokady drog

Oczywiście - mogą przecież protestować sobie do woli np. na polu
i nikt nie miałby im tego za złe.



Takkkk. A kto by wtedy się nimi przejmował.

A najlepiej gdyby po prostu wzięli się do roboty zamiast wymuszać
kolejne dotacje.



Takkk. A byłes kiedyś na wsi? Widziałeś ja się tam pracuje, ja nie jestem
rolnikiem ani moi rodzice, ale mieszkam na wsi i wiem trochę więcej od
Ciebie
ile Ci ludzie pracują (oczywiście są tacy którzy nic nie robiąc chcieli by
mieć
potężny dochód, ale to jak w każdej grupie zawodowej zdarzają się czrne
owce)

| Ciekawe dlaczego nikt z tu piszących nie chciał by zarabiać na czysto
| 200-300zł miesięcznie?

A mnie ciekawi dlaczego hołubi się taką pasożytnicza grupę społeczną,
która uważa że jej "się należy".



Żeby nie ta grupa "pasożytnicz" to byś nie miał co (przepraszam za
wyrażenie) żreć!!!
Żal mi ludzi wygłaszających takie opinie!

Niestety rolnicy zostali mocno zdemoralizowani (nie tylko u nas) tymi
wszystkimi systemami dopłat z każdej strony i takie są tego efekty.



Jakimi systemami dopłat?? W Polsce?? Kiedy??

Jedyne co mogę powiedzieć to wiem że większość z tych ludzi nie została
przygotowana
do takich reform i właśnie to wywołało taki efekt. Zabrakło edukacji
ekonomiczno-rolniczej i to nie oni są temu winni.

Pomimo wszystko pozdrawiam

Darek


  Czy Balcerowicz to idiota?

No coz jest to mozliwy scenariusz nie da sie ukryc, SLD-owcy
nigdy nie kryli ze kurs PLN i inflacja im lata. Byc moze licza
na ozywienie z ruskimi a budzet znowu poupychaja po katach i
skonczy sie na strachu. Bedziemy miec mniej ale za to kazdy
bedzie mial prace a emeryci co jesc hehe.



zastanawiałem sie dłuższy czas na co liczy SLD ze swoimi pomysłami
gospodarczymi, wyszło mi że liczą na 2 rzeczy :

-radykalne poprawienie koniunktury na świecie, UE zacznie zdecydowanie
więcej kupować i "jakoś to będzie", jakie są szanse, nie wiem, faktem jest
że koniunkutra na świecie przypomina sinusoidę, jeśli teraz jest kiepsko to
kiedyś musi się odwrócić

- przyjęcie nas do UE + dopłaty do naszego rolnictwa, restrukturyzacji
całych sektorów itp (to akurat może byc jeszcze bardziej złudne, bo póki co
to widać że UE bynajmniej nie ma ochoty do nas zbytnio dopłacać)

aczkolwiek cały czas mam jakieś okruchy nadziei, że może im jakoś coś
wyjdzie,


  Terazniejszość i przyszłość polskiej hodowli koni xx
Nieco przewrotnie zapytam: jaki sens ma dotowanie hodowli koni ? Może lepiej kasę przeznaczyć na hodowlę trzody chlewnej, owiec lub królików? Czemu służy hodowla koni?? Jaki z niej pożytek dla ogółu? My chcemy, bo my kochamy konie, kochamy koński sport ale czy mamy prawo domagać się dopłat? Nie, i nie ma co na to liczyć. Rację ma Fighter, dotacje budżetowe to pomysł rodem z socjalizmu.
Dlaczego niby podatnik ma płacić na konie jeśli nie jest w żaden sposób z nimi związany ani nie ma z tego pożytku? Bo jest grupa ludzi „zakochana” w konikach? Pieski to też ładne zwierzątka..

  Wilki w Bieszczadach
Panowie, Panowie!!!!
Po co ta agresja? Zachowujecie się jak...pracownik LP w rozmowie z członkiem Greenpeace
Czy tak Waszym zdaniem wygląda poważna dyskusja? Czy kłótnia w przedszkolu? Humor i owszem jest wskazany (zwłaszcza jeśli pomijacie biedne owce ), ale w sensie pozytywnym (czyt. wesołym). A co do wieku - to i starzy i młodzi się mylą, a i starzy i młodzi czasem rację mają.
Dopłaty dla pasterzy byłyby ok, tylko kto załatwi masę papierków? Przykład rolników daje wiele do myślenia.
Co do wywożenia i odstrzału sztuk "agresywnych wybitnie" - kto będzie takowe wskazywał? Przyrodnicy? Czy myśliwi? W pierwszym przypadku takowych nie będzie, w drugim wręcz przeciwnie, będą wszystkie. Przydałby się ktoś z zewnątrz.
Co do fladr i ich wywieszania, to mam mieszane uczucia. Wilk faktycznie początkowo ich unika, potem sie przyzwyczaja. Problem w tym, że także zwierzynie płowej nie są one obojętne. A nie jestem pewien, czy inni mieszkańcy lasu byliby tacy szczęśliwi widząc taki barwny sznur (pod warunkiem, że kolory rozróżniają ).
Proponuje więc merytoryczną dyskusje. I moze jakieś pomysły z lekką nutką kompromisu. A nie skakanie sobie do gardziołek

  Przyszłość Leśnictwa
Dziś zalążkiem takich plantacji staną sie zapewne te zalesione dla unijnych dotacji grunty rolne. Za 20 lat dotacje się skończą i wielu z ich właścicieli potraktuje je jako inwestycję która przestała przynosić zysk i poszuka szybkich możliwości by coś jeszcze z nich wycisnąć.


To już przerabiają Francuzi. 40 lat temu były dopłaty na zalesienia sosną czarną (chyba o tym pisałem). Gdy to urosło, stało się już rajem dla myśliwych i związanego z tym biznesu, rolnicy mogą zwiększać produkcję siana dla owiec w tych terenach - chcą to wylesiać. Jest ostry konflikt. Widziałem i słyszałem na własne uszy i oczy.

  Nowa ustawa o lasach
o powierzchni zapewniającej możliwość racjonalnego gospodarowania lasem (np. min. 300 ha lub jedna spółka w gminie)?



Od jednego ministra (leśnika, co był też nadleśniczym) słyszałem kilka lat temu, że minimalna powierzchnia lasu, która na siebie zarobi to ok. 5000 (pięć tysięcy) ha. Jak to u nas skomasować prywatnych właścicieli, by mieli w kupie te 5000 ha? Za naście lat jak okrzepną zalesienia za unjne pieniądze, to będzie to realne w niektórych rejonach. Ale może być jak we Francji jakieś 40-50 lat temu. Była kasa na zalesienia. Sadzili Pinus nigra, któa teraz jest dość przyzwoitym lasem anektującym pastwiska (owce nie chcą żreć tej cholery jak się nasieje). Ponieważ nie ma kasy na lasy (we Francji), a jest kasa na owce - to konflikt gotowy. Myśliwi i ekolodzy (w tym turyści) chcą chronić te laski, a owczarze chcą je zlikwidować. Bo do każdej owcy jest dopłata.
Przewiduję i u nas taki 40-letni cykl (może 44, 4 razy po 11 lat cyklu słonecznego, no i imię jego było...). Do 40 roku życia w podatkach laba. Potem ktoś wymyślił jakiś podatek leśny. No to trzeba by chyba w łeb ten las. Planowanie, nadzór (panie jak będzie spółka to przed tym nie uciekną spółkujący, nie - spókownicy ze Spółdzielni, którą nazwą "Las". Czyli nie opłaca się i tej przyczyny komasowanie prywatnych. Im się nie opłąca - bo państwu to się opłaca. A ponieważ Polak potrafi (wiecie, rozumiecie), to nawet najbystrzejsze ustawy nie dadzą mu rady.
"I to by było na tyle", co i na przodzie - za klasykiem.

[ Dodano: 2006-07-11, 19:00 ]

  peruwiańskie zioła (Koci pazur = Cat"s Claw = Vilcacora)
Eh, Koci Pazur... Miał podobno uzdrowić mojego dziadka z raka, bo ten specyfik jest przecież w stanie wszystko wyleczyć, tak gadali jacyś znachorzy(którzy sprytnie wykorzystują fakt,że ludzie, którzy umierają, są w stanie uwierzyć w lecznicze właściwości cukru nawet). Owca podziwiam Cię , ja bym tego szajsu nawet za dopłatą nie łykał.

  Dolina Rospudy
Mieszkam 2 godziny drogi od Augustowa(w Białymstoku) i często jeżdżę w wakacje nad jezioro w tamte strony. Korki w środku miasta są nie do opisania i to są w większości TIR'y . Wierzę, że mieszkańcy mają tego dosyć, bo żeczywiście nie da się tam mieszkać, ale...pan burmistrz Augustowa napewno wiedział z czym bedzie miał do czynienia, jeśli wpuści TIR'y do miasta. a teraz są kwiatki:/

Wielu ludzi powtarza, że już dawno powinno się przerzucić TIR'y na pociągi. też tak uważam, to przynajmniej drogi były by w lepszym stanie( nie pisze autostrady bo takowe u nas nie istnieją, chyba, że się mylę;)

z kolei kolejny problem, jak puszczą obwodówke trasą, jaką ekolodzy wyznaczyli, to ludzie stracą gospodarstwa na które wyłożyli naprawde duże pieniądze(również te unijne, no wiecie, dopłaty dla rolników itp) i swoje serca, bo w takim domu mieszka napewno nie jedno poolenie.

i co tu zrobić, żeby wilk był syty i owca cala?
i jeszcze to referendum u nas na podlasiu.my zagłosujemy tak to reszta Polski powie że powinno byc inaczej, a z resztą.i tak podatnicy za wszystko zabólą, bez różnicy jaki będzie wynik końcowy.

sama już nie wiem po czyjej jestem stronie. chyba wolę przygladać się z boku, to może nie dostane po głowie za poglądy;)

  Czy UE sie rozpadnie?
a o ile wzrósł sam eksport żywności?
o ile łatwiej jest eksportowac naszym firmom

to nie jest dowód że UE jest taka dobra , to jest raczej dowód załgania naszych eurofanów i liberałów :Tuska, Balcerowicza , Kwacha , Żeremka itd. co ma wspólnego UE z wolnym rynkiem ( a tak była przedstawiana - wspaniały przykład to banany gdy dotujemy francuskie kolonie ) , absurdalna polityka rolna to nawet symbol UE ( sam to odczuwam ) ona jest dobra tylko dla kombinatorów , nierobów i biurokracji ( ile wzrosło zatrudnienie w agencjach rolnych - a o tym jakoś cicho bo to UE kazała - chyba ten koszt też powinien być odliczany od tzw. korzyści ) ostatnio co roku jestem spisywany przez GUS ( po co jeśli naprawdę dokładne dane teraz ma ARiMR gdzie są dokładne dane o tym co uprawiam i co hoduję ) nie licząc kontroli związanych z wnioskami o dopłaty . Np. przy hodowli owiec pewnie koszt biurokracji jest większy od wartości produkcji ( nie jestem pewien bo przecież część kosztów ponosi budżet ) .

  Podróż palcem po mapie
W warszawskim Wawrze jest smok !!!
Nie jest to żaden przebieraniec tylko prawdziwy potwór ...
Dzisiaj - czytałem w gazecie lokalnej - że wczoraj o poranku przeleciał nad Wałem Miedzeszyńskim (123 kierowców potwiedza - było 16 stłuczek z tego powodu) i poleciał gdzieś do lasu w Wawrze lub Aninie. Policjant, kierujący ruchem podobno zaniemówił na 3 godziny, bo widział w jego pazurach - 3 owce, 2 krowy i beczkę przypraw do wołowiny.
Policjanci, strażacy i leśnicy - w liczbie 450 osób - przez 6 godzin szukali jego kryjówki w lesie (podobno nie wchodzili tylko do "jaskini za byczym rogiem" - ze strachu).
Już podobno dziś pod Zamkiem Królewskim będzie pikieta rolników i hodowców, którzy mają protestować, bo Smok Wawerski wyjada im owce i krowy - nie chce żreć świń - i nie moga liczyć na dopłaty unijne ... Wybredny

idefix

PS: Smok ma podobno 16 metrów długości, łuski na języku i tipsy ...

  Kto jest za dopłatami bezpośrednimi do ula ?
Myślę że można wnioskować o rozszarzenie niektórych programów pomocowych o ochronę lokalnych ras zwierząt gospodarskich. Obejmują one pszczoły.

Działanie 2.3 Pakiet 7

Pszczoły – linie pszczół rasy środkowoeuropejskiej: Augustowska, Kampinoska, Północna i Asta, dla których realizowane są programy ochrony zasobów genetycznych.

Ale rolnik - pszczelarz nie może z tego korzystać. Nie są wymienione do refundacji.

Bydło, owce, konie, kozy i świnie - tak. A o pszczoły nie ma sie komu upomnieć.

Jakby były dopłaty w podobnej formie do tych lini pszczół, napewno część pszczelarzy podtrzymywałaby zasób genetyczny tych lini nawet kosztem cierpienia od użądleń.
No i oczywiście trutnie tych lini latałyby i robiły co no nich należy.

  Border Collie i Shepherds Green
no ceny sa w miarę takie same 50 zł w tą albo w tą.. już za 300 zł kupiłby owce kameruńską więc nie jest źle. No i mają ten ogromny + że nie trzeba ich strzyc.... a to mnie własnie najbardziej przeraża u tych wełnistych... nie wiem zastanawiam sie jeszcze, myslałem o stadku na dopłaty... a teraz mam dylemat bo chciaem jeszcze kupić konia...;) no nic zobaczymy;) A Ty Maju, masz może kogoś kogo mogła byś polecić aby kupić od niego owieczki..???? POzdrawiam;)

  Border Collie i Shepherds Green
Bartek89,
Ja kupiłam część moich owiec od Joanny, która jest świetnym hodowcą. Tu jest jej strona:
http://www.owce-kamerunskie.com/
Ale za 300zł to raczej nie kupisz u niej owiec kameruńskich (u mnie raczej tez nie). Przy zakupie trzeba pamiętać, ze wiele osób krzyżuje kameruny z innymi rasami np. z wrzosówką. Więc jeśli po gospodarstwie luźno chodzą różne rasy, ot nie ma gwarancji czystości rasy jagniąt. Druga rzecz, to owce kameruńskie są zinbredowane dosyć sporo, wiec trzeba uważać, żeby nie kupować tryka i owiec spokrewnionych. Ja np. kupiłam tryczka, który był już tak zinbredowany, ze wyrósł na karzełka i musiałam się go pozbyć. Ludzie rozmnażaja owce wsobnie, bo to taniej wychodzi. Żeby zapewnić niespokrewnione skojarzenia, to trzeba trochę zachodu i pieniędzy.

Za owce kameruńskie też dostaje sie dopłaty, tylko takie normalne.

Luska, dziękuję . W niedziele wypuścimy maluszka to będzie więcej zdjęć.

Maja

Maja

  Jestem, żyje i będę żył.
Muj przypadek jest CIĘŻKI bo jak byłem o dopłate z gminy to chciano zobaczyć umowę najmu (nie proszono!bo byłem czarną owcą, no, kryminalistą) i zanim ustaliłem stosunek najmu lokalu to juz ktoś sobie (z tej mafii) wykupił moje zadłuzenie a administratorka złożyla swuj wniosek o exmisję ja wtym czasie otrzymałem wyrok ustalający muj stosunek najmu ( bo mieszkałem po exmisji u dziadków)a sąd wydał wyrok nie zważając że 3 mieś wcześniej inny sąd mi dał, chyba po to by mi zabrano ( ten kto daje i zabiera ten się w piekle sponiewiera) to tylko mi i córce, przysłowie na Pogode ducha pozostało. I jak Bozie kocham! dziś za nic bym nie powrócił

  Obrotomierz zamiast datownika
no mi to sie podoba.i cen amysle ze tez realna. jakby sie zmiescilo w obudowie tida to super. pytania; jesli zrobisz pomiar spalania na benzynei i gazie to czy komp sam bedzie wiedzial kiedy na czym jedzie i sie przełączy ?? czy samemu bedzie trzeba zmienic. wlasne napisy -- hm jesli to sie miesci w tej 100-ówce to ok , jesli nie to ile by bylo dopłaty. mi np takie cos niejest potrzebne. co do wyswietlacza radia to mysle ze jak ktos chce miec komputerek to bedzie patrzyl na niego a nie na to co wyswietla mu radio w tidzie. od tego jest wyswietlacz w radiu. to jest moje zdanie. powodzenia w dalszym modyfikowaniu. pozdro

  extraORDynaryjne śmiesznostki
Drogówka zatrzymuje blondynkę :
- Dzień dobry. Kontrola drogowa. Ma pani gaśnicę ?
- Mam !
- A trójkącik ?
- Wczoraj zgoliłam ...

Niedziela, po kościele dwóch rolników siedzi w miejscowej "pijalni", jeden opowiada:
- Alem się urobił. Żeby dostać te francowate dopłaty, musiałem wpisać cały żywy inwentarz do ewidencji. Każdemu zwierzakowi kolczyk w lewe ucho...
- Mogę sobie wyobrazić, wszystkie krowy, wszystkie owce, świnie....
- Z tym to pestka, ale ja mam pszczoły...

Dwóch jasnowidzów sobie rozmawia:
- Tego roku będzie strasznie ciężka zima.
- No, to mi przypomina zimę 2043 roku...

  1
W odpowiedzi na : Re: Unia Euro pejska wyslane przez Kommodos dnia 2004-02-06 21:08:14:

: Komuchy są wszędzie,trzymają władzę.Czyli beznadzieja,pora umierać.To wizje AV.
: Zostałem wywołany do odpowiedzi,dlatego przypomnę szanownemu AV,że nigdy nie obiecywano,że po wejściu do UE, na polske spłynie nowa manna w postaci rzeki euro.Przeciwnie, zawsze podkreślam i to czyniłem wcześniej,że członkostwo we wspólnocie wymusi na nas oszczędzanie.

Co za idiotyczne podejście. Skoro Pan żeś chciał oszczędzać, to trzeba było kupić sobie skarbonkę, a nie głosować za Anschlussem.

: Tak się dzieje.Po pełnym wejściu do UE,zacznie się proces osuszania polskiego bagienka.Czyli wymuszać będą na nas zmiany w wielu dziedzinach i dostosowywanie się do życia w demokratycznej wspólnocie.

Najlepszy przykład TP SA, której akcje sprzedano prawdziwym europejcom. Teraz Telekomuchy Francuskie łupią nas najwyższym stawkami, przekupują urzędasów URTiP, a herszt tej szajki euroKulczyk próbuje ukraść "G8".

: Będzie z tym ciężko, o czym sygnalizują dotychczasowe doświadczenia,chocby z systemem dopłat rolniczych.

Oto przykład kolejny. Złupili nas podatkami, zeby każda krowa, koń, koza i owca oraz gnojowniki itp. zostały wpisane do komputera. Dzięki temu wkrótce eurourzędasy wprowadzić będą mogły podatek od krowiego cycka. Nowoczesność w domu i zagrodzie.

  Czy mieszanka traw z motylkowatymi to trawy????
Widzę że nie tylko ja mam taki problem,na wszystkich polach obsiałem trawy i podałem PZ i zdaje się że lipa bo mimo że mam samą kupkówkę to w roku poprzednim nie wpisałem tam TUZ ( bo ich tam po prostu nie było )i chyba dostanę do tych upraw same podstawowe.A do traw na użytkach ornych PZ przysługują ?



Warunki otrzymania PZ sa takie:
1 posiadanie w roku referencyjnym (kwiecien 2005-marzec 2006)posiadac zwierzeta(bydło,konie,owce,kozy)
2.otrzymac w roku 2006 doplaty uzupełniajace do TUZ LUB upraw traw na gruntach ornych zebranych na pasze.
3. Zadeklarowac te działki jako TUZ, mozna to zrobic w bylow tym wniosku na rok 2007 lub 2006.

Reasumujac trzeba było miec TUZ lub uprawe traw na gruntach ornych,zwierzeta wroku referencyjnym i zadeklarowac je w roku 2006LUB 2007 jako TUZ

Agencja pozbawia doplat PZ na rozne sposoby

To jest bardzo ciezki kawalek cleba naprawdę bardzo:-))))moze sie szanowny Panie zamienimy???
ten opisany przypadek jest bardzo ciekawy i jeszcze raz ujawnia mankamenty i braki w rozporzadzeniu ministra to jest BUBEL!!!! na kólkach!!!!!do SADU z tym.
rolnik ma bydło ma trawy a dostanie tylko podstawowa doplate JPO nawet UPO sie nie należy!!!! to jest chore!!!!!!

  Czy mieszanka traw z motylkowatymi to trawy????
Widzę że nie tylko ja mam taki problem,na wszystkich polach obsiałem trawy i podałem PZ i zdaje się że lipa bo mimo że mam samą kupkówkę to w roku poprzednim nie wpisałem tam TUZ ( bo ich tam po prostu nie było )i chyba dostanę do tych upraw same podstawowe.A do traw na użytkach ornych PZ przysługują ?



Warunki otrzymania PZ sa takie:
1 posiadanie w roku referencyjnym (kwiecien 2005-marzec 2006)posiadac zwierzeta(bydło,konie,owce,kozy)
2.otrzymac w roku 2006 doplaty uzupełniajace do TUZ LUB upraw traw na gruntach ornych zebranych na pasze.
3. Zadeklarowac te działki jako TUZ, mozna to zrobic w bylow tym wniosku na rok 2007 lub 2006.

Reasumujac trzeba było miec TUZ lub uprawe traw na gruntach ornych,zwierzeta wroku referencyjnym i zadeklarowac je w roku 2006LUB 2007 jako TUZ

Agencja pozbawia doplat PZ na rozne sposoby

  "Mamki"
Takie nieprzemyślane decyzje pewnikiem spowodują rozregulowanie na pewien czas rynku bydlęcego - ale niekoniecznie. Nasze bydło cieszy się sporym uznaniem wśród eksporterów i jest nadzieja, że zastój krajowy wykorzystają hodowcy z dobrym materiałem i doświadczeniem.
A poza tym dopłaty będą też do owiec - więc niech się barany pasą



mówisz że eksporterzy cenią nasze bydełko a ja już dwa miesiące szukam chętnych na moje odsadki mam 4 byczki 200-300 kg a jałóweczki zostaiam na mamki

  "Mamki"
Takie nieprzemyślane decyzje pewnikiem spowodują rozregulowanie na pewien czas rynku bydlęcego - ale niekoniecznie. Nasze bydło cieszy się sporym uznaniem wśród eksporterów i jest nadzieja, że zastój krajowy wykorzystają hodowcy z dobrym materiałem i doświadczeniem.
A poza tym dopłaty będą też do owiec - więc niech się barany pasą

  "Mamki"
Nie będzie żadnych dotacji ani do bydła mięsnego ani do owiec, kóz itd.
Środki UE z puli na produkcję zwierzęcą są wliczone w dopłaty obszarowe do uzytków zielonych i obecnie żaden (słowo zostało usunięte), który przyczynił się kiedyś lub obecnie się przyczynia do takiego stanu rzeczy nie będzie popierał zmian w tym zakresie bo dziwnym trafem wielu z nich posiada jakieś uzytki zielone i biorą dopłaty wyłącznie za posiadanie a nie za użytkowanie czyli produkcję pasz dla przeżuwaczy / jak sama nazwa wskazuje użytki zielone to obszary użytkowane a nie będące w posiadaniu/.

  Owoce jagodowe - czy warto je rozwijać?
Myślę,że warto rozwijać plantacje jagodowe. Dopłaty pozwałają zredukowąć własne koszty produkcji,a owoce mają prawie 100% wyższą cene w chłodniach. Jestem tu pierwszy raz na forum. Czytam i myślę,że wskazana byłaby dyscyplina w zamieszczaniu postów tematycznych. Temat dot. owoców jagodowych,a są posty dot. np. owiec. To powoduje ,że nie wiele można się dowiedzieć w temacie ,który jest interesujący dla plantatorów.Szukam ekologicznych producentów owoców miękkich. Ciekawią mnie Wasze doświadczenia związane z ochroną i nawożeniem. Proszę o wypowiedzi, napewno wielu z nas znajdzie tu coś ciekawego dla siebie. Zbliża się wiosna, napewno będziemy zasilać nasze uprawy. Piszcie co i ile zamierzacie stosować. Może jakieś linki do firm z nawozami eko. Pozdrawiam.

  Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa
i jeszcze dodam ze 2 dni temu wygrałem z ARiMR spór czy mieszanka traw z motylkowatymi to uprawa traw czy nie. chodzi o rok referencyjny 2006 i jezeli trawy z motylkowatymi to uprawa traw to rolnik po spełnieniu jeszxcze innych warunków moze ubiegac sie o pz.
ja te wszystkie inne warunki( do znalezienia na forum) spełniłem a nie miałem dopłat Pz tylko jpo bo agencja twierdziła ze to nie jest uprawa traw ale dwa dni temu sad agencji przytarł nosa a ja po uprawomocnieniu wyraku zetrze go na kwasne jabłko tak jestem ciety na ARiMR i MIN ROL ale jak w rozmowie telefonicznej z kierowniczka departamentu ministerstwa rolnictwa kobieta sie dziwi ze kon to zwierze roslinozerne to mnie szlak krew sie buzy!!!
a co moze kon to drapieznik, siedzi na drzewie i poluje na owce!!!ja juz nie mam sil
pozdrawaim rolników.

  bella Koza :)






Kozy jak widac normalne, ale darowanej kozie nie mierzy się wzrostu.
Kozy nie mają kolczyków - przyjechały z gospodarstwa ekologicznego. Pan wydawał się być dobrze zorientowany w przepisach - mówił mi że ma teraz popyt na kozy, bo można się starac o dopłaty paszowe jak ktoś ma kozuchę

Dla zainteresowanych dopłatami: http://www.doplaty.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=623
Rolnikowi, który w ubiegłym roku posiadał w gospodarstwie przynajmniej jedną krowę, owcę lub kozę będzie przysługiwała dodatkowa dopłata do gruntów ... płatność bezpośrednia będzie przysługiwała rolnikowi, który posiada co najmniej 1 ha gruntów, utrzymuje ziemię w dobrej kulturze rolnej i otrzymał numer identyfikacyjny. ... wnioski o te płatności będą przyjmowane od 15 marca do 15 maja każdego roku, a pieniądze będą przekazywane rolnikom od 1 grudnia do 30 czerwca następnego roku ... gdyby okazało się, że powierzchnia użytków zielonych była podobna jak w ubiegłym roku, to płatność dodatkowa wyniesie ok. 110 euro/ha. Zaznaczył, że każda płatność dodatkowa wyliczana jest co roku i kwoty dopłat mogą się zmieniać. Zapewnił, że "dostaną wszyscy, ale być może trochę mniej".

  Double firma czy obóz
Ja więzień obozu pracy Double potwierdzam wszystko to co zostało powyżej napisane. Cieszy mnie fakt, że wreszcie coś się zaczęło kręcić wokół tej sprawy, gdyż biorąc pod uwagę atmosferę zastraszenia traciło się nadzieje, że ktoś się odważy zrobić pierwszy krok. A tu proszę... jestem pełna nadziei. Atmosfera pracy w Double przypomina sowiecki Gułag. Latem temperatura dochodzi do 40°C, a zimą spada do poniżej 10°C ręce kostnieją do tego stopnia, że nie można pracować, a nad głową z pałą stoi kapo i pogania. System pracy najeżony niejasnymi zarządzeniami sprowadza się do jednego „pracuj, pracuj a i tak się nie dorobisz”. „Święta trójca” zarządzająca w składzie :I.O., J.Ł., M.M. nie zapominając oczywiście o „wszechmocnej” pani brygadzistce W.Ś. robi co chce i komu chce czy ma podstawy jakiekolwiek czy nie. Każda wieść która dostała się do szanownego uszka ich „wielmożności” na temat tego co się dzieje w obozie kończy się oczywiście zebraniem na stołówce i kolejnym zastraszeniem. Naczelnicy naszego obozu podejmują nie przemyślane decyzje za które płacą pracownicy w formie różnego rodzaju kar. W przypływie łaski można dostać w nagrodę dopłatę do najniższej krajowej lub za śmieszną kwotę 0,2 grosza za szt. etykietki do wiązania w domu. Ze świecą tu szukać osoby bez nagany bo te co nie podpisały już dawno nie pracują. Zmęczona i głodna po 13 godz. pracy marzysz by nie usłyszeć „co za dureń ciebie spłodził”. I wszystko to w Polsce – nie na Kubie, w kraju praworządnym gdzie przyjdzie inspektor pracy i nic nie zauważy gdzie przyjdzie BHP-owiec i powie „i tak macie dobrze”.

  Oj posypie się NN
To z końmi wyszedł ten problem papierkowy; z bydłem, kozami i owcami problemu nie ma, bo lobby przeżuwaczy od początku promowało te gatunki do dopłat łąkowych, a na dokładkę paszporty przeżuwaczom wystawia właśnie ARiMR, więc bazy danych "zwierzęce" i "ziemskie" są w jednej instytucji i można to załatwiać niemal bez papierków.

A konie dołożyli do dopłat łąkowych w ostatniej chwili, no i paszporty wystawia generalnie PZHK, a paru rasom końskim jeszcze inne, mniejsze Związki (np. kucom szetlandzkim). I stąd to wszystko nie jest dobrze dograne.

  Nowe obowiązkowe ubezpieczenia dla rolników
Podczas Sesji Rady Gminy Zgorzelec, radni i sołtysi zapoznani zostali z ustawą o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich.. Istotą ubezpieczeń dotowanych jest dopłata państwa do składki po wykupieniu polisy ubezpieczenia określonych w ustawie roślin uprawnych od ustawowego ryzyka ( powodzi, pioruna, huraganu, deszczu nawalnego, gradu, ujemnych skutków przezimowania, przymrozków wiosennych, suszy, obsunięcia się ziemi, lawiny). Dopłaty do składki przysługują do ubezpieczenia areału do 300 ha (na jedno gospodarstwo) upraw zbóż (pszenicy, pszenżyta, jęczmienia, żyta, owsa, ich mieszanek oraz prosa), rzepaku, rzepiku, kukurydzy na ziarno i na paszę, roślin strączkowych, ziemniaków, buraków cukrowych, warzyw gruntowych, drzew i krzewów owocowych, truskawek, chmielu i tytoniu. Zwierzęta gospodarskie, tj. Bydło, konie, owce, kozy, świnie lub drób można ubezpieczać z dopłata do składki ubezpieczeniowej od zdarzeń losowych oraz śmierci lub uboju z konieczności na skutek tych zdarzeń losowych.
Od 1 lipca 2008 roku ustawa zobowiązuje każdego rolnika do ubezpieczenia co najmniej 50% areału upraw objętych dopłatami bezpośrednimi. Przepis ten wynika bezpośrednio z uregulowań unijnych, które stanowią, iż od roku 2010 każdy rolnik, który z powodu strat poniesionych na skutek katastrof naturalnych ubiega sie o pomoc ze środków publicznych, jest zobowiązany okazać wcześniej zawartą polisę ubezpieczeniową co najmniej połowy areału upraw.

Mirosław Kłys / Urząd Gminy Zgorzelec

  Dopłaty do powierzchni paszowych
Udało nam się przekonać Komisję Europejską, że konie też jedzą trawę, i że ich posiadacze powinni także otrzymać dopłaty paszowe - żartował Marek Zagórski, wiceminister rolnictwa. Przywiózł on w piątek do Białegostoku kilka dobrych wiadomości. To, że osoby posiadające konie (w okresie od 1 kwietnia do 31 marca) otrzymają dopłaty paszowe, jest jedną z nich. Według wcześniejszych przepisów dodatkowe dopłaty miały przysługiwać tylko osobom, które w tzw. okresie historycznym posiadały zwierzę należące do grupy przeżuwaczy: krowę, kozę lub owcę.
Juz od paru lat kon nalezy do gospodarki rolnej UE i nikogo do tego nie trzeba przekonywac!!! Inne panstwa buduja tory wyscigowe za unijne dotacje i wystarczy je podpatrzec aby i Polski kon ruszyl z kopyta!!!

  doplaty z Unii - zacheta dla rolnikow
Oto wycinek z artykulu Jacka Hugo- Badera, z ostatniego Duzego Formatu. Sam artykul zreszta tez swietny, polecam:

Niezależnie od tego co roku biorę 800 złotych dopłat bezpośrednich do każdego hektara, ale ziemia musi być uprawiana. Jeśli jest to łąka, musi być koszona albo wypasana. Jeśli jest to łąka ekologiczna, uprawiana bez chemii i nawozów sztucznych, dostaję kolejne 350 złotych, a jeśli inna uprawa ekologiczna - 680. Za jeden hektar rzepaku czy kartofli ekologicznych dostaję prawie 1500 złotych.

W gospodarstwach agroturystycznych powinny jednak być zwierzęta, żeby dzieci miały atrakcje. Są takie, za które Unia Europejska daje duże dopłaty. Za konika polskiego, hucuła i krowę polską czerwoną płacą 1300 złotych rocznie, a za owcę wrzosówkę - 310. To wszystko są bardzo stare, odporne, typowo polskie rasy zwierząt. Unia płaci za te zwierzaki, bo inaczej nie opłaca się ich hodować. Koniki są małe, krowy dają dwa razy mniej mleka niż liche holenderki (nawet dopłaty nie wyrównują różnicy), a wełna wrzosówek gryzie jak piranie, ale trzeba zachować ich geny dla przyszłych pokoleń.

http://serwisy.gazeta.pl/...tml?as=1&ias=12

  Potrzebujesz konia?
Stąd taka hodowla opłacałaby się i byłaby do opanowania jedynie na terenie nizinnym gdzie powierzchnie łąki większe, a i "naturalne szkodniki" we znaki sie nie dają tak mocno. No i wolnościowa, wolnościową, ale system kwaterowy też można takim nazwać. Tudzież wygrodzenie wielohektarowej powierzchni użytku zielonego jak to czasem w OHZ bywa...

Koza owszem, ale jeszcze bardziej karłowata i nieszczególnie ładna owca wrzosówka (ochrona zagrożonych odmian zwierząt hodowlanych), która i je mniej, a i zimą jest w stanie gdy śniegi zejdą już pogryzać sobie roślinność. Tym bardziej, że jej hodowlę połączyć można by z pakietem rolnośrodowiskowym łąkowym.

Góral bagienny: Nie wiedziałem, że aż tak źle jest z płatnościami. Podejrzewałem, że coś mniej płacą, ale żaby aż tak mało? Chyba, że masz na myśli dopłatę za użytek zielony, a nie dopłatę w ramach ochrony siedlisk (murawy, łąki trzęślicowe itp).

  Egipt - Safaga
Właśnie wróciłem - więc krótko podsumuję: Safaga rozczarowuje w porównaniu do El Gouny zwłaszcza jak masz mało czasu, mało kasy, dużo sprzetu (ciężkiego) i trafisz do hotelu se spotem kitowym, na którym nie mozna pływać jak w Meneville Dobrym i właściwie jedynym miejscem do zadekowania się w Safadze jest hotel SHAMS, gdzie plaża jest dość długa a woda płytka z dnem w miarę bez kamieni. Arabusy jednak kasują gości z poza po 5 juro za dzionek. Meneville ma natomiast piękną rafę do nurkowania pod samym nosem ale nie wszystkim kajciarzom zależy żeby wiedzieć co jest pod wodą... Są też całodniowe wycieczki łodzią na inne spoty z lokalną szkółką Francuzów za 15 juro od łba w wersji z lanczykiem. Stacjonujący tam polski instruktor Cleo jest bardzo pomocny (jeszcze raz Tanks Tom!) ale mieć plażę, na której nawet nie wolno ci nadmuchać sobie nowego latawca to już dla mnie czysty sadyzm Dzięki uprzejmości Piatapifa i Marka z Katowic udało nam się trzymać sprzęt w Shams i zakradać się chyłkiem między wielblądami bez frajerskich dopłat ale wrażenie wszechobecnego zdzierstwa zostało we mnie mocno zakorzenione... Wyjazd niby udany - Polacy naprawdę spoko ale jakiś niesmak pozostał do kraju o wielkiej tradycji i historii, który wyciąga nachalnie parę "szmacianych dywaników" i wierzy w zbawczą moc dolara... Więcej tam nie pojadę jako owca do strzyżenia A mogło być tak pięknie

  zachowanie genetyczne pewnych ras
Jestem bardzo ciekawy opinii uczestników forum, praktykujących rolników co do chowu zwierząt z poniższego linku:bydło, świnie, konie, owce, drób, zwierzęta futerkowe, ryby, pszczoły.
Rozmawiałem z jednym z kierujących tym programem na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu o hodowli świń.
Zapewniony zbyt mięsa w cenie 5,-/kg i dopłata do każdej lochy (objętej w programie) - 570,-zł.
http://www.bioroznorodnos...taxonomy/term/8
http://www.trzoda-chlewna...php?&opcja=2963
Pod poniższym linkiem są dwa gospodarstwa pana Wiesława Romana, który ma ileś tysięcy świń, a część z nich też jest objęta tym programem.
http://phu-romex.com/j.html
Ponadto, w podanym linku "bioroznorodnosc" są wyszczególnieni niektórzy hodowcy objęci wspomnianym programem.

  trzoda chlewna
Zarejestrować trzeba krowy,owce,kozy,konie natomiast trzodę również z wyjątkiem jednej sztuki trzymanej na własny użytek . Takie są przepisy , możesz trzymać trzodę bez rejestracji ale na własne ryzyko Wskoczy kontrola i zabiorą ci dopłaty,do tego sztukę nie zarejestrowaną jest trudno sprzedać a napewno taniej zapłacą.

  Dopłaty paszowe
Aby dostać wyższe dopłaty trzeba spełnić tylko jeden warunek. Zwierzęta muszą być w gospodarstwie, w tak zwanym okresie historycznym, czyli od kwietnia 2005 do końca marca 2006 roku. Ten okres nie dotyczy rolników, którzy w tamtym czasie nie mieli jeszcze gospodarstw. Krowy, owce i kozy muszą być zarejestrowane w Agencji Restrukturyzacji, a konie w Polskim Związku Hodowców Koni.



więcej w:
Dodatkowe dopłaty

Pozdrawiam

  1
- zaprzestanie niszczenia siedlisk roślin chronionych w myśl ustawy w której "racjonalna rolnicza działalność gospodarcza" sankcjonuje wszystkie działania - w tym zaorywanie i zalesianie muraw kserotermicznych. A wystarczyło by biologicznie cenne obszary objąć dopłatami bardziej opłacalnymi niż za zalesianie czy z uprawy...

- wprowadzenie czynnych form ochrony (np prostsza procedura przemieszczenia zagrożonych roślin) na obszarach przeznaczonych do dewastacji - czyli np pod budowy dróg, domów, pól...
Wymagało by to pewnie każdorazowo jakiegoś badania co tam może chronionego występować, więc pewnie się tego nie da zrobić ...

- ustanowienie stref buforowych dookoła istniejących rezerwatów. Tzn stref, gdzie w pasie np 20-50m teren nie jest rezeratem i może być użytkowany, ale bez np orki i nawożenia. Bo na przykład jeśli rezerwat ma 200x300m wymiarów i jest na zboczu a nad nim jest orne pole nawożone sztucznie, to łatwo sobie wyobrazić co z niego spływa...

- wprowadzenie weryfikacji czy ekstensywnie użytkowane murawy są faktycznie ekstensywnie użytkowane, bo ja to albo widziałem takie które nie były użytkowane wcale, lub takie, które były użytkowane intensywnie. Potrzebne są tu wyraźne wytyczne (w zależności od szaty roślinnej) co można, kiedy i jak. Sam wypas np owiec nie jest rozwiązaniem.

jak sobie co jeszcze przypomnę to napiszę.

W.

  Dopłaty dla rolników
W Nowej Zelandii rolnicy od 20 lat nie otrzymują żadnych dotacji. W tym czasie sektor ten zmienił się z kuli u nogi gospodarki w jej siłę napędową. Jeszcze w 1984 r. 40 proc. dochodów nowozelandzkich farmerów pochodziło z budżetu państwa. Dziś jest to mniej niż 1 proc. Zlikwidowano 30 dotacji, dopłat i subsydiów eksportowych i o dwie trzecie obniżono cła. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Do 1986 r. produktywność na wsi rosła średnio o 1 proc. rocznie, po zniesieniu dotacji - o 5,9 proc. Farmerzy zrozumieli, że ich dochód zależy tylko od nich i zaczęli wprowadzać nowoczesne metody hodowli. Przeciętna waga jagnięcia wzrosła o 13 proc. (o 3 kg), a przeciętna krowa daje teraz o 20 proc. więcej mleka niż w 1986 r. Rolnicy dostosowali wielkość swoich stad do popytu na rynku. Liczba owiec spadła od tego czasu o 29 proc., ale z kolei o 35 proc. zwiększyła się liczba mlecznych krów, ponieważ klienci chcieli kupować przetwory z mleka. To także wtedy powstały znane dziś na całym świecie nowozelandzkie winnice. Od 1986 r. wartość produkcji nowozelandzkiego rolnika wzrosła średnio o 40 proc. Co więcej, wartość produkcji rolniczej zaczęła rosnąć w szybszym tempie niż cała gospodarka. W 1986 r. sektor rolniczy wytwarzał 14,2 proc. PKB, a w 2000 r. - już 16,6 proc. PKB. Nic dziwnego, że w audycji, którą BBC wyemitowała 16 października tego roku, reporterzy nie znaleźli farmera, który chciałby powrotu rządowych dotacji.

cowy na to

  Owce kameruńskie.
Dzieki dakota2000, ale tak jak już pisałem potrzebuje kontaków z hodowcami owiec kameruńskich, inne rasy mnie nie interesują. Wszystkie możliwe kontakty jakie były w necie już sprawdziłem. Poza tym do dopłat unijnych kwalifikuja się poza wrzosówkami jeszcze takie rasy jak:
* Barwna owca górska
* Corriedale
* Merynos barwny
* Owca kamieniecka
* Owca olkuska
* Owca pomorska
* Owca uhruska
* Owca wielkopolska
* Owca świniarka
* Owca żelaźnieńska
Ad junior, z tego co wiem to file w Brazylii pracowały raczej z bydłem niż z owcami, chyba że myślisz już nad border coli.

  moje owieczki
A jak długo masz owce? Masz owczarnie,wiatę? Ile owiec sprzedajesz rocznie? O paleniu wełny to nie rozmawiajmy,ja robię to samo,tragedia!!! Sorki że mam sto pytań do,ale myśle o stadzie owiec,na poczatek z 20 matek.Grzebię za wrzosówką,ale kupić materiał na dopłaty graniczy z cudem...to już łatwiej kupić podhalana,są (podchalany) w USA
Pozdrawiam Krzychu

  moje owieczki
Jeżeli chodzi Ci o taką na dopłaty (której i tak nie dostaniesz),to jak się pytałam w grudniu,w hodowli koło Tarnowa,to 1.000 zł za sztukę,a w IZ w Balicach sprzedawali po 150,200 zł za sztukę,w zależności od wagi-oczywiście takie nie do dopłat
(których i tak się nie dostanie,eh,dziwna sprawa z tymi owcami).
Czyżbyś planowała kupić borderkom owieczki??

  Pomysły SONY na wzmocnienie pozycji PSP.
sony mogloby ulepszyc psp i dac mozliwosc ulepszenia hardware'u starszych wersji za doplata. Wilk syty i owca cala (...)



Niezupełnie, nie zadowolisz tym jednocześnie i konsumentów i producenta. Jak dla mnie troche bez sensu kupować konsolę, która miała być kompatybilna z grami, które na nią powstają kiedy nagle się okazuje, że konieczna jest modernizacja zupełnie jak w PC, oczywiście odpłatna. Nie wiem które dokładnie ulepszenie miałeś na myśli jednak zasugerowałeś, że chodzi o rewolucję. Kombinacj w tę stronę raczej nie będzie.

  Cokolwiek czynisz... - czyli słów kilka o dopłatach
Szanowny Pan Paweł Augustynek-Halny
Panie Pawle dyskusji nie rozpocząłem na nowo tylko byłem zmuszony zareagować na akapit Pana Piotra Lecha cyt. "Zawsze, kiedy stawiany jest temat dopłat, pojawiają ludzie, którzy znajdują dziesiątki argumentów przeciw: szczególnie chętnie ubierając się w garnitur obrońców młodzieży – jej kondycji finansowej. Jak już wsponiałem w powyższej odpowiedzi do pana Piotra Lecha jestem jedyną "czarną owcą"( na forum) która się wypowiedziała w kwestii osób mniej zamożnych. A takie stwierdzenie uprawnia mnie do rekacji gdyż nie jestem oszustem czy cwaniakiem który kosztem czyimś czy też pod przykrywką chcę dla siebie uczknąć jakieś ulgi. Takie mstawianie sprawy jest niesprawiedliwe i stąd moja reakcja.
I to by było wszystko w tym temacie i oczywiście kończę tą kwestię poraz drugi i myslę ostatni.

Z poważaniem
R. Kolbiarz. ps. "człowiek w garniturze"

  Cokolwiek czynisz... - czyli słów kilka o dopłatach
Szanowny Pan Paweł Augustynek-Halny
Panie Pawle dyskusji nie rozpocząłem na nowo tylko byłem zmuszony zareagować na akapit Pana Piotra Lecha cyt. "Zawsze, kiedy stawiany jest temat dopłat, pojawiają ludzie, którzy znajdują dziesiątki argumentów przeciw: szczególnie chętnie ubierając się w garnitur obrońców młodzieży – jej kondycji finansowej. Jak już wsponiałem w powyższej odpowiedzi do pana Piotra Lecha jestem jedyną "czarną owcą"( na forum) która się wypowiedziała w kwestii osób mniej zamożnych. A takie stwierdzenie uprawnia mnie do rekacji gdyż nie jestem oszustem czy cwaniakiem który kosztem czyimś czy też pod przykrywką chcę dla siebie uczknąć jakieś ulgi. Takie mstawianie sprawy jest niesprawiedliwe i stąd moja reakcja.
I to by było wszystko w tym temacie i oczywiście kończę tą kwestię poraz drugi i myslę ostatni.

Z poważaniem
R. Kolbiarz. ps. "człowiek w garniturze"



No i tu właśnie różnimy się w ocenie, bowiem ja uważam, że nie był Pan zmuszony. Wątpię by przed tą dyskusją ktokolwiek powiązał wspomniane stwierdzenie z Pana osobą. Ale ... kończymy, więc nie poruszam już drażliwego tematu.

Chciałbym jednak napisać jeszcze o pracy z młodzieżą. Otóż 13 lub 14 X organizujemy spotkanie z dziećmi ze szkółki SMuRFy (szczegóły jeszcze będą na forum). Jeśli ma Pan czas, to zapraszam. Będzie okazja poznać nas osobiście i zobaczyć jak staramy się współpracować z młodymi.

  Bongosy sprzedam Łódź
Wszyscy chcą kupować Djembe a ja mam do sprzedania Bongosy prawie nówki, średnice 17,5 i 14,5 skóra, naciągi metalowe regulowane, z jasnego drewna.Idealne do pykania w domu i w parku letnią porą.Podobno pochodzą z Egiptu. Chcę jedynie 230pln.MOj mail owca@lodz.mm.pl tel o 600 085 755.Chyba ze ktos zamieni się na Djembe REMO z moją dopłatą.Pozdro! Maciek

  Zwolniający Windows 98 !!
Przylaczam sie takze do opinii ze ustawianie magistrali systemowej na 83 Mhz
jest bardzo uciazliwe dla hardwaru a szczegolnie dla urzadzen korzystajacych
ze slotow PCI
Przyczyna zwalniania moze byc takze przegrzewanie procka , nie bylo mowy o
jego temp.  w momencie zwalniania,mozna ja przeciez sprawdzic przynajmniej w
biosie

Mala rada ,starajcie sie kupowac takie procesory ktore osiagaja  podstawe
taktowania 100Mhz po podkreceniu lub nominalnie.
Dla przykladu ja przesiadlem sie z MMX 233 na P2 dopiero jak dostalem w
swoje niecne raczki  celerona 300 A ktory kreci sie do dzis bez zadnych
efektow ubocznych na 450 Mhz  (temp 28*  ,jeden wiatrak)
Pewnie ktos zapyta skad ma wiedziec ze bedzie sie krecil patrzac na niego ze
skryta  nadzieja w sklepie.
Mozna i tak ,szukasz znajomego handlujacego sprzetem ,facet ma wyzsze ceny
np o okolo 10% (jesli nie to proponujesz doplate  np 40 zl) ale cos za cos
  i mowisz tak : stary wezme tego baleronka czy inne miesko ktore ci zalega
na polce pod warunkiem ze wrzuce go do swojego superPC i okaze sie ze nie
wciskasz mi tu wiepszowiny z koscia.
Facet mieknie ,wyjmuje walowke i mowi : ok tylko nie przynos jak bedzie juz
przeterminowany bo mi klientow odstraszysz i smrodu narobisz w sklepiku.
Tak o to wilk syty i owca cala
Jesli kogos urazilem lub zniechecilem to big sorki ale ogladalem dzisiaj
"Miodowe lata" i nie moglem powstrzymac rzucania jelitami jak  Norek
szukajac mizernej marchewiny w lodowce dla wyglodnialego i na diecie Karola
stwierdzil ze kto to tak polozyl golonke ze marchewka scisnieta nie chce sie
uwolnic.....hihihi:))

Milej nocki.


| Witam ponownie na grupie.

| Chciałem podzielić się z Wami pewnym spostrzeżeniem z moim komputerem i
Win
| 98.

spostrzezen nt. wingrozy 98(chyba % zawodnosci systemu) mam tyle

dowiedzialem sie ze win98 jest znacznie gorzej przystosowany
do odparcia problewmow roku 2000 niz jego poprzednik 95 !!!!!

wesolego nowego 2000 roku :))

Emik



  Prawie 1 mld zł kosztuja bilety PKP i PKS za pol-friko...

Okazuje się, że budżet finansuje często bardzo dziwne rzeczy. Prawie 1
mld zł kosztuje utrzymywanie ogromnej puli biletów ulgowych PKP i PKS.
Kosztowny jest spadek po socjalizmie...

do najbatrdziej bezsensownych, nieuzasadnionych, niesprawiedliwych,
zlodziejskich naleza deputaty dla pracowników PKP w postaci darmowych
przejazdów dla pracowników i rodzin...



Przepraszam bardzo za bilety dla rodziny oprucz dzieci doplacamy juz od
dawna ,
a to ze inne firmy zrezygnowaly z doplat do biletow pracowniczych to ich
sprawa , nawet w dawnych ZNTK wykupywane sa bilety na przejazd pkapem.
Bilety sa zagwarantowane w ponad zakladowej umowie zbiorowej (tak to sie
chyba nazywa ) Jesli sie nie myle to rok od prywatyzacji te przywileje
obowiazoja

kolejarze pracuja beznadziejnie (jakie sa efekty ich pracy - kazdy
widzi... notoryczne spoznienia pociagów - wszystkich ich NIE da sie
usprawiedliwic przestarzalym taborem, torami i niedoinwestowaniem) i
smród i zasyfienie w wagonach...



jest jak jest ,ale jak bys byl na miejscu takiego toromistrza czy
brygadzisty
pociagu sieciowego i mjal wykonac jakas prace bez zabespieczenia
odpowiednich materjalow ( wiekszosc materialow z odzysku )
to co bys zrobil ? zakupil z wlasnej kieszeni ?
A co do jakosci uslug jeszcze raz jest jak jest , ale zawsze zostaja
pks i samochody

a "nagrody" (bezplatne przejazdy) za to bumelanctwo i olewactwo -
dostaja...



to nie sa zadne nagrody tylko przywileje wynikajace z wykonywanej
pracy.
W kazdej firmie znajdzie sie czarna owca


  Lepper: "Rząd musi znaleźć" większe pieniądze
Skup zboża po żniwach, na poziomie 40-50 proc. ubiegłorocznego skupu, będzie bardzo dobrym wynikiem - uważa wicepremier, minister rolnictwa Andrzej Lepper. Nie wyklucza, że sytuacja na rynku zbóż może spowodować wzrost cen żywności.
Lepper powiedział w sobotę na konferencji prasowej w Siemiatyczach (podlaskie), że straty spowodowane suszą są wciąż szacowane, ale już widać, że skup zbóż będzie "bardzo niski". Poinformował, że Agencja Rynku Rolnego, która miała skupić w czasie żniw 300 tys. ton zboża, kupiła dotąd nieco ponad 30 tys. ton.

Lepper przestrzegał rolników, którzy jeszcze wstrzymują się ze sprzedażą i przechowują zboże w magazynach, żeby się "nie przeliczyli" sądząc, że ceny jeszcze znacznie wzrosną. "Do nas już zboże jedzie ze Słowacji, jedzie z Węgier i Unia (Europejska) też uruchomi swoje zapasy. Jak ktoś liczy, że będzie brał 600-700 zł za tonę, to żeby się nie przeliczył i żeby nie miał pretensji, że nikt nie mówił o tym" - powiedział minister. Według niego, możliwa jest jednak cena 450-500 zł za tonę, co - jego zdaniem - "może odbić się" na cenach nie tylko pieczywa, ale także mięsa i nabiału, bo po podwyżce cen zbóż konsumpcyjnych, podrożeją też zboża paszowe.

Jak mówił Lepper, by poprawić sytuację polski rząd zwrócił się do UE o zwolnienie z eksportu ponad 70 tys. ton zboża, do czego jesteśmy zobowiązani unijnym rozporządzeniem. To ostatnia partia z puli 400 tys. ton; wcześniej wyeksportowano ponad 300 tys. ton.

Dodał też, że w połowie września na spotkaniu w Brukseli ministrów rolnictwa krajów unijnych zwróci się o zgodę na sprzedaż Polsce zboża konsumpcyjnego z rezerw unijnych, po tzw. cenach interwencyjnych.

Minister zapowiedział, że od 2007 roku system dopłat będzie promował hodowców zwierząt: bydła, owiec i kóz. Jak mówił, do hektara użytków zielonych będzie 200 euro dopłat tam, gdzie rolnik jest hodowcą takich zwierząt i 70 euro dla tych, którzy mają użytki, ale nie są hodowcami.

Lepper powiedział też, że "rząd musi znaleźć" pieniądze większe, niż dotąd przewidywano, na pomoc rolnikom, których gospodarstwa dotknęła susza lub powódź. Uważa, że potrzeba na to ponad 600 mln zł.

  Kto jest za dopłatami bezpośrednimi do ula ?
Witam

Szanowni koledzy. Myślę, że mylimy pewne pojęcia. A mianowicie "COŚ NAM SIE NALEŻY" Czegoś takiego w Unii nie ma i myślę, że w kapitalizmie również. To co nazywamy "COŚ NAM SIĘ NALEŻY" nie zareagował wogóle. Dlaczego?. może to jest pytanie retoryczne. Ale niestety tak jest w Polsce. Nam=jdzie to mnie inni obgadają, a najważniejsze nie będę miał na kogo ja ponarzekać.

Możem do poważnej dyskusji, bez narzekań na wszystkich dookoła.

pozdrawiam ja nie mam racji?!
ale zaprasza
Włodek
Wlodek tak jak rolnikowi siejácemu zboze ,sadzácemu ziemniaki zbierajácemu chmiel majácemu owce tak samo pszczelarzowi nalezy sie doplata zobacz taki programpomocy rozwoju np odnowy stad baranich, koz na co tam sa przeznaczane pieniádze
A przecierz nie ma PZB -Polskiego Zwiázku Baraniarzy czy kozlarzy
Organizaje pszczelarskie nie majá prawa dyrygowac na co i kiedy pszczelarz ma przeznaczyc kase w tej chwili kontrolujá wydatki twierdzac ze robiá wielká laske ze wogole oddychajá za nasze pieniádze i do puty tak bedzie bedzie jak jest czyli WIELKIE G....O
pszczelarz gdy dostanie do ráczki kase sam doskonale sobie poradzi co gdzie i od kogo ma kupic by jego pasieka podnosila sie w standarcie dawala wiecej miodu i satysfakcji z jej prowadzenia do tego szczescia pszczelarzowi zadna organizacja nie jest potrzebna . Podniesie sie standart oferowanych matek a ten co bedzie szais mial z glodu padnie nie tak jak teraz wszystko jak leci konkurencja rynkowa wyeliminuje dziadow myslácych co tam teraz nie ma wyboru musi kupic
Wolny rynek -owszem dla poprawy poglowia matki zakupione z metrykami ale dlaczego mialby jej pszczelarz nie zakupic np w NIEMCZECH ,Austrii i z METRYKÁ inaczej mówiác po wiejsku z paszportem

  1
Ze nie da się uratować ślimaków i motyli- trudno trzeba pamiętać ze ratujemy cale siedlisko a nie 1 motylka czy ślimaczka



ratujemy całe siedlisko, a nie 1 kwiatek czy trawkę (to o - powiedzmy - miłku i ostnicy). Nie ma co pisać lekceważąco że "trudno", bo fauna muraw jest równie cenna i obfitująca w zagrożone, południowe elementy, jak choćby pająk gryziel stepowy Atypus muralis, piewik pstroskrzydły Cicadetta podolica, czy chrząszcze cudzich brunatny Pseudocleonus grammicus i ziołomirek stepowy Donus nidensis (i setki innych). Są one często o wiele rzadsze i bardziej zagrożone, niż miłek, wężymord i sierpik. Oczywiście, jeśli zginą (zarosną) murawy, zginą również i te owady. Ale jeśli te murawy mają być chronione przed zarastaniem za pomocą ognia, to musi to być zrealizowane z największą ostrożnością i wyjątkowo drobiazgowym rozplanowaniem (wypalanie jakimiś kwaterkami, pod kontrolą?). I raczej jako alternatywa dla wypasu, który chyba powinien być podstawową (bo bezpieczną) metodą, przynajmniej tam gdzie się da? Tymczasem takie podejście jak powyżej to "roślinocentryzm" czystej wody

chodzi mi też o to, żeby nie legitymizować nielegalnego podpalania traw na wiosnę. Co do "braku kasy za wypas bo na Ponidziu takie wielkie powierzchnie", to kasa leży wręcz na ulicy, bo murawy kserotermiczne są siedliskami priorytetowymi. Gdyby ktoś napisał na te murawy naprawdę dobry projekt do LIFE-u (powiedzmy coś przypominającego skalą i rozmachem projekt Klubu Przyrodników dla ochrony torfowisk bałtyckich), mógłby tam wiele zrobić na początek, a w skali długoterminowej pociągnęłyby to dopłaty rolnośrodowiskowe. Wypas owiec, kóz, wycinanie krzaków, co chcecie. Chłopi będący właścicielami tych faktycznie marnych pastwisk, oraz instytucje i organizacje zarządzające rezerwatami pławiłyby się w kasie. Może wtedy te pożary nie byłyby potrzebne, ale jeśli nawet, to też byłaby kasa z LIFE (z dopłat rolnośrodowiskowych chyba na pewno nie, co więcej groziłoby to ich utratą).

BTW, Ptyś, jak wygląda obecnie stan Skorocic? Jesteś tubylec to na pewno wiesz? To w końcu jeden z najciekawszych rezerwatów kserotermicznych w Polsce (bo nie tylko murawy, ale też kserotermofilna fauna, no i geomorfologia - kras gipsowy, jaskinie). Czy jest tam realizowana jakaś ochrona czynna? Jak jest z zarastaniem muraw przez zarośla? I czy w maju jest tam już coś ciekawego, poza zeschniętymi badylami z zeszłego roku? [to ostatnie pytanie ma charakter turystyczny ]

  1

Teraz slowko odnosnie dyskusji - mam czesto wrazenie, ze zapominamy co oznacza okreslenie roslinnosc kserotermiczna. To wcale nie musza byc zadne wapienie, kreda czy bazalt - rosliny kserotermiczne to takie, ktore po prostu rosna na mocno wygrzanych stanowiskach. Skarpy nadwislanskie na ktorych 150 lat temu roilo sie ponoc od storczykow, dawno przestaly byc w jakikolwiek sposob zagospodarowywane. Caloksztalt ludzkiej dzialalnosci w naszym kraju - od opryskow azotoxem w celu zwalczania zrzuconej przez Zmerykanow stonki - po melioracje, nawozy, masowe wypalania traw, to wszystko dalo naturze tak mocno w dupsko ze mamy to co mamy. Wspominani Niemcy wcale nie sa swieci, zrodla historyczne juz na przelomach XIX-XXw. mowia wyraznie, ze rosliny gina i nie wiadomo czy na wymienianych stanowiskach nadal zyja. Uregulowanie Odry i wszystkich wpadajacych do niej rzek to byla masakra dla calych ekosystemow. Czy ktos z Was slyszal, ze pod Legnica bylo cale pojezierze????



Hmmm wiemy wiemy Ale jeżeli chodzi o skarpy nadwiślańskie to gatunki wapniolubne nie są tam ot tak z niczego. Zapomniałeś o tym iż znajdują się one właśnie na skarpach lub ścięciach dolin i pradolin pochodzenia antropogenicznego. A dlaczego? Odpowiedzią jest ponownie lodowiec oraz znajdujące się tu pokłady glin zwałowych o podwyższonej zawartości węglanu wapnia. Jeżeli chodzi o regulacje to wspomniałem i o tym, a teraz dodać jeszcze mogę bo mi przypomniałeś tym jeziorem iż podobna sytuacja była w okolicy Gołańczy... ale jeziora nie wyschły tam same tylko zostały zdrenowane, woda odprowadzona do Noteci, a na uzyskanym gruncie założono użytki zielone. Do tego przykład z uroczyskiem Mesy koło Więcborka gdzie na mapach dokładnie widać, że było to jeziorem, następnie torfowiskiem... a po zmeliorowaniu za kaiserskich czasów z połowy zrobiono użytki zielone, a drugą połowę zalesiono.

Inna rzecz, że wspominasz o braku zagospodarowania... cóż tak to jest, że nikt nie będzie na siłę robił czegoś co mu się nie opłaca, a pasterstwo owiec, które jest jedyną szansą dla muraw upadło i kwiczy by je dobić i nawet dopłaty nie pomogą. Jest jednak światełko w tunelu. Przeciecż Nadcwiślański Park Krajobrazowy prowadczi wypas wrzosówek w okolicach Płutowa i Starogrodu, nad Odrą działa KP, a nad Notecią prowadzi się okazjonalne akcje.

Na razie tyle

  ZAPISKI Z MIEJSC RÓŻNYCH
Niezbędne wydatki:

Trumna (drewno topolowe) 580 zł
Przewozy(dot.osoby zmarłej) 600 zł
Obsługa pogrzebu 300 zł
Opł.fun.związana z pog/eksh 490 zł
Kredytowanie usług 150 zł
Chłodnia 125 zł
Dzwony 30 zł
Nadzór nad pracami kamieniarskimi 50 zł
Wykopanie grobu 300 zł
Krzyż do grobu 50 zł
Tabliczka do krzyża 30 zł
Dopłata za miejsce 552,30 zł
Autokar 267 zł
Trąbka 107 zł

Razem na rachunku 3414,50 zł
Zasiłek pogrzebowy 5406,82 zł
Zwrot/Dopłata 1992,32 zł

Ksiądz od razu powiedział, że trzeba po niego przyjechać a potem trzeba go odwieźć. Jego samochód stoi w garażu. Powiedział też, że koszt pogrzebu z mszą to nie mniej niż 350 zł.
Zgodził się na 400. Ale po godzinie zadzwonił i powiedział, że to za mało. Że trzeba mu dopłacić.
Pochowaliśmy matkę. Jeszcze nie moją.
Ktoś z rodziny stwierdził, że nie można chować bez zębów (sztucznej szczęki). Zaproponowałem by dołożyć szczoteczkę do zębów, grzebień do włosów (inny członek rodziny opowiadał historię osoby, która miała koszmary nocne bo nie włożyli grzebienia do trumny...). Zostałem wyklęty.

Jeszcze kilka dni jestem w Polsce. Moja mama ciągle jest nieprzytomna. Nie mogę jej pomóc.
Za dwa, najdalej trzy tygodnie wracam do Kenii. Dzwonię tam codziennie. Dziś jest tam spokojnie.
Muszę dbać o swoje marzenia...........
Nawet jeśli wszyscy będą myśleć, że jestem szalony.
Ciągle powtarzam sobie przysłowie nepalskie, że lepiej żyć jeden dzień jak tygrys, niż sto dni jak owca..............

  Wszystko o Farmutilu i Henryku Stokłosie
UTYLIZACJA - Jak zarobić i stracić na padlinie
Milionowe nadużycia wykryli urzędnicy kontroli skarbowej w firmach utylizacyjnych, które korzystają z pieniędzy Agencji Rozwoju i Modernizacji Rolnictwa, przeznaczonych na utylizację padłych i chorych zwierząt. Okazało się, że firmy zawyżają rachunki, a skala tego procederu jest ogromna. Kontrola 19 firm, wykazała, że tylko w ciągu dwóch lat, naciągnęły one Agencję na kwotę 34 mln 739 tys. zł. Teraz mają zwrócić pieniądze.

Firmy utylizacyjne korzystają z budżetowych pieniędzy na podstawie umów, które zawierają z ARiMR. Dotyczą one dopłat lub zwrotu kosztów za utylizację konkretnej kategorii zwierząt: bydła, trzody, owiec, kóz i koni. Stawki te od 1 stycznia wzrosły. Na przykład, za transport i spalenie jednej sztuki bydła, zakład może dostać od Agencji ponad 250 zł. Tylko w latach 2001 – 2007 wypłacono zakładom utylizacyjnym ponad 115 milionów złotych.
Nieprawidłowości w systemie wykryli pracownicy Agencji. Firmy utylizacyjne, aby otrzymać pieniądze, muszą przedstawić rachunki, na podstawie których następuje zwrot, bądź dopłata. Właśnie te faktury wydały się podejrzane. Do zakładów wysłano najpierw kontrolerów Agencji, kiedy okazało się, że skala nieprawidłowości jest ogromna, w 2006 roku sprawa trafiła do Urzędu Kontroli Skarbowej, który sprawdził wykorzystanie przez prywatne firmy budżetowych pieniędzy. Skontrolowano 19 zakładów.
– Kontrola objęła lata 2003 – 2005 – wyjaśnia Radosław Iwański, rzecznik ARiMR w Warszawie. – Nadużycia polegały na nadmiernym lub nienależnym pobraniu pieniędzy. Decyzje UKS są nieodwołalne. Zakłady te muszą zwrócić pieniądze. Wysłaliśmy już do nich wezwania.
Dowiedzieliśmy się jednak, że zakłady mają z tym niemały kłopot. Kilka tygodni temu ich przedstawiciele mieli na ten temat debatować w Śmiłowie, koło Piły. Tu znajdują się firmy utylizacyjne Henryka Stokłosy. Należą one do największych w kraju. Trzeba jednak zaznaczyć, że Farmutil nie znalazł się na czarnej liście Agencji, ale nie był też skontrolowany. Wiadomo jednak, że z utylizacją odpadów, właśnie w latach 2003-2005, w Śmiłowie różnie bywało.18 stycznia 2008 Głos Wielkopolski

  Wybory Samorządowe 2006
Cześć,
jednym z punktów jest zarobienie pieniędzy na wynajmmnie powierzchni reklamowych z billbordów które Gmina ustawi w dogodnych lokalizacjach, narazie będzie to przejazd przez Wasilków, szczególnie "wylotówki", a jak już powstanie obwodnica- rzecz jasna najlepsze będa miejsca przy tej drodze. Przez naszą miejscowość przezjeżdza masa samochodów. Stanowi to duży rynek do zagospodarowania reklamowo. Jeśli wynajmiemy odpowiednio dużo billdobrów na reklamy, (np. supermaketów itp) to zarobimy wcale nie małę pieniądze, cena wynajmu powiedzchni billbordowej w Bialymstoku, wacha się od 1300 zł-2100 zł netto / tydzień. Przeliczmy sobie to przez 10 billbordów, i zobaczyymy ile można zarobić. Te pieniądze, będzie można przeznaczyc na cele charytatywne, remont obiektów sportowych lub np dopłaty do biletów. to jeden spsosób, następny wiąże się bezpośrednio, z przedsiębiorcami i lokalnym biznesem. Wiemy dokładnie, że tworzenie specjalnych stref ekonomicznych jest już zakazane przez UE, ale Gmina może obniżyć podatki na jakiś czas, dla firmy, która zobowiąze się "dorzucić" troche do np.biletów.
Firma zaoszczędzie na podatku- będzie to atutu Wasilkowa jako miejsca dogodnego inwestrorom, i obniży cene biletów- co wpłynie pozytywnie na kieszeń mieszkańców.I wilk syty i owca cała.
Jednocześnie z w/w dzialaniami, podejmiemy negocjację cen bieltów z KPK. Jak widziecie pomsyłów jest kilka.
Lokalni biznesmeni, pownni mieć dogodne warunki prowadzenia firmy w Wasikowie.
1.Nowoczesny i przyjazdy Urząd, gdzie załwtienie wszelkich formalnośc będzie jak najszybsze i profesjonalne.
2.Obniżki podatków ludzion zakłądającym firmę w Wasilkowie, po pewnym czasie, jak już rozkręcą biznes na dobre, z cała pewnością nie będą potrzebować takiej pomocy,a na początku, im więcej pomocy tym lepiej.
3.Pomoc prawna ze strony urzędu, to się przyda z całą penością. Przedsiębiorca (i nie tylko) będzie mógł poradzic się gminnego prawnika (koncepcja wzorowana na Akademickim Inkubatorze Przedsiebiorczość)

życzę miłego weekendu;)ciao



Super pomysły...
wylotówki sa drogami krajowymi czyli w gestii organu państwowego nie gminy i gmina nie może stawiac tam bilbordów, chyba że na warunkach tak jak wszyscy - w wyznaczonych miejscach za opłatą.(to kosztuje i budowa i opłaty za stanie) czyli cene juz trzeba obnizyc o koszty,
agencja reklamowa też bedzie chciała swoje - bo żaden poważny zleceniodawca sam nie biega od bilbordu do bilbordu,
jak firma "dorzuci do biletów" to aparat skarbowy będzie miał co robić, (podstawowa znajmość przepisów podatkowych w zakresie vat i pod dochodowego)
Dodatkowo - cen biletów nie ustala KPK, tylko Zarząd Miasta Białystok,
Oprócz tego to pachnie korupcją - obniżymy wam podatki ale "dorzućcie do biletów"

  ZGON - 2008 - MAZURY
Anulko

czytając Twojego posta trochę mnie serce zabolało, ale tylko na chwilę, do przeczytania Twojego uznania dla mojej pracy organizacyjnej, dzięki za miłe słowa – rzeczywiście siedzę dniami i nocami aby wszystko wypaliło na najwyższym poziomie
Jak podliczysz koszty, to zauważysz, że jak na Mazury, sezon, jezioro pod nosem i takie atrakcje to cena jest śmieszna np.:

pobyt Sobota i Niedziela (Wpisowe 40 zł), Nocleg w domku (25 zł), Pełne wyżywienie „Pasibrzuch” (70 zł) co daje razem za dwa dni atrakcji 135 zł – czy to dużo oceńcie sami.

A jak ktoś woli spać w namiocie, zaoszczędzi kolejne 15 zł, co da łącznie 120 zł za dwa dni pobytu.

Można przedłużać dowolnie pobyt na przed i po Zlocie, dopłaty zgodne z info na stronie.

Jeśli Forum NTV będzie silnie reprezentowane, jest też możliwość aby NTV-owcy mieli zabukowany dla kilkunastu osób oddzielny dom w odległości 30 m od ośrodka, dla lepszej integracji. Są jego zdjęcia na dole galerii Ośrodka Wodan: http://www.wodan-pttk.webpark.pl/galeria.html
Na pewno się nie pogubimy.

Kermadec'u

Chciałbym abyś był na Zlocie, bo dzięki Forum NTV wszystkim NTV-owcom żyje się łatwiej. Mam wstępne zgłoszenie osób ze Świnoujścia, więc na pewno będzie im miło dołączyć do Szczecinian (w razie czego skontaktuję Was na trasę). Realia podróży ze Szczecina znam bo, w jego okolicach kupiłem moją NTV – piękna pogoda była i świetnie wspominam to doświadczenie euforii pierwszej trasy na NTV.

- Ryzyko samotności małe. Mam nadzieję, że dotrze Akielek, będę na pewno ja moją Hondzią, mam nadzieję, że przekonamy też pozostałych członków Forum, w tym szczególnie Anulkę

- możesz być ile chcesz, nie ma ograniczeń, a okolica jest taka fajna (ośrodek nad jeziorem, kapitalne położenie), że pewnie większość osób nieograniczona koniecznością powrotu do pracy tak zrobi

Toples

Zgadzam się z Tobą Toples. Co do nagród, jest duża szansa, że je zgarniesz, bo dwoję się i troję (negocjując z potencjalnymi sponsorami) aby było ich więcej!!!

Reasumjąc

Zapraszam do regularnych odwiedzin strony http://www.MOTOZGON.pl oraz lektury najbliższego wydania "Motocykla" i "Świata Motocykli" - mają być wzmianki o Zlocie.

Serdeczne pozdro dla Wszystkich i nieustająca prośba o sugestie i uwagi.
Praetor

  "Mamki"
Prawdopodobnie ze względów organizacyjnych będą dopłaty do powierzchni paszowej . Ale żeby było ciekawiej to będą dopłaty do bydła , owiec , kóz oraz dla tych rolników którzy zrezygnują z produkcji mleka i posiadane krowy zadeklarują jako mamki .

  PRZEDSZKOLE

Ciekawy tok rozumowania !
szkoła ,też nie przynosi dochodów Gminie , więc wg. Ciebie także powinna być zlikwidowana.
A od kiedy to tego typu instytucje muszą przynosić zysk , przecież to nie sp. z o.o .
Jeśli chodzi o podaną kwotę dopłaty , to jest wzięta z księżyca i równie dobrze możnaby napisać dwa lub dziesięć milionów zł , ponieważ trudno byłoby to zweryfikować skoro tego przedszkola nie ma , a to co jest to filia
przedszkola w Miękini , więc przy takich kombinacjach można swobodnie dopisywać koszty choćby z placówki w Miękini !
Jeśli chodzi o :
wiadomą jest rzeczą, że do waszego przedszkola gmina dopłaca kilka set tysięcy rocznie.

więc prawdopodobnie będzie ono zlikwidowane, ale są również argumenty przemawiające z utrzymaniem tej placówki '

Nie po to zostaliście wybrani do reprezentowania lokalnej społeczności , aby likwidować , to co służy tej społeczności .



chyba źle mnie zrozumiałeś przyjacielu (jeśli mogę tak do ciebie pisać?)

sprawa przedszkola w Mrozowie nie dotyczy mnie bezpośrednio ale jeśli będziesz czytał protokoły z sesji to przekonasz się co miałem w tej sprawie do powiedzenia.

oprócz mnie wypowiedział się radny z Wilkszyna który to twierdził że jaśli gmina dopłaca to trzeba zlikwidować

ja tak nie uważam i podejrzewam że za moje wypowiedzi czy to na komisjach czy to na sesjach powoli staję się czarna owcą w stadzie ....



poddałem tylko temat do dyskusji i liczyłem na liczne wypowiedzi mieszkańców z mrozowa w tej kwestii

stąd może odczytana przez ciebie lekka kontrowersja

ani jeden radny w tej sprawie się nie wypowiedział oprócz mnie i wilkszyna no i pani radnej z mrozowa wiec bardzo proszę zapoznać się z protokołem z sesji i wówczas osądzić kto co uważa

ja juz zapowiedziałem pewną istotna rzecz i powtórzę ją tu i teraz
:
powoli zaczynam żałować że wziąłem udział w kampanii wyborczej i tego ze zostałem radnym

jedynie z obowiązku do moich wyborców i współmieszkańców tam jestem i wobec nich chciałbym sie wywiązać tak jak Pan Bóg przykazał.
ale jeśli będzie tak dalej to kto wie czy nie zrezygnuję z mandatu bo nie bardzo pasuje do tego towarzystwa.

  Wykluczenie ze spółdzielni
Witam serdecznie wszystkich członków i sympatyków kzlis.
Jestem na forum po raz pierwszy, chciałabym dowiedzieć się czy ktoś z Państwa posiada wzór pozwu do Sądu o uchylenie uchwały Walnego Zgromadzenia w sprawie o wykluczenie. Od ponad roku bardzo aktywnie zaczęłam interesować się "sprawami" mojej spółdzielni, wcześniej przez dłuższy okres nie mieszkałam tutaj- wróciłam dopiero kilka lat temu. Rok temu ujęłam się za starszym małżeństwem które jak obserwowałam było od dłuższego czasu systematycznie "niszczone" przez Radę, Prezesa, oraz ich popleczników. Od roku i ja dołączyłam do grona "czarnych owiec". Domagałam się -wiadomo w tym gronie czego- nie będę się rozpisywać. robiłam to w formie pisemnej i ustnej-początkowo mieszkańcy odżyli, nabrali nadziei, że coś się zmieni- udało się nam przegłosować sugestię obniżenia pensji pracownikom, zmiany formy zarządzania, utworzenia Komisji Przetargowej. Rada Nadzorcza i Zarząd byli w ciężkim szoku. Otrząsnęli się z niego szybko i przystąpili do działania. Zaczęto rozpowszechniać plotki o moim zadłużeniu ( nieprawdziwe), o tym , że chcę " przejąć władzę" i rozwiązać spółdzielnię.etc..Jednym słowem rozpoczęła się nieprawdopodobna nagonka - Rada podjęła decyzję o wykluczeniu mnie oraz jeszcze jednej osoby.
Dodam, że mieszkam w 1 budynkowej nieruchomości, która ma 47 mieszkań, nas jest 60 z tego obecnych zawsze 30-reszta za granicą- dzieci prominentów-etc., albo się nie interesuje. Grunt jest nasz- zawsze był, mieszkania już dawno spłacone- ok.1972roku. na dole mamy wielki lokal który wynajmujemy. Czynsz z tego lokalu jest dopłatą do naszego- ale kalkulacji nikt nigdy nie przedstawił ile w stosunku do czego Koszty utrzymania prezesa, księgowej i sprzątacza to ponad 40% tego dochodu. 47 mieszkań!!!. Wszyscy maja oczywiscie ZUS. Niestety na niczym się nie znają- do tej pory nie mamy zrobionej inwentaryzacji. Średnia wieku Rady 75 lat, najstarszy członek 84- trudno się z nim w ogóle porozumieć. W budynku mieszkają sami starsi ludzie, którzy nie chcą nic wiedzieć, lub są oddanymi zwolennikami Zarzadu i Rady. Oczywiście Zarząd i Rada "to jedno". tam jest jak za najgorszych czasów PRL-u.
I mogłabym jeszcze wiele pisać. Sprawa utknęła w Ministerstwie ( interwencja była poprzez Posła), zebrane dowody itp.
W trakcie oczekiwania na sensowną lustrację, muszę złozyć pozew o unieważnienie wykluczenia.
Jesli ktoś dysponuje wiedzą praktyczną z tej dziedziny, proszę o pomoc.
Beata

  Dzik
W okolicy gdzie mamy działkę coś drgnęło po ostatnich rozporządzeniach w sprawie dopłat pojawiły się w okolicy owce. trzeba będzie temat podrążyć może niedługo coś z tego wyjdzie i będzie baraninka

  Dopłaty do powierzchni paszowych
Dopłacą też do koni - dobre wieści dla hodowców

Udało nam się przekonać Komisję Europejską, że konie też jedzą trawę, i że ich posiadacze powinni także otrzymać dopłaty paszowe - żartował Marek Zagórski, wiceminister rolnictwa. Przywiózł on w piątek do Białegostoku kilka dobrych wiadomości. To, że osoby posiadające konie (w okresie od 1 kwietnia do 31 marca) otrzymają dopłaty paszowe, jest jedną z nich. Według wcześniejszych przepisów dodatkowe dopłaty miały przysługiwać tylko osobom, które w tzw. okresie historycznym posiadały zwierzę należące do grupy przeżuwaczy: krowę, kozę lub owcę.

Marek Zagórski nie ukrywał, że wprowadzenie płatności paszowej ma służyć temu, by poprawić sytuację producentów mleka. Przynajmniej w jakiś sposób zrekompensować to, że w minionym roku kwotowym musieli płacić kary za nadprodukcję. Dzięki temu oprócz dopłaty podstawowej i uzupełniającej otrzymają jeszcze płatność paszową (ok. 100 euro/ha).

- Można powiedzieć, że przemysł mleczarski dostał lekkiej zadyszki - przyznał wiceminister rolnictwa. - Dlatego w przyszłości planujemy wesprzeć rolników którzy zrezygnują z produkcji mleka, a przestawią się na bydło mięsne. Będą mogli liczyć na rekompensaty.

Jak mówił, od 2015 r. kwoty mleczne najprawdopodobniej zostaną zlikwidowane lub przynajmniej poważnie ograniczone. Wówczas ceny mleka mogą spaść. I tylko produkcja na bardzo dużą skalę lub zupełnie niszowa będzie miała rację bytu. Jednak, póki co, ministerstwo rolnictwa przygotowało projekt nowelizacji ustawy o regulacji rynku mleka i przetworów mlecznych.

- Proponujemy odejście od regionalizacji kwot mlecznych - mówi Marek Zagórski - Czy nasz projekt przejdzie w Sejmie, tego nie wiemy.

Jak podkreślał, jest to projekt kompromisowy. Bo przy transakcjach dokonywanych przez rolników z dwóch różnych województw 15 proc. kwoty przechodziłoby do puli Agencji Rynku Rolnego. Przy tych, dokonywanych w obrębie jednego województwa, potrącenia byłyby takie jak dotychczas (5 proc.).

Wiceminister rolnictwa przyznał też, że z pewnością nowy PROW (Program Rozwoju Obszarów Wiejskich) na lata 2007-2013 ruszy z opóźnieniem. Spowodowane jest to faktem, że Senat dopisał do programu działanie, którego miało nie być: "Wsparcie dla gospodarstw niskotowarowych”. To powoduje konieczność naniesienia zmian w programie (pierwotna wersja została już przesłana do KE) i znacznie opóźni prace. Należy spodziewać się, że KE zatwierdzi program w lipcu lub sierpniu, a najpóźniej we wrześniu. O takich terminach mówi się w KE po przeliczeniu liczby nadesłanych programów na dni robocze.

Autor: Barbara Kociakowska, źródło: Gazeta Współczesna

  Dopłaty do konika polskiego i hucuła
Definicja: Rodzime rasy i odmiany zwierząt są doskonale przystosowane do lokalnych, często bardzo trudnych warunków środowiska. Wypasy opierające się na rodzimych rasach, pozwolą na skuteczne zagospodarowanie terenów półnaturalnych o ubogich zasobach paszowych. Rasy rodzime mają także duże znaczenie ze względu na rolę, jaką pełniły w historii rozwoju regionów, są one związane z tradycją i kulturą lokalnych społeczności. Rasy rodzime powinny być upowszechniane ze szczególnym uwzględnieniem okolic, gdzie żywe są tradycje ich hodowli i chowu. W początkowym okresie wdrażania programów pod uwagę będą brane wszystkie rasy i odmiany bydła, koni i owiec objęte w Polsce programami hodowlanymi ochrony populacji, tj. bydło - polskie czerwone, białgrzbiete, konie - konik polski, hucuł, owce - rasy wrzosówka, rasy świniarka, rasy olkuska, polskie owce górskie odmiany barwnej, owce rasy merynos barwny, owce uhruskie, owce wielkopolskie, owce żelaˇnieńskie, owce korideil, owce kamienieckie, owce pomorskie, a przewidywanymi do ochrony: konie małopolskie i śląskie.

Znaczenie:

Rodzime rasy i odmiany zwierząt gospodarskich zasługują na zachowanie i promocję w systemie produkcji ekstensywnej oraz w gospodarstwach ekologicznych i agroturystycznych, gdzie ich użytkowanie pełni także funkcje pozaprodukcyjne, a zwłaszcza edukacyjne;

Preferowane rasy i odmiany to te, których niska liczebność stwarza poważne niebezpieczeństwo wyginięcia.
Cel:

Ochrona różnorodności genetycznej zwierząt gospodarskich, zagrożonych zastępowaniem ich rasami wysokowydajnymi.
Minimalna liczba zwierząt w stadzie: 4 krowy lub 3 klacze lub 5 matek owcy olkuskiej lub10 owiec matek pozostałych ras, wpisanych do ksiąg zwierząt hodowlanych danej rasy.

Wymogi pakietu G01:

Zwykła dobra praktyka rolnicza

Wpis zwierząt do ksiąg hodowlanych i prowadzenie dokumentacji hodowlanej stada;

Bydło, konie i owce wymienionych wyżej ras, mogą być wprowadzane jako uzupełnienie stad innych ras lub jako stada wydzielone;

Klacze kojarzone są z ogierami tej samej rasy;

Dotowaniem objęte będą zwierzęta czystorasowe, tylko w przypadku bydła polskiego czerwonego dopuszczalny jest 50% udział genotypu innej rasy czerwonej.
Poziom wsparcia:

Bydło (Kod: G01a) - 1080 PLN/krowę

Konie (Kod: G01b) - 1300 PLN/klacz

Owce (Kod: G01c) - 310 PLN/matkę owcy

http://odr.zetobi.com.pl/ochrona/krp_g01.htm

Warto się zapoznać też z:
http://www.finisz.pl/inde...&tem=16&txt=339

  Kącik literacko - grafomanski
No to ja lece.
OSOBY 'DRAMATU STEREOTYPOWEGO":

Zenon Prawdziwy Polski Motocyklista - obecnie CBX 750'86 z silnikiem od zygzaka (pierwsza japonia), wczesniej SHL, WSK, IZ, 1,5 Junaka super czopera latwy powrot do oryginalu. Ma we krwi oktany albo promile a za paznokciami brud.
Szpenio Olivier - obecnie CBR 1000RR'08, marzy o R1'2009, wczesniej deulanos na wypasie i na gaz, ale odkad zostal dyrektorem kreatywnym... Wie, gdzie sie leje benzyne. Posiada kombi z garbem (troche go upija jak siedzi nad sokiem porzeczkowym i poluje na lachony)
Obrzyn MC President - Anal Intruder pomysl wlasny wykonanie szwagra, wczesniej Intruder oryginal (nie bylo polerki). Ma barwy, szrokie plecy, pol metra w kablu, ambicje i sile w piesci. Moze j.b.n.. Lubi j.b.n.. Marzy, zeby komus j.b.n..
Roch Ruchol - syn rolnika z Podlasia - obecnie M72, wczesniej IZ, Minsk, Zorka, K72, Leningrad (swiatlomierz). Marzy o IZu bez wyciekow na paliwo rolnicze (doplaty).
Listonosz Ryszard - nienawidzi swojego Komarka i ze go zima kask upija w czapke. Marzy o nowym Romecie Srzydla Polskiej MO-toryzacji przy okazji prywatyzacji albo jeszcze lepiej o awansie na sortownie (cieplo, chociaz nie ma koncowek od emerytek, ale za to wreszcie cieplo). W opowiesci wystepuje przejezdzajac w trzecim planie na tle lanow zboza.
Martyna MotoCYClistka - uzaleznieona od aktimela, mieszka u roznych ludzi w namiocie w duzym pokoju, pisuje do prasy testy lokowek i motocykli sportowych. Nie ma obecnie motocykla, ale ma rozwolnienie od tych Yoghurtow. TfaRRda jest i nie peka. Po piecdziesiatce wroci do motocyklizmu.
Tadek Ofroud-owiec - ciagle na XTciaku, a wszyscy kolesie juz maja te fajne pomaranczowe KTMy. Szaleje po gorach, lasach i ugorach, na hale nie wjezdza odkad go jeden baca przylapal ze swoja ulubiona owca. Sam se wszystko zrobi, byl raz w serwisie ale bylo zamkniete. Marzy o moto na rope.
Szara Zlotowa Masa - roznej masci oszolomy co to nie moga jak czlowiek jezdzic samochodem, tylko tymi motorami. Marza o drogac bez dzior, bezpruderyjnych blondynkach, rudych lub brunetkach, tanim piwie i paliwie. Jak maja wlosy to maja w nich wiatr, a jak maja zeby to maja w nich muchy. Jedza kaszanke z grilla i krzycza 'pokaz dupe' albo robia oczy wazki.
Poszczegolnych przedstawicieli bedziemy mogli jednorazowo poznawac w poszczegolnych epizodach.

Ownersi - wzywam za Januszem - do dziela!

  VAT a DOPŁATY
Witam. Nie mam pojęcia czy podobny temat był poruszany na tym forum, gdyż spędziłem wiele czasu na google i nic takiego mi stąd nie znalazło, więc postanowiłem, że opiszę w skrócie swój przypadek i ktoś byłby na tyle miły aby udzielić mi jakichś sensownych odpowiedzi-porad.
Otóż, od roku jestem młodym rolnikiem i od dłuższego czasu myślę o modernizacji gospodarstwa (tj m.in zakup sprzętu<ciągnika>, modernizacja stodoły itp). Jakiś czas temu kolega podsunął mi pomysł, aby przejść na Vat-owca, że niby jakbym np. starał się o dotację z programu modernizacji gospodarstw rolnych na kwotę załóżmy 250tys zł, to oprócz tych 60%refundacji jakie w moim przypadku obowiązywałyby mnie w tym programie to oprócz tego od wykonanych inwestycji dostałbym zwrot podatku Vat, czyli w efekcie końcowym mówiąc na chłopski rozum stopa % amortyzacji kosztów byłaby powiększona na moją korzyść. Pytanie:
1. Czy zrobienie takiego interesu jest możliwe i w pełni legalne?
Jestem młody - mam 20lat, nie miałem styczności z podatkami (jestem w trakcie studiów), więc jestem trochę zielony ;/ W domu panuje pogląd, że bawienie się ze skarbówką nie przyniesie mi żadnych korzyści. Mam ku temu powyższe wątpliwości a nadmienić pragnę również, że sporo rzeczy w domu się kupuje tych związanych z rolnictwem i tych nie związanych zbytnio (remont domu) od których nie wiem czy przypadkiem nie możnaby skorzystać na Vacie..
Jeśli ktoś mnie zrozumiał prosiłbym o jakies zainteresowanie moim problemem.. Na bieżąco będe tu zaglądał póki nie otrzymam satysfakcjonujacyh mnie infromacji..
Może niektórym to wszystko wyda się śmieszne i że bajki opowiadam ale to wynika z mojej nie wiedzy na temat podatków a mimo czytania lciznych artykułów poświęconych temu nie mogę za bardzo zrozumieć tego administarcyjnego bełkotu....

  Dopłaty paszowe
Czy w 2007 roku otrzymam dopłaty paszowe jeżeli prędzej nie miałem zakolczykowanych kóz i owiec? Przepraszam jeżeli pomyliłem dział. Proszę o szybką odpowiedź. Możebyć na gg 8228799 lub tu na forum. Z góry dzięki!!!

  Pomysły SONY na wzmocnienie pozycji PSP.
sony mogloby ulepszyc psp i dac mozliwosc ulepszenia hardware'u starszych wersji za doplata. Wilk syty i owca cala, a co do gier na kilka UMD to nie glupi pomysl.

  Smutek zamknietych dworców...

Dziennik Zachodni 13.06.2002
http://katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/181133.html

Najpierw zamyka się kasy, potem cały dworzec. Taki los spotyka te stacje
kolejowe, na których stosunkowo niewielu pasażerów kupuje bilety i nie
opłaca
się utrzymywanie kasjerów. W okolicach Katowic z powodów ekonomicznych nie
funkcjonują już dworce w Katowicach-Piotrowicach i Katowicach-Zawodziu



Można  dac taką kasę w ajencję i zrobić tam poza kasą sklepik z gazetami i
innymi duperelami - w Czechach to na porządku dziennym na małych stacyjkach,
które przy okazji nie leżą za siedmioma górami, ale tuż obok osiedli. Wtedy
i wilk syty i owca cała.  Inna sprawa że tam procent złodziei w ogólnej
populacji jest wielokrotnie mniejszy.

- Zamknięcie kas jest zawsze pierwszym etapem do zamknięcia dworca - mówi
Zbigniew Jastrząb, zastępca dyrektora do spraw handlowych Śląskiego
Zakładu
Przewozów Regionalnych. - Kiedy zamknie się kasy, dochodzi do dewastacji
poczekalni, która w efekcie też zostaje zamknięta.



Każde zdanie jakie wychodzi z ust dyrektora handlowego śląskiego ZPR
dowodzi, że pogodził się z nieodwracalnością upadku swojego
przedsiębiorstwa - tacy wydają sie być jak betonowe buty, które ciagną tę
firmę na samo dno. Zero koncepcji poprawy sytuacji, zero walki - po prostu
polska reprezentacja narodowa.
W normalnej firmie na stanowisku handlowca zatrudnia sie ludzi kreatywnych
którzy potrafią pokonac problemy, przełamać schemat. A tu - facet sobie tak
siedzi i nic, a dworce mu po kolei znikają. Upsrawiedliwianie się, że
sytuacja społeczna w regionie staje sie beznadziejna to nie wszystko.

Początkowo podejmowano próby utrzymywania kas tylko w porze dziennej.
Niestety
w nocy często zdarzały się włamania i kradzieże komputerów i to
zdecydowało o
całkowitym ich zamknięciu.



Istnieje coś takiego jak ubezpieczenia i instalacje alarmowe - jak widać w
PKP dworzec z poczekalnią jest wart mniej niż prosty alarm i składka -
lepiej zostawić złodziejom do rozebrania.  Poza tym po cholerę komputer tam
gdzie nie sprzedaje sie wielu biletów? Wystarczyć może bloczek z biletami do
wypisania albo kartoniki, z których ajent sie rozlicza raz na określony
czas.

Podróżni wsiadający na stacjach, na których nie ma
możliwości kupienia biletu zmuszeni są zakupić go u konduktora. Nie
obowiązuje
ich jednak dopłata za jego wypisania w pociągu.



Pewno, zwykle dają kondiemu w łapę piataka i jadą, nikt nic nie wypisuje, a
PKP gwiżdże. Albo jadą, a kondi do nich nie przychodzi i nie kupią biletu w
ogóle.

JH


  Idzikowice-relacja
W niedziele 14 maja udalismy sie (K. Szymaszczyk & P.Szyszko) na krotka
wycieczke kolejowo-piesza do
Idzikowic i Gory Kalwarii.

1) E231 do Grodziska Maz. bez emocji
- Chopin mial w sobie wagony Katowice - Warszawa, nie uwidocznione w
cegle
- Batory przyjechal, stanal sobie i czekal, niejasne na co; stal
jeszcze,
gdysmy odjezdzali

2) poc.sluzbowy (ale na tablicy w Grodzisku jest, do... CMK!) odj. 7.45
do Idzikowic przyj. 8.58 (szczegolowe dane na
zadanie)
- jednostka podpisana Kielce (ale dlaczego?)
- podroz dosc przyjemna, zmierzona szybkosc 100 km/h, liczne przystanki
glownie na wiaduktach, jak na niedziele rano to calkiem sporo ludzi z
nich korzystalo
- tor nr 2 w przebudowie na odcinku Grodzisk - Szeligi; bardzo ciekawa
dystrybucja odcinkow jezdzonych i niejezdzonych: Grodzisk - Jaktorow
jezdzone, Jaktorow - pierwszy wiadukt [w stanie kompletnego rozbabrania]

zardzewiale, dalej jedna szyna jezdzona, jedna zardzewiala, drugi
wiadukt w
stanie jak wyzej; pytanie: jakie procesy fizykochemiczne powoduja
rdzewienie jednej tylko szyny?
- niespodzianka: kolo Bialej Rawskiej przyszedl kierpoc/konduktor? i
wypisal nam bilety (male niestety, wiec nie wiemy, jaki numer mial
pociag)
na cale 81 km, ale bez doplaty za wystawienie biletu w pociagu; tym nie
mniej napis odreczny Idzikowice odczytywalny bez trudu,
pytanko: czy bilet na osobowy przez CMK do Idzikowic mozna kupic w kasie
w Grodzisku?

3) stacja Idzikowice - Opoczno - przejscie piesze z ciekawymi widokami
na
CMK, kilka zdjec z bardzo ladnych ujec, dwoch mechanikow dziewiatek
pozdrowilo nas sygnalem :)  niestety z uwagi na dzien tygodnia wiele
pociagow nie kursowalo;
- w Idzikowicach liczne jednostki i lokomotywy, jedna jednostka
podpisana
Minkowice (ale dlaczego?)
-ok. 10.15 do Idzikowic przyjechala jednostka od strony poludniowej
-zadnego towaru na CMK nie stwierdzono
-stwierdzono natomiast organoleptycznie przejscie stada owiec :)

4) poc. 2233 Opoczno - Skarzysko
- SP42-092 Sk.Kam.(ex-Olsztyn?-bardzo ladna) + jajecznica, okropnie
laciata; w umywalce woda biezaca!
- ciekawa linia jednotorowa, jednak z uwagi na ubogosc ruchu brak
krzyzowan
- Opoczno, Blizyn - semafory ksztaltowe, w Opocznie ze swietlnymi
tarczami
ostrzegawczymi
- Petrykozy, Soltykow - jw. z tym ze nieczynne
- Konskie - semafory swietlne
- Staporkow - quasi-wiadukt: nad torami konstrukcja kompletna,
kilkadziesiat metrow dalej nad szosa same przyczolki; ktos wie, co bylo
na
gorze? jakas waskotorowka?
- Wolka Plebanska - w przejezdzie resztki drugiego toru, krzyz sw.
Andrzeja
ustawiony pomiedzy szynami

5) E21114 Staszic Skarzysko - Radom
- trasa bez niespodzianek, zapelnienie w normie, jednak celowosc
uzywania
EN57 do takich jazd co najmniej dyskusyjna

6) E21230 Radom - Czachowek Gorny
- bardzo zly stan toru na odcinku Radom-Warka; dobrze, ze nie
kontynuowalismy Staszicem, bo bysmy chyba powypadali przez okna ;-)
jazda z ta predkoscia wzbudza spore obawy o dojechanie w calosci do
Warki
- lacznica Warka-Pionki jezdzona, choc ze zdjetymi drutami
- dwa krzyzowania (Kruszyna E12233, Strzyzyna 13103 San)
- w Czachowku Gornym zaginiony peron 1 (uczestnicy wycieczki czwartkowej

pamietaja, ze w Czachowku Poludniowym sa perony 2 i 3)

7) E80241 Czachowek Srodkowy - Pilawa (przyznac sie, kto pisal, ze ten
pociag odwolany!)
- w Czachowku przejazd Vltavy; niemozebna zbieranina wagonow, EU07-325
Warszawa (lok to jedyny polski akcent), nie stwierdzono roznicy w
okladzinach na patykach
- w Gorze Kalwarii 10 min. oczekiwania na E80224 (most jednotorowy);
wydaje
sie, ze smialo zdazylibysmy przejechac przed nim
- w Osiecku trapez w ksztalcie krzyzyka (po co takie? miejsca nie
brak...)
- dodatkowe postoje dla kolejarzy: Kepa Glin(ojecka?) za mostem i
Jazwiny
nastawnia (BTW jak sie nazywa taki posterunek na zwezeniu linii do
jednotorowej?)
- na trasie mnogosc wiaduktow, malo przejazdow jednopoziomowych, po
ulozeniu lepszych torow linia ta smialo nadawalaby sie do duzo wiekszych
predkosci

8) E2132 Pilawa - Warszawa
- w Pilawie przejazd Bystrzycy - bardzo dostojnie i pomalutku, z krotkim

postojem za peronami
- dla wybierajacych sie w kierunku Lukowa: pociag Warszawa-Lukow wjechal
na
tor przy peronie 2 (normalnie Warszawa/Deblin)
- w Celestynowie krzyzowanie z E939

Na calej trasie punktualnosc wrecz upiorna, do 1 min. (z wyjatkiem
opisanego wyzej poslizgu w G.Kalwarii), tak jakos wedlug przedwojennych
standardow co to mozna regulowac zegarki. Kompletny brak ruchu
towarowego z
wyjatkiem Skarzyska i Radomia.

KS
Piotrek


  Integracja z Unia Europejska - bilans zyskow i strat
Nie dla UE na tych warunkach  

Oto jak twardo negocjowali nasi bohaterowie z Kopenhagi:

1) W 1992 roku podpisalismy traktat handlowy z Unia. Od tego czasu w Polsce
ubylo 1.5 mln miejsc pracy i tylez powstalo w krajach UE. Jest to wynikiem 40-
krotnie wiekszego importu towarow z krajow unijnych nad eksportem z Polski i
powie Wam to kazdy ekonomista.

2) Deficyt handlowy w wymianie towarow z unia przedstawial sie w tych latach
nastepujaco:
W roku 1992 - minus 927 mln $, w 1993 - minus 1mld 759 mln $, w 1994 - minus
1mld 508 mln $, w 1995 - minus 2 mld 744 mln $, w 1996 - minus 7 mld 542 mln $,
w 1997 - minus 10 mld mln $, w 1998 - minus 11 mld 757 mln $, w 1999 - minus 10
mld 499 mln $, w 2 00 r. - minus 7 mld 807 mln $, w 2001 r. - minus 5 mld 878
mln $, w 2002 r. minus około 6 mld $

Po otwarciu granic zarowno deficyt handlowy, jak i bezrobocie z Polsce
(niestety to prawda) sie poglebi.

3) Oto rzeczywisty rachunek przyjecia Polski do UE:
[post wczesniej Klus]

4) Rolnictwo

55%, 60% i 65% = 36%, 39% i 42% - doplaty w systemie mieszanym, czesc z Unii,
czesc z polskiego budzetu. Sam Kolodko mowi, ze tych pieniedzy po prostu nie
bedzie.

"No ale przynajmniej cos dostana" - znamienny argument entuzjastow. Jednak jest
takze cos takiego jak limity produkcyjne, ktore hamuja kapitalistyczna
konkurencje i pozostawia Polske daleko w tyle. Unia miala cel narzucajac nam
limity - Polska ma na tyle duzo rolnikow, ze przy odpowiednich doplatach jej
rolnictwo mogloby byc konkurencyjne dla Europy Zachodniej, a tego Bruksela nie
chce. Mleko - 7-8.5 mln ton rocznie, podczas gdy katolicka Irlandia z 4 mln
mieszkancow ma 6 mln ton (!!!). Zapotrzebowanie Polski wynosi ok 15 mln ton
rocznie. Brakujace tony trzeba bedzie wiec importowac. Jak pokazuje historia,
40-krotne przebicie importu nad eksportem bylo dla nas zgubne. Oto tok myslenie
Unii: "Damy im za duzo, to bedzie gorzej dla nas". Taka mentalnosc Kalego.

"Myśmy już Unii dali prezent, degradując rolnictwo przez ostatnich 12 lat - 2
mln ha wypadło z uprawy, mamy o 3 mln krów mniej, 3 razy mniej bydła opasowego,
12 razy mniej owiec (...). W tej chwili kraje Unii transferują z Polski około 4
mld euro zysków rocznie od kilku lat. Coroczna pomoc Unii to kilkaset milionów
euro". - wypowiedz Brzoski, wicedyrektora biura europejskiego FAO (Światowej
Organizacji Żywności) i sekretarza Europejskiej Komisji Rolnej, a w latach 1993-
97 dyrektora departamentu integracji europejskiej w Ministerstwie Rolnictwa.

5) Ziemie zachodnie - czy ktos z Was wie, ze wedlug konstytucji niemieckiej
Niemcy istnieja w granicach z 1937 roku ? Innymi slowy, miasto skad pisze te
slowa, Brzeg i pollozony 40 km na zachod Wroclaw znajduja sie na terytorium
Niemiec. Po akcesji nalezy sie spodziewac masowych skarg do Trybunalu
Europejskiego. Rozmaite srodowiska niemieckie juz to zapowiadaja, na razie z
oczywistych wzgledow niezbyt glosno.

5) Wzrost cen podstawowych towarow i uslug zgonie z normami panujacymi w Unii,
zaakceptowanymi przez rzady bogatych spoleczenstw, jak Niemcy, Francja itd.
Ciekaw jestem, jak entuzjasci wytlumacza matkom z zasilkiem, ze chleb odtad
kosztuje 2 razy wiecej.

6) Praca w UE: wiekszosc krajow Pietnastki, w tym Austria, Niemcy, Francja,
Wielka Brytania zgodzily sie na otwarcie granic dopiero po siedmiu latach
czlonkostwa Polski. Wowczas teoretycznie bedziemy mogli wyjechac pracowac i
uczyc sie. Jednak popatrz co obecnie dzieje sie w Niemczech i za chwile zacznie
sie dziac w innych krajach. Wzrasta bezrobocie, recesja daje o sobie znac
wszedzie. W 1994 roku srednia bezrobocia w calej Unii wynosila 11%, obecnie
liczba jest wyzsza, a w nietkorych regionach wynosi 33% (!) bezrobotnych.

Pytanie: Czy w dobie ogolnego bezrobocia rzady panstw zachodnich beda dbac
bardziej o miejsca pracy dla swoich obywateli, czy tez dla przybyszow z
Polski ? Sa jeszcze swiadczenia socjalne, dzieki ktorym bezrobotni w Unii zyja
lepiej niz u nas ludzie, ktorzy haruja po nocach, ale na zasilek jak wszedzie
trzeba 2 latka popracowac.

I jak ? Czy choc jedna z przedstawionych tu informacji slyszeliscie w radiu lub
w telewizji ? Najgorsze jest jednak to, ze tak po prostu bedzie, wszystkie dane
i wypowiedzi sa oficjalne.

Nie jestem przeciwny wstapieniu dla samego faktu, wrecz przeciwnie, popieralbym
wejscie na sprawiedliwych warunkach do bardziej zdrowych struktur.

(~Fraq, 2003-04-12 13:57:48)

Źródło:
http://info.onet.pl/1,15,11,1701558,5163937,forum.html

Klus


  Przychodzi człowiek do bacy ...


| Do bacy przychodzi człowiek i mówi
| - Baco!, powiem ile macie owiec, ale jak powiem, to dacie mi jedną owce?
| - Dam.
| - 233
| - Zgadza się,  wybierzcie sobie owce.
| Po chwili Bacy zrobiło się żal utraconej owcy i zwraca się:
| - A jak zgadnę wam kim jesteście? Zwrócicie mi owce!?
| - Zwrócę!
| - Jesteście ekspertem z UE ds. rolnictwa.
| - Zgadza się. A skąd baco wiecie?
| - Bo pan zamiast owcy zabrał psa!

| apropos owiec to Polska dzieki czlonkowstwie w UE ma szanse byc
| glownym producentem i eksporterem owiec.
| Obency kontyngent wynosi 9200 tys ton

he he he, no niezły przykład wolności gospodarczej panującej w UE.



Wspolna Polityka Rolna EU to 5% calego rynku. Jak wiadomo w UE rynek
okreslany jest jako jednolity. Co to oznacza, to ze istnieja okreslone
normy ktore gwarantuja bezpieczenstwo i jakosc produktu i firmy.
Dzieki tym normom mozemy ta sama zarowke wkrecic w Portugalii I
Wloszech.
Dzieki nim wiemy ze jak zobaczymy znaczek CE to nie musimy sie bac ze
nasze dziecko zachoruje bawiac sie zabawkami.
Firma ktora nie posiada takich norm nie moze produkowac. na wolnym
rynku pewnie by mogla lae ze szkoda dla konsumentow.
Ze Wspolna Polutyka Rolna jest tak ze juz od dawna dzieki postepowi w
technologii jestesmy w stanie wyprodukowac o wiele wiecej niz
skonsumowac. Aby zapobiec gwaltownym skokom cen prowadzony jest
program doplat bezposrednich i kwot. Kwoty zapewniaja ze dany istnieje
podstawa planowania produkcji na przyszly rok, uzyskania kredytow itp.
W Polsce nie ma kwot  i kazdy widzi co sie dzieje, blokady na drogach
wymuszanie cen skupu zboz ktore tez z wolnym rynkeim nic wspolnego nie
maja.
Wole juz metody UE ni blokad Leppera.

A swoją drogą, to nie wiem czy zauważyliście, że oznacza to ni mniej ni
więcej
tylko, że dokonał się jakiś ogromny postęp na drodze do zbudowania sprawnie
działającego systemu socjalistycznego :)



Powiedzialbym przesada, rynek socjalny.

Jak wiadomo nasi rodzimi socjaliści sprzed 89 roku odnieśli porażkę w tej
budowie (podobnie jak wszyscy inni socjaliści), poniewaz nie mogli sobie
poradzić z odwiecznym problemem socjalizmu: ustaleniem czego i ile
gospodarka socjalistyczna ma wyprodukować - w związku z tym gospodarka PRL-u
jest określana mianem gospodarki niedoborów.



oni ustalali tylko nikt planu nie wykonal, widzisz tu roznice.
To byl rynek producenta, w EU jest rynek konsumenta.

A tu proszę: socjalisci
europejscy najwyraźniej skądś wiedzą, że Polska powinna wyprodukować 9200
tys ton baraniny na export. Wiedzą w takim razie również ile powinny jej
wyprodukowac inne kraje. A skoro tak, to oznacza, ze największa przeszkoda
na drodze zbudowania socjalizmu została pokonana !!! Skoro już barany z UE
wiedzą jakie jest zapotrzebowanie na baraninę (ooops, oczywiście miało być:
urzędnicy z UE ;)  ), to pewnie tylko kwestią czasu jest, żeby ustalili ile,
gdzie i czego ma być wyprodukowane. A wtedy nareszcie zniknie problem
nadprodukcji i pewnie w ogóle wszystkie problemy z którymi nie mógł się
uporać ten idiotyczny wolny rynek. W ruch pójdą preliminarze
zapotrzebowań....
Kluslandia nadciąga....
ja stąd zwiewam :)

Andrzej



Wiec jak mieszkasz w Polsce to spytaj tych co mieszaja kilkanascie lub
dziesiat lat w Unii i dowiedz sie jak tam jest naprawde.
No i pogadaj z rolnikami wczesniej.

http://servis-ekonomiczny.wejscie.com


  Dopłaty bezpośrednie
Z dzisiejszej Rzepy:
Kto ma krowę, ma pieniądze

Szykują się rewolucyjne zmiany w przyznawaniu dopłat bezpośrednich dla rolników. Do każdego hektara łąki dostanie zamiast 80 aż 200 euro, pod warunkiem, że ma choć jedną krowę czy owcę

Sejm pracuje właśnie nad nowelizacją ustawy o dopłatach do gruntów rolnych. Projekt przewiduje m.in. dodatkowe płatności dla rolników uprawiających rośliny energetyczne i tzw. paszowe - dla hodujących przeżuwacze (bydło, owce, kozy). Wczoraj prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa ujawnił, że nie ustalono minimalnej liczby zwierząt, która uprawniałaby do wyższych kwot. Oznacza to, że wystarczy mieć jedno zwierzę, aby dostać dopłaty do całej powierzchni posiadanych łąk.

- Tak to interpretujemy - powiedział na konferencji prasowej Grzegorz Spychalski, prezes ARiMR.

Jeśli więc rolnik posiada 30 ha łąk i hoduje kozę, to będzie mu przysługiwało ok. 23 tys. zł dopłat bezpośrednich. Gdyby nie miał ani jednego przeżuwacza, dostałby tylko 9 tys. zł. Prezes Agencji nie chciał odpowiedzieć na pytanie "Rz", kto zaproponował, by nie ustalać dolnego limitu liczby zwierząt.

Wiadomo natomiast, kto pierwszy wpadł na to, aby hodowcy krów, koni, kóz i owiec otrzymywali dodatkowe płatności do użytków zielonych. - Nie może być tak, by ten, kto ciężko pracuje, dostawał takie same dopłaty jak ten, kto nic nie robi - uzasadniał swój pomysł minister rolnictwa Andrzej Lepper.

Początkowo zakładano jednak, że rolnik będzie musiał hodować co najmniej kilka zwierząt na jeden hektar łąk, by dostać wyższe dotacje. Ale kilka tygodni temu Ministerstwo Rolnictwa złożyło poprawkę, by nie ustalać żadnego limitu, a Bruksela podobno się na to zgodziła. Zastrzegła jednak, że dodatkowe pieniądze będą przysługiwać tylko hodowcom przeżuwaczy - posiadacze koni nie mogą więc liczyć na wyższe płatności. Dodatkowym obostrzeniem ma być tzw. okres referencyjny: od 1 kwietnia 2005 do 31 marca 2006 roku. Dotacje będą przysługiwać tylko tym rolnikom, którzy hodowali przeżuwacza w wyznaczonym czasie.

Mniej kontrowersji budzi projekt przepisów dotyczący dopłat dla producentów roślin energetycznych. Będzie im przysługiwać dodatkowe 45 euro do hektara upraw. Rolnicy obawiają się jednak, że ministerstwo nie zdąży przygotować wszystkich niezbędnych rozporządzeń. Resort musi ustalić m.in. plon referencyjny (średnią wydajność z hektara). Bez niego producenci nie będą mogli zawierać umów kontraktacyjnych z zakładami przetwórczymi. Bez takich umów nie dostaną dopłat. Czasu zostało już mało - producenci zaczną składać wnioski o przyznanie dopłat bezpośrednich od połowy marca. Nie skorzystają na nich rolnicy produkujący biopaliwa na własne potrzeby. - Pracujemy, by zmienić te przepisy w przyszłych latach - zapewnił prezes Spychalski.

W ubiegłym roku ARiMR wypłaciła rolnikom aż 16,5 mld zł - dwa razy więcej niż w 2005 roku. Część dopłat za ten ostatni trafiły do rolników dopiero w 2006 r. W tym roku Agencja wysłała już ok. 2 mld zł, a cała kwota ma być wypłacona do końca lutego.




  Ciekawe miejsca na jurze
od kilku lat jest to rezerwat czesciowy i prowadzone sa prace zwiazane z odslanianiem muram kserotermicznych i naskalnych...
a tak czy owak wypas by sie przydał.


I to jest to! KAJASÓWKA wypasana przez krówki ras rodzimych, owce, koniki ras do których są dopłaty unijne, może kozy na terenie uboższym. To da jednocześnie impuls do powstania iluś tam gospodarstw ekologicznych, agroturystycznycb, kwater z noclegami, pola biwakowego, będzie gdzie nocować w pobliżu (byle nie za blisko, z dala od korytarzy migracyjnych zwierzaków) tego naprawdę fajnego malowniczego miejsca, może sery, serwatka, żentyca zimna na ochłodę, kwaśne mleko od krowy - nie ma NIC LEPSZEGO! Masełko prosto od krowy, albo własnoręcznie do tego zrobione... na chlebek domowy 2 kg okragły.

Na południe od niego nie ma takich miejsc, coś niecoś nad Wisłą, parę skałek, w ogóle to naprawdę rzadkość, byle poznać cały teren, byle pochodzić z miarę płaskiego sołectwa jak mój Przeciszów bez kamyków nawet polnych... z 5% lasu w gminie. Miejsce kojarzy mi się okolicami Tułu - szlak z Goleszowa na Czantorię, tamte łąki są takie kolorowe. Kajasówka odkrzaczona, wypasana też będzie cudna. Potrzebna jest jednak otulina od południa, tam pola dochodzą zbyt blisko. Lasy takie też dziwne poza rezerwatem, kłania się potrzebna przebudowa drzewostanu, ale bez wycinania starodrzewia, bo taka jest w Polsce zwykle przebudowa... zostawia się chore młode drzewa, wycina DREWNO i sadzi sadzonki w 90% niszczone przez zwierzaki opasowe myśliwych, tudzież ludzików.

Mało znane są tereny na Wisłą, fajne szlaki piesze i rowerowe między Wisłą, a Kajasówką, w tym wale z okolic Krakowa do Oświęcimia, Chełmka, Libiąża, Chrzanowa. Zajrzyjcie też na południe do DOLINY KARPIA, jutro pojedzie przez moją gminę Przeciszów (Wisła jest naszą północną granicą) 150 osobowy RAJD WISŁY, promując ideę WIŚLANA TRASA ROWEROWA wzdłuż Wisły do Gdańska, jutro przejadą Wisłę i wjadą na "Jurę".

http://rajdwisly.pl

2 etap. 26.05.2007. sobota,
Oświęcim – Kraków (83 km)

Oświęcim Start – Rynek Główny godz. 9.00- 9.30

Rynek Główny – ul. Jagiełły, Zaborska, Jezioro, przecięcie obwodnicy, Poręba Wielka – Polanka Wielka – Piotrowice – Biała Droga – Łowiczki – Zator – postój w Zatorze obok zamku / kościoła godz. 10.30 – 11.00

ul. Rynek, Piastowska, Wałowa, Krakowska, most na Skawie, ul. Kasztanowa

Palczowice – Smolice – (granica powiatów: oświęcimskiego/wadowickiego) – Miejsce – (ok. 11.30 ) - Spytkowice – za wiaduktem w lewo do promu na Wiśle przez Dębine do Przewozu, na Wiśle -Podłęże - Kamień – Rusocice – Kłokoczyn – Czernichów obiad postój godz. 14.00 – 15.00

Czernichów – Wołowice – Dąbrowa Szlachecka – Rączna – Piekary - Kraków (granica pow. krakowski – miasto Kraków – ok. 16.30) ulicami: Mirowska – Księcia Józefa Poniatowskiego – Kościuszki – Kasztelańska – al. Marszałka Focha – Błonia (meta etapu) ok. 17.30 (Nocleg Bursa nr 1 Al.Focha 3)



Warto temat zacząć w forum, bo budowa tego systemu oznacza też ingerencję w przyrodę, będzie potrzebna asfaltowa droga rowerowa przez całą Polskę, szereg gruntowych, szlaki, noclegi, pola biwakowe. Radość przyrodników chyba umiarkowana z tego projektu? Na razie województwo śląskie to pcha mocno, ale zapowiadam działania także w Małopolsce w powiecie oświęcimskim, w Dolinie Karpia do Krakowa.

  1
Hodowla zwierząt gospodarskich jest taka rygorystyczna nie z powodu świadomości i takiej fantazji ich właścicieli, tylko dlatego, że takie są przepisy - unijne i dostosowane do nich krajowe. Rolnicy są kontrolowani pod kątem przestzregania tych przepisów.


super!!! dawno się tak nie uśmiałam...
Jeszcze powinnaś napisać, że hrabia Sanguszko wyprawiał się po orientalne czystej krwi araby też dlatego, że go unia kontrolowała...
A nie dla własnej fantazji i chęci hodowania konia arabskiego jak najwyższej jakości użytkowej, która przekładała się na jego "arabski bukiet" czyli piękno... a może chciał udowodnić innym PRAWDZIWYM HODOWCOM, że jest najlepszy i że stać go na poświęcenie w tym co robi...
I może to UE nakazowo ukształtowała np te nasze konie arabskie, którymi się tak chwalimy...

I polskie rasy psów to też unia... a nie pasja ich hodowców (kiedyś) oraz powojenna pasja tych, którzy je uratowali od zapomnienia...

Sorry za sarkazm, ale jak czytam takie bzdety to mnie ponosi...

Kto jak kto ale chłop/rolnik potrafi liczyć i myśleć... I nie trzeba mu żadnej "unijnej kontroli" bo tylko chłop/rolnik i właściel prywatnej firmy odpowiada swoim majątkiem (+majątek rodziny) czyli w sumie swoim zdrowiem i życiem (+ to samo rodzina) za swoje błędne czy złe decyzje...

A wracając do kwestii rasy... Jeszcze nikt nie myślał o UE jak rolnicy inseminowali krowy nasieniem najlepszych buhajów aby mieć jak najwięcej mleka - bo mleko było w cenie...
Jeśli chodzi o świnie zrezygnowano z hodowli i chowu świń "słoninowych" rasy puławska i złotnicka (obecnie sa to rasy zachowawcze z dopłata UE) na rzecz świń "bekonowych"...
Fachowcy od krzyżówek opracowali całe programy hodowlane o liniach jak łączyć 2-3 rasy aby ich "wynik" osiągnął jak najlepsze "paramety".... Tyle że "wynik" był od razu przewidziany do zabicia... Jeśli ktoś próbował tego typu mieszańce uzywać do rozmanażania dalej to ponosił straty (charłastwo, małe mioty itp).

Ale stada rodzicielskie były hodowane w czystości rasy i byście się zdziwili jak dokładnie... bo to były "papiery przekładane na pieniadze"...

Rolnicy - hodowcy nawet w dobie UE rejestrują swoje zwierzęta hodowlane w związkach hodowców (Bydło, Owce i Kozy, Trzoda Chlewna) dobrowolnie i niezależne od rejestracji w systemach UE (tam rasowość bądź nie nie jest istotna, a tylko stan posiadania i przemieszczania) - tylko PZHK prowadzi hodowlę i rejestrację razem, ale to inna bajka... Bo dla mnie to co tam się wyrabia to gorsze od PZKyn... ale to nie to forum...

Co do rasy psów... Określone rasy zostały wyhodowane przez człowieka do określonych celów. To chyba nie podlega dyskusji...
Mam wrażenie, że po dojściu do władzy tzw. klasy robotniczej młodemu pokoleniu starano się narzucić "pogardę" (czy nazwijcie to jak chcecie) dla "rasowości"...
Najwięcej "oberwało się" psom - nie mnie oceniać dlaczego...
Ale sami popatrzcie... Książka i film Disneya "Zakochany kundel", nasz "Puc, Bursztyn i goście", "Przygody psa Cywila" - 7 z miotu, K-9 gdzie ON-ek "zakochany" jest w pudlicy.... itd i tp...
Psy rasowe (=rodowodowe) są w nich ośmieszane... albo celowo przyzwyczaja się ludzi do "mixów" uczłowieczając psie potrzeby...

Ale myślę, że jednak rasy się obronią...
Na forum bull terrierów dużo forumowiczów ma hasło "raz bull terrier - zawsze bull terrier" - ciekawe dlaczego ??
Popatrzcie na specyfikę pracy np borderów... żadna inna rasa tak nie pasie...

A w "kwestii formalnej" jestem zootechnikiem, od koni. Nawet "załapałam się" na PGR, co prawda w ostatniej chwili, ale za to zaliczyłam 2 super (gdzie np obora 50 krów średnio 7000 l mleka od krowy rocznie) i 3 z najniższej półki... ale tam też zwierzęta były dzielone do hodowli i do chowu...