Ocalić od zapomnienia rzeżuszke! :)

Użytkownik "GABi"

| Pytasz w armach jakijeś swojej kolejnej manipulacji, czy tak
| zwyczajnie ;)odhaczasz i nie wiesz, że ja już je sieje od dawna w
| tym wlasnie celu?:)

mysłałam że sianie rzeżuchy, do której tu ciagle ktokolwiek nawiazuje
miało okazje przy świętach Wielkiej Nocy, a do tego zarejestrowałam
wzrokowo że miałas rzeżuchę zieloną w jakims naczynku udajacym
doniczkę. Więc to nie było na kiełki.
I teraz dociekam, bo repertuar raczej kiełkowy, ale moze to jakoś
uprawiasz w doniczkach i konsumujesz nie jako kiełki tylko jako małe
roślinki wzorem szczypiorku.
Kiełki to się chyba jakoś w słojach miesza, płucze, miesza, płucze itd

PieS: niekiedy dociekam bez złosliwości, o dziwo ;)



Oj, mieszasz, babo...
Tamta Gabina rzezucha Swiateczna byla na doniczce, i nie sluzyla do
jedzenia, lecz jako dekoracja!
Do rzezuchy i innych roslinek jadalnych GABi uzywa kielkownicy - cokolwiek
to jest ;)

Hmmm... Dobre kielki nie sa zle... ;)

P.


     

  Twoja CHOINKA dla Warszawy - przyłącz się do akcji

Czołem Grupowicze!

Część z Was nie kupiła jeszcze choinki na Święta. Jest więc czas by się
zastanowić nad tym, czy nie lepiej zamiast ciętej lub sztucznej choinki
kupić tym razem choinkę w doniczce i po Świętach podarować ją... Swojemu
Miastu! Aura na zewnątrz jest wciąż jesienna, ziemia nie jest skuta lodem
więc późniejsze przesadzenie choinki z doniczki do ziemi przed domem, przed
blokiem nie powinno być problemem.



Ja tak mam zamiar zrobic i do tego wcale nie musi mnie nikt namawiac :)
Choinke w doniczce juz mam i mam nadzieje ze tym razem mi sie uda ja
gdzies przesadzic.

Pisze "tym razem" bo juz w zeszlym roku mialem taki plan, ale w zwiazku
z tym, ze rodzil mi sie dzidzius i zmuszony bylem choinke tymczasowo
wystawic na klatke schodzowa, to nie bylo mi dane jej przesadzic
poniewaz jakis zwyrol mi ja po prostu ukrad :) Nie wiem czy polasil sie
na choinke czy na miske w ktorej stala donica :)

Polecam to przemyśleniu. Warto. Akcja nie wymaga nadzwyczajnego wysiłku
tylko odrobiny dobrej woli i zdecydowania.



Zdecydowanie popieram :) W sumie moze to byc fajna zabawa ;)


  Rośliny doniczkowe w domu
a jest tego trochę, głównie u matki w pokoju.
oczywiście ja to muszę podlewać, bo jak nie to z.eba. ;/
dużo takich w małych doniczkach, ale jest też jakiś jeden większy.
u brata na parapecie dwie donice z kaktusami i u babci jakieś 4 doniczki. ;]
nawet nie wiem co to za kwiatki - ani nie pachną, ani nie wyglądają. ;c po prostu są.

  Doniczki w akwarium
Jakie donice można wkładać do akwarium bez obawy o zanieczyszczenie wody? Jak przygotować taka donice, czy ma mieć dziurki czy nie i jak sadzic w niej rośliny (dodam że chodzi mi o donice zakopane w żwirowym podłożu). Chce niektóre rośliny umieścić w donicach ze względu na starzenie sie podłoża.

     

  Doniczki w akwarium
Ceramiczne doniczki- chodzi ci o takie z wypalanej gliny, niepomalowane? Włożyłem kiedyś taką do wody i barwiła na czerwono, przestraszyłem się i nie wkładałem jej do akwarium. Jak rozpoznać, że taka donica ceramiczna się nadaje? Jak rozwiązać problem przewietrzania podłoża w donicy i czy można uprawiać w donicy grzybienie?

  Doniczki w akwarium
Najpierw trzeba sprawdzić taką doniczkę. Są doniczki "wypalone i dobrze wypalone". Do celów akwarystycznych nadają się doniczki dobrze wypalone. Włóż doniczkę do wody we wiaderku. Jeśli barwi nie nadaje się. Lotosy możesz hodować w takich donicach. A rozważałeś donice z łupin kokosa? Przecież lotosy wytwarzają kłącze, więc donica musi być szeroka. Można też wydrążyć korzeń, nasypać do niego żwiru i naturalna donica gotowa.
Co do przewietrzenia donicy radzę ponawiercać małe dziurki na powierzchni (wiertło ok. 3 mm).

  Déja vu (???)
Może jednak ktoś z topolowych znawców "wymyśli" jakąś porządną odmianę naszych rodzimych topól? Jesteśmy dziś na znacznie większym polu zaawansowania w biotechnologii i takich rzeczach, że na pewno potrafimy zmusić Populus nigra i inne rodzime do tak wytężonego wzrostu jak znane nam mieszańce.



ja nie jestem znawcą ale w tym roku w rynnie znalazłem małą z 3-4 cm topolę białą ( to chyba nasz gatunek i nie mieszaniec żaden?? ) i zasadziłem ją do doniczki i teraz ma prawie 2 metry!!! i nadal rośnie w doniczce=]] a doniczka nie za duża i ziemia zwykła słaba z pola=]

aż sie boje co będzie w przyszłym roku=]

  Donice
Fajny pomysł, jestem jak najbardziej za, pytanie tylko czy napewno wystarczą pieniądze z funduszu remontowego ? czy będą prowadzone jakieś składki ? kto bedzie sie opiekował tymi donicami ? i kiedy można się spodziewać osób zbierających podpisy ?

Aha i czy w donicach moze nie byc pelargoni ?

pozdrawiam

  mini box i pytanie..
Wymiary to 14x19x28, pewnie zdziwi wielko?? ale sadzonki tam maj? posta? ;p ewentualnie lowryder w zajebi?cie ma?ej doniczce.
sprawdza?em przed chwilk? i temperatura g?rnej ?cianki raczej obleci ; ) Mam jeszcze pytanie odno?nie doniczki. Je?li b?de tam chcia? wrzuci? lr to czy zrobi to r??nice je?li doniczka b?dzie bardziej p?aska? i chyba w razie problem?w mo?na by go ponagina? tak pyci-pyci :P

  Lowryder
Box 22x25cm, 1 ¶wietl?wka energooszcz?dna Polux 40W 2400 lm - pro¶ciej sie nie da?o

Specjalnie go trzyma?em w tak ma?ej doniczce bo chcia?em sprawdzi? czy faktycznie jest tak jak Dr Joint pisa? - im mniejsza doniczka tym ni?szy krzaczek Podrzuci?em tylko troche keramzytu coby ziemia kt?rej i tak ma?o nie wysycha?a zbyt szybko i korzenie mog?y sie rozwija? tak?e w g?rnej cz?¶ci doniczki.

  Sklepowe warzywa i owoce
nam ostatnio poradzono w sklepie zoo (w SCC Katowice)
zasadzenie marchewki w doniczce...


No wiesz, ja już miałam w doniczkach i marchewkę i pietruszkę i pszenicę. Niestety musiałabym chyba wszystkie parapety pozastawiać doniczkami z marchewką, żeby mi dla mojego stadka starczyło choćby na tydzień.

  Masa solna
Zgadzam się z Mamuną, słone ciasto mogło by zaszkodzić. Ale czytałam, że można zrobić super domek dla gryzonia z gliny albo z doniczki (oczywiście w doniczce trzeba wyciąć otworek na wejście ) Można te dwa pomysły połączyć i oblepić gliną doniczkę, a to bardzo fajnie potem wygląda W dodatku nie będzie problemów z zapadającą się gliną, bo doniczka będzie ją przecież podtzymywać Taki domek jest bardzo fajny, można go ozdobić np.: przyklejając do jeszcze niezaschniętej gliny suche liście lub rysując wykałaczką na niezaschniętej glinie różne fajne wzorki Polecam ten pomysł

  Ogrody,ogrodki a nawet skrzynki z kwiatami.czy macie
W tym roku powoli spelniam swoje ogrodnicze marzenia:)
Mam kawalek ogrodka przy domu ktory wynajmuje wiec co mi tam szkodzi,posadzilam bratki,kwiatki (jakies gotowce) irysy i dalie. Reszte sadze w doniczki, do drugiego ogrodka z tylu domku.I tu mam pytanie, w czym posadzic kabaczki,dynie i patisony??? Wysialam juz w domu nasionka,za jakies 2 tyg musze juz sadzonki wsadzic.No wlasnie tylko gdzie? Mosze mi jakas ogrodniczka doradzi czy one potrzebuja duzo przestrzeni,miejsca tak jak na tradycyjnej grzadce w warzywniaku? Czy wystarczy duza donica i wtedy tam posadzone rosly by sobie "lezac" jakby na doniczce,a z czasem i po za nia na podlodze (mam patio z desek) Uda sie to???
Aha u nas widzialm w lidlu nasiona arbuza i melona, ciekawe jak taka roslinka wyglada jak rosnie? Hmmm moze sie skusze? Mialyscie kiedys arbuza w hodowli?

  Storczyki
Te korzenie w doniczce, które widzę są niestety martwe. Jedynie te nad doniczką rosną i po mału ich przybywa, ten odrostek jest nowy ma około miesiąca roślinka rośnie ale naprawdę bardzo, bardzo powoli. Zaryzykuję może i zacznę mu zakraplać trochę wody na korę. Mam tylko pytanie czy go przesadzić po raz kolejny i wyciąć obumarłe korzenie czy dać mu się trochę wzmocnić? A roztworem alkoholu z wodą 1:10 tylko przecierałam liście nie lałam tego w doniczkę. Co do gromadzenia wody w podstawce to nie ma raczej takiej możliwości, bo doniczka stoi w jeszcze jednej doniczce, na dnie której jest keramzyt i dopiero podstawka. Doniczka stoi na parapecie wschodniego okna, dodam jeszcze że w pokoju jest niemałe akwarium(140l) dlatego z podlewaniem raczej uważam, ale pozostała reszta ma się dobrze i pięknie kwitnie.

  ogródek w donicach
wczoraj myślałam i myślałam i w końcu wymyśliłam,że otrzymałam tyle porad i informacji o kwiatach,że postanowiłam dzisiaj nad ranem,nie śpię od 4.00,że muszę kupić nowe donice.Poszukam te kwiaty i zasadzę.Po drugie mam na zaniedbanych rabatach ,przygotowanych do zaorania,irysy niebieskie,są super jedna donica dla nich i bukszpan już taki ładny,czy można go przyciąć?,to druga donica i dołożę różowe margerytki białe mam też,więc chyba trzecia taka niższa dla nich.Mam też dwa krzaki moich ukochanych róż takie niższe rabatowe.Jedne czerwone,drugie różowe.,mam też jeden fioletowych,ale to wyższa odmiana.Można to w donice?Wyszukam jeszcze te,które ocalały.Tylko potrzebny mi pomagier do kupienia tych donic,bo sama niestety do miasta niet.Ale to w końcu się uda,może nie zdążą mi zaorać.No to do roboty,najpierw domowe doniczki.Mam cicha nadzieję,że starczy mi zapału na zrobienie obiadu dla rodziny

  1
Witam,

Mam w domu "drzewko szczęcia" nie znam botanicznej nazwy tej rośliny bo jestem całkowicie z innej branży . Jeżeli jest wśród was znawca, chętnie wyśle mu zdjęcie rośliny.

Ale w czym problem, dostałem tą wiekową roślinkę w małej doniczce, przy ktoryms to myciu z kolei i probie odkurzenia pod prysznicem roślinki (nie jest mała ani lekka) doniczka sie urwała i zbiła...

Stwierdziłem że to dobra okazja aby kupić nową - większa... co dziwne korzenie rosliny skupiły się blisko powierzchni, a pod spodem była ziemia i kamienie. Kupiłem wieksza doniczke + nową ziemie i przesadziłem

Mineło około pół roku, ziemia pokryła się jakimś białym nalotem (grzyb?), a gałązki rośliny zwiotczały ...

co się dzieje ? co zrobiłem źle ? jak uratowac rośline ? a może tak powinno być ?

dzięki za pomoc z góry

  1
Witam,

Mam w domu "drzewko szczęcia" nie znam botanicznej nazwy tej rośliny bo jestem całkowicie z innej branży . Jeżeli jest wśród was znawca, chętnie wyśle mu zdjęcie rośliny.

Ale w czym problem, dostałem tą wiekową roślinkę w małej doniczce, przy ktoryms to myciu z kolei i probie odkurzenia pod prysznicem roślinki (nie jest mała ani lekka) doniczka sie urwała i zbiła...

Stwierdziłem że to dobra okazja aby kupić nową - większa... co dziwne korzenie rosliny skupiły się blisko powierzchni, a pod spodem była ziemia i kamienie. Kupiłem wieksza doniczke + nową ziemie i przesadziłem

Mineło około pół roku, ziemia pokryła się jakimś białym nalotem (grzyb?), a gałązki rośliny zwiotczały ...

co się dzieje ? co zrobiłem źle ? jak uratowac rośline ? a może tak powinno być ?

dzięki za pomoc z góry



Mam odpowiedz na Twoj problem.
Ten bialy nalot to nie jest zaden grzyb, tylko wytracony chlor z wody. Rozwiazanie- podlewaj kwiaty tylko
odstana woda. Ziemie z nalotem najlepiej wymien. Podlewanie woda, gdzie jest duzo chloru (bialy nalot na ziemi) powoduje tez chlorzyce lisci- liscie zolkna i wiedna, mimo podlewania. Ja sama stracilam po przeprowadzce najcenniejsze i najwrazliwsze kwiaty- przez chlor wlasnie. Woda wcale na chlor nie pachnie! Nie wiesz, ze on jest w wodzie.
Pozdrawiam gosia

  1
Skubnęłam ostatnio listki fiołków przyszłej teściowej i włożyłam je wszystkie niemądrze do jednej doniczki (bez ukorzeniania, fiołki zawsze przyjmowały mi się od razu w ziemi). Teraz pomyślałam, że jak zaczną się rozrastać to się raczej nie pomieszczą w jednej doniczce i stąd moje pytanie, na jakim etapie je rozsadzić. Poczekać aż zaczną puszczać pierwsze listki, a może jeszcze dłużej? Podejrzewam, że już niedługo zaczną, bo dwa tygodnie już siedzą w tej doniczce..

Dodam, że tak samo zrobiłam z innymi roślinkami. W trzech doniczkach ukorzeniam fikusiki (w każdej doniczce inny rodzaj i po 3 gałązki), a w jeszcze innej mam 3 fragmenty jakiejś draceny (- ponoć draceny - dostałam od koleżanki, która zapewnia, że to dracena. Fakty liście ma podobne do obrzeżonej, ale całe zielone i z ząbkami na brzegach ). Czy tą dracenę i fikusiki też muszę porozsadzać? Z 4 doniczek zrobi mi się 12

  1
Tak Agawo, twoja to carnosa.
Gagatku, te "kikutki" zostaw, hoje tak rosną, najpierw wypuszczają bezlistne pędy, potem na nich wyrastają liście. Może trzymasz swój egzemplarz w za dużej doniczce i dlatego "stoi" w miejscu, bo zamiast rozwijać nadziemną cześć wytwarza mnóstwo korzeni. Hoje lubią ciasne doniczki, wtedy lepiej rosną i kwitną.
Kasiu, przy takiej ilości sadzonek ponogłabym sobie ukorzeniaczem, pewnie tym do wpółzdrewniałych sadzonek, powinno im łatwiej pójść ukorzenianie.



ukorzeniacz zastosuje,ale normalnie pierwszy raz sie boje bo niesamowicie zalezy mi na tych hojach
i prawda jest ze hoje lepiej rosna w ciasnych doniczkach,moja ma 3 lata i 2 jest w tej samej,i jeszcze przynajmniej rok zostanie,teraz widze dopiero ze ma ciasna doniczke bo zaczela rosnac jak oszalala,w kazdym miedzywezlu nowy ped,jak tak dalej pójdzie to mi cała sciane zarosnie

  1
czynniki braku kwitnienia sa podane wyzej,moga wystepowac kilka jednoczesnie lub tylko jeden,jezeli ma jasne stanowisko to byc moze jest za młoda,dostaje nieodpowiedni nawoz albo ma za duzo doniczke,,albo,
trzeba przyjrzec sie swojej hoi i opowiedziec sobie na pytanie ktory z czynnikow ma miejsce.Jezeli ma za duza doniczke to jeszcze pytanie o ile za duza,jezeli tylko troche to jednak bym dała hoi spokoj bo ona nie lubi przesadzania,niech sie rozrosnie najpierw w korzenie a potem zacznie szybko rosnac w liscie.A o posadzenie malenkiej hoi w ogromnych donicach nikogo nie podejrzewam w takim wypadku tylko przesadzenie pomoze

Jestem przekonana, ze to za duza donica. Załowałam biednego kwiatka, ze ma taka malutka donice i chciałam jej polepszyc;-)Z drugiej strony tez przezyy przeprowadzkę, dam im spokój. Martwiłam sie tylko bo compacta roznie jakby chciała a nie mogła. Podlewałam raz w tygodniu, ale mam wrazenie ze to i tak za duzo. Pozwole im przeschnac i wsadze do małej doniczki

  frezja
melisanna - piekniutkie te Twoje frezje A powiedz po ile sztuk sadziłaś w doniczce i po jakim czasie wyrosły ci pąki



Do jednej doniczki sadziłam po 4 - 5, ale później wraz ze wzrostem pojawiły się przybyszowe cebulki i można powiedzieć, że cała doniczka się wypełniła Co do kwitnienia, to trudno tu czas określić...

  1
wytłumacz Pani


Cwaniara
Patent Kasi polega na wstawieniu doniczki z paprocią do "za dużej" osłonki. Na dno sypiesz keramzyt i jak podlewasz to woda przecieka do niego (tylko trzeba sprawdzać czy doniczka nie stoi w wodzie). W ten sposób paproć ma wilgoć w powietrzu.
Acha, i podlewa się jak ziemia w doniczce ewidentnie przeschnie - wbrew temu co wszędzie piszą .
Jak zaczęłam tak robić to z moich paprotek zeszła klątwa .

  Hippeastrum/Amarylis ---- część 3
brazowienie pierwszych łusek jest normalne jezeli te łuski nie sa mokre,bo wtedy to choroba grzybowa,mnie martwiloby natomiast to ze roslina nie jest dobrze osadzona w podłozu a co za tym idzie nie ma wykształconych dobrze korzeni,podlewana jest jednak normalnie a wody nie pobiera.Wyjmij ja z doniczki i obejrzyj czy nie gnije przy podstawie,jezeli tak oplucz ja pod woda,potem wymocz w srodku przecigrzybiczym a wszelkie rany zasyp weglem drzewnym i odłoz na gazetach w ciepłym przewiewnym miejscu.Potem posadz ale nie do podłoza kokosowego ale do dobrej ziemi uniwersalnej troche zmieszanej z włoknem kokosowym.Na dno doniczki keramzyt.Zdarza sie tak z cebulami juz zakupionymi w doniczkach,sa przelewane,stoja w chłodnych pomieszczeniach.Moja zakupiona miesiac temu cebula nie miala praktycznie korzeni a kwitła posadzona w doniczce.Choc gdy ja dotykałam to miekka nie była.Nie jest z nia zle,wystarczyło zdjac pierwsze łuski pod spodem jest biała.Moja własnie sie suszy.
I jeszcze jedno,nie podlewaj przez pierwszy miesiac za wiele,cebula musi wypuscic korzenie w poszuliwaniu wody,wtedy nie bedzie gniła

  1
Dziewczyny, a ja mam takie pytanie. Duża doniczka może być przyczyną niekwitnienia, prawda? Tydzień temu kupiłam hibiskusa o nieznanym kolorze i absolutnie nie zamierza on kwitnąć. Jest zdrowy, listki jędrne, stoi w tym samym miejscu co inne i słoneczka ma teraz dużo, a jednak pączków nie wypuszcza. Ma to samo podłoże, co pozostałe. Pomarańczowa różyczka, którą dostałam w tym samym czasie, wypusciła u mnie kilka kolejnych pąków, tak samo mój pierwszy hibiskus - pełny, żółty - też lada moment rozwinie kwiaty, a ten stoi i nic. Kupiłam go w dużej donicy i przesadziłam do takiej samej. Dziś zamierzam poszukać mniejszej.



Zmniejszyć mu doniczkę? jak myślicie? bryła korzeniowa jest dość mocno rozbudowana. Gdy wzięłam roślinkę "do zdjęcia" i obejrzałam bardzo wnikliwie, zauważyłam, że powjawiło się troszkę maciupeńkich "kieszonek" na pączki Co radzicie? poczekać jeszcze, czy zmienić zmienić mu lokum??

  Chińska róża część 4
Witaj,
wygląda na to, że donica jest duża i nie trzeba przesadzać - moje (tu są do obejrzenia:
http://www.bialyjednoroze...nska_roza.html) mają dość już ciasną donicę, ale czytałam, że tak lubią. Trzeba przesadzać młode co roku do nowej ziemi, ale do minimalnie większej doniczki.
Natomiast nie lubią minimalnego nawet przesuszenia, wszystkie pąki spadają. Przelania oczywiście też nie znoszą

Bardzo ciekawa ta informacja na forum o podlewaniu piwem - nigdy wcześniej się z tym nie spotkałam, muszę poszukać potwierdzenia, bo a nuż to "upicie się" im zaszkodzi??!!

  Co to za roślina?
Przyglądnełam się ziemi w doniczkach. Wygląda na zwykłą z domieszka torfu. Ta ziemia ma jedną wadę na wierzchu przeschnięta a w środku wilgoć. Ponieważ teraz te rośliny powinny przechodzić okres spoczynku czyli mieć obniżoną temperaturę to kilkunastu stopni i sucho. Nie sugeruj się widokiem w doniczce. Włóż palec przy przebu doniczki tak głeboko jak zdołasz i sprawdź. Jak nie wyczujesz wilgoci to podlej.

Nie sugeruj się ilością dni. Zanim podlejesz sprawdź.

Zarówno na zdjęciu 6 jak i 9 są objwy choroby wywołanej błędami w uprawie. Jeśli możesz postaw je na oknie i postępuj jak napisałam.
Zastanwiam się czy latem rośliny były na zewnętrznym parapecie?

  Co to za roślina?
Chyba wiem o czym mówisz... też mam takiego kwiatka. Moim zdaniem on nie toleruje choćby chwilowego przesuszenia. W tej chwili u mnie rośnie w bardzo wilgotnym środowisku i ma sie wyjątkowo dobrze. Nawet mój wyjazd na tydzien nie zaszkodził roslinie

A sytuacja wyglada tak: w bardzo wysokiej osłonce (stosunkowo wąskiej) na dnie jest wstawiona odwrocona mala plastikowa doniczka i stoi woda. Wody jest mniej niż wynosi wysokośc doniczki. Na tej małej doniczce jest ustawiona doniczka z kwiatkiem. Oczywiście każdy sposób (w tym opisywany wielokrotnie na Forum) na podniesienie wilgotności w okolicy kwiatka jest dobry.

A fachową nazwę kwiatka pewnie podpowie ktoś z fachowców...

Pozdrawiam

  1
A ja sie dolacze do watku tego watku. Tez mam slabosc do tego kwiatu. Jest po prostu przepiekny.
Kupilam na wiosne jeden egzemplarz, niestety maczlik szklarniowy sobie z nia poradzil lepiej niz ja z nim.... Dluga historia, ale przebolalam.

Teraz, okolo miesiac temu znow nabylam egzemplarz. Ma bardzo duzo pakow. Kwitnie po jednym na raz. Zgadnijcie jak powstal moj awatar??
Na razie sie trzyma, ale stasznie na nia chucham, juz nie mowie nawet o podlewaniu odwapniona woda. Wlozylam ja do duzej doniczki, keramzyt i woda na spod, dopiero na to podstawke i doniczka z kwiatem. Bron Boze przy podlewani, zeby nic nie zostalo na podstawce. Codziennie sprawdzam, dolewam pare kropli wody czasem.
Ale mam troche zgryz, no bo zima idzie, a ona dopiero co ma paki - duzo ich. To jak, mam ja zasilac czy nie? Dodam, ze jest w dosc ciasnej doniczce, chyba nie powinnam jej tym bardziej przesadzic. Gwoli szczegolow kupilam ja na gieldzie kwiatowej.

Co radzicie?

  1
Drogie dziewczynki-gardenianki, mam 3 pytania

1)zraszane- dlaczego nie mozna zraszac pakow/kwiatow (tak slyszalam), czy ktos to potrafi wyjasnic, i czy mozna zraszac roslinke omijajac i zakrywajac paki i kwiaty?

2)przesadzane- kiedy mozna przesadzic gardenie? Wlasnie mam taka z ikei i choc jest w swietnym stanie to niepokoila mnie mala doniczka i po wyciagnieciu z doniczki zauwazylam ze bryla ziemi opleciona jest siecia korzeni czy to znak ze roslinke trzeba umescic juz w wiekszej doniczce i jesli tak to kiedy mozna to zrobic (kwitnienie, pora roku)?

3)nawozenie- czy probowalyscie specjalnych nawozow zakwaszajacych do wrzosow azalii itp( ale NIE takich"do wszystkiego na kwitnienie") i jesli tak to jaki efekt?

POZDRAWIAM

  1
OOO gratuluję pięknych kwiatów ale coś duże te miniaturki
mój jeden ma doniczkę 5 cm średnicy i najstarszy 3 latek ma doniczkę 7cm średnicy
(to jeden z dwóch, którego udało mi się utrzymać - zakupiłam w Belgii 2 szt w doniczce ceramicznej wypełnionej spagnum - wtedy nie bardzo jeszcze wiedziałam "co z czym się je w kwestii uprawy" - bałam się wyciągać z doniczki bo rosły wspaniale i nie zapobiegłam mimo podlewania 1 na 2 tygodnie gniciu korzeni > Spagnum plus doniczka ceramiczna to BAARDZO długie przesychanie podłoża!!!) ;
liście moich miniaturek niewiele wychodzą poza doniczkę; wysokość pędu kwiatowego to zaledwie 12 cm u mniejszego; starszy miał 17 cm jeden i 10 drugi.

U Ciebie pędy kwiatowe to prawie połowa okna - taki jest mój "Olbrzym", który kwitnie od kwietnia nieprzerwanie i jedyny z, którym nie mam problemów
przekonał mnie do dalszej uprawy pphalaenopsis jest niezmordowany i całkowicie odporny na niestety jeszcze pojawiające się błędy
pozdrawiam

  PHALAENOPSIS
kasiu, te są białe, ale wewnątrz doniczki są zielone - napisałam to wyraźnie w jednym z wcześniejszych postów (doniczka jest przeroczysta).


ale patrzac na fotki wyglada mi to na suche podłoze,moze sie myle,jak bys mogła jednak zrobic zdjecie samej doniczce to byłabym wdzieczna

jezeli natomiast to przelanie to musisz storczyka wyjac z podłoza i usunac zgnile korzenie i przesadzic do innego podloza

  PHALENOPSIS cz2
Mam pewien problem z podlewaniem. Kupiłam 2 storczyki 3 tygodnie temu, od razu wsadziłam je w świeże podłoże, od tej pory nie podlewałam, bo na ściankach doniczki co jakiś czas była wilgoć, a korzenie w głębi doniczki jeszcze lekko zielone. Problem jest taki, że liście zachowują się, jakby im brakowało trochę wody, zaczynają się troszkę marszczyć, nie są już tak jędrne. Podlać je mimo tej pary na doniczce? Podłoże wygląda już na całkiem suche, doniczka jest lekka.

  PHALENOPSIS cz2
żeby nie zapeszyc po cichutki też Wam powiem, że w połowie kwietna zakupiony z 3 kwiatkami wciąż kwitnie teraz ma 8 i nadal następne w drodze - cały czas słyszy jaki wspaniały
to jest pierwszy; odporny na wszelkie moje błędy w uprawie TEGO GATUNKU PODOBNO BARDZO ODPORNEGO NA BŁĘDY POCZĄTKUJĄCEGO Niestety DLA MNIE TRUDNY TO GATUNEK
Ten jeden nie dość, że kwitnie to korzonki "masę" - 5 -wypuszcza i listek oprócz 4 wielkich (25 cm) wypuszcza i korzenie w doniczce super mięsiste pełna doniczka- na wiosnę przesadzę jak podłoże będzie rozłożone (bez widocznych dużych kawałków kory) to mój pierwszy "FALEK" "normalna krzyżówka" który WSPANIALE ROZWIJA SIĘ i jak na ironię rośnie z miniaturkami w jednym - poza doniczkami pojemniku wypełnionym keramzytem:!:
poprzednie miniaturki - 2 letnie - kupione w doniczkach ceramicznych w Belgiii posadzone w spagnum - o tym dowiedziałam się po roku jedno przeżyło moje starania teraz mam nadzieję odżyje bo po ciężkich doznaniach- cięciu całkowitym korzeni; pozostały tylko 3 powietrzne - odżywa - liście nie marszczą sie -ale do sukcesu to daleko - zobaczymy za 3 miesiące
Jednak na razie udaje mi się marketowa cambria- kupiona razem z TYM WSPANIAłYM PHAL - co by nie zapeszyc
pozdrawiam MB
p.s
Kasiu zajrzyj na temat Cymbidium - Widzę Ciebie Tutaj może zajrzysz tam?

  1
KAMi_ns napisał/a:
gosiunia2004 napisał/a:
KAMi_ns napisał/a:
albo moze mozzarelke z pomidorem

i bazylką
albo lepiej oliwą i bazylką

tak tak ale niestety nie mam swieyej bazylki tylko suszona

to musisz sobie posiac w doniczce i bedziesz miala zawsze pod reka



hehe dzis mozarella z pomidorkami popularna

ja juz dla siebie zrobilam z oliwa z oliwek tylko kurde bazylie swieza gdzies nam wcielo, cala doniczka zaginela a musielismy dac ja na kilka dni do brata M. do podlewania bo nie bylo nas w domui wczoraj nam przywiozl tymianek i rozmaryn, ja sie patrze i pytam gdzie bazylia a ten nam mozi ze nie bylo i ze oni maja tylko doniczke swojej swiezej...

Kami nam doniczka bazylii starcza na jakies 3-4 miesiace tylko trzeba pilnowac podlewania

  BUKIETY
buziaczek cierpliwosci, kwiaty odrosna na 100% ;)jak juz nie ma kwiatuszkow i zostala sama lodyzka to masz teraz 2 drogi: 1. jak lodyzka zacznie schnac....ale bedzi juz taka zolta i sucha...prawie cala to wtedy mozesz ja obciac zostawiajac jakis 1cm pypec ;)podlewaj jak zwykle...nie zaczesto zeby kwiatek mial wilgotna glebe, za jakis czas cala lodyga odrosnie z kwiatami a po 2. jak jest zielona, zywa, zostaw lodyzke, podlewaj kwiat jak normalnie bo czasem moze byc tak ze lodyga dalej bedzie zielona zywa...i za jakis czas zacznie znow kwitnac, a czasem moze puscic korzenie z lodygi tak nie pomylilam sie:)wtedy je rozsadzasz i masz kilka sotrczykow:) nie stawiaj kwiatka tylko bezposrednio na sloncu, musza stac w jasnym miescu i tam gdzie nie ma przeciagow tzn moze nie bezpopsrednio przy oknie ktore czesto otwierasz:)
jak masz jakies pyt. chetnie odp.

pozdrawiam
acha!co wazne jest storczyki doniczkowe kupuje sie w takich plastikowych doniczkach i one nie sa w ziemi tylko w takij korze jakby, nie wolno ich przesadzac niesety musza zostac najlepiej w przzroczystej doniczce i w tej korze...bo korzenie musza misc tez dostep do swiatla...

eh...ponioslo mnie i sie rozpisalam:)

  KWIATY DOMOWE
bo ciągle piszecie o jakichś osłonkach... A ja nie wiem o co chodzi


No bo widzisz ten mój jest w takiej plastikowej przeźroczystej doniczce.
A na sronie wcześniej storczyki kasi_a są w kolorowych. I te kolorowe, to są wlaśnie oslonki
A w tych oslonkach w środku są storczyki w takich plastikach.
Oslonki do storczyków są troche inne niż zwykle doniczki, bo w środku maja taki jakby schodek, żeby plastilowa doniczka nie dotykla dna oslonki. To po to, żeby korzenie mialy wiecej przewiewu i żeby mogla ściekać woda

  KWIATY DOMOWE
Edytka, wow nie zapeszam ie chwale ale wow piękne te kropeczki a ta nowa gałązka białego to widzę rośnie jak szalona no i tez masz ptaszka przy doniczce jak ja
Madziulka, tak jak wyżej napisałam poczytaj temat ale mówię Wam nic specjanego hodowla wystarczy 1 na tydzień podlać ok 0,5 szklanki wody najlepiej w filtra i niech ta woda stoi w doniczce ale pod warunkiem,że doniczka-osłonka ma w środki kołnierz - utrzymuje plastikową doniczkę żeby nie stała całkiem w wodzie a przed następnym podlewaniem wodę i cieszyć się pięknością kwiatów

  Bariera dla korzeni
Wydaje mi się ,że mrozoodporność takiego kłącza powinna być zbliżona do pędów nadziemnych. Dwa lata temu zrobiłem następujące doświadczenie : Próbowałem rozmnożyć Spectabilsa w ten sposób ,że płożące kłącze nakierowałem do wywierconego otworu w donicy . Doniczka stała sobie swobodnie na gruncie odkryta i narażona na zimowe chłody. Zima była dość sroga. Póżniej odciełem doniczkę od rośliny matecznej . Przemarzła mi tylko końcówka kłącza , ale wydaje mi się to rzeczą naturalną , ponieważ nie zdążyła dobrze zdrewnieć przed naszymi mrozami zimowymi. Całość przechowała się dobrze. Na wiosnę wybiły mi młode pędy . W ten sposób mogłem podarować znajomej odchodowanego młodego bambusa.

  Mój pierwszy Growbox
kamil123, Co Ty dajesz?
Żaden hps 70w nie da Ci 12 tys lm.Hps 70 w ma koło 7tys.
Do tego drugiego wysarczy w zupełnosci hps 150w a nie 250w.Mozesz dac 250 tlyko ze szkoda prądu i będzie tam piekarnik a nie box.
Pumba, Polecam Ci doniczki kwadratowe zeby nie tracic miejsca w boxie.Do mniejszego wejdzie 4 w doniczkach w litrowych po pokazaniu płci odpadnie prawdobodobie połowo i dajmy na to 2 babki dajesz do docelowych jak największych donic przy drugim większym boxie walnij z 4-6 i po pokazaniu płci do docelowych jak największych.Jesli wyjdzie Ci za duzo Damek to zawsze moze dac je na out-a.
powodzenia

  Mój pierwszy Growbox
Tzn tak, termometr jak ktoś wyżej pisał, wystarczy jeden. Box nie jest za wysoki także wiatrak na dole dałbym trochę wyżej bo doniczka pewnie go przysłoni. Chyba, że zamierzasz zrobić dokładnie jak na rysunku i dać tylko jedną roślinę. Masz natomiast 2 rośliny, dlatego daj je do mniejszych donic i poczekaj. Jeżeli będzie jedna kobietka to spoko, da radę, jak dwie to zobaczymy czy ten wiatrak na dole będzie dobrym rozwiązaniem. Tzn na pewno nic nie popsuje. U mnie tak samo miałem i doniczka przysłaniała wiatrak wdmuchujący. Temp była za duża, to i trzeba było doniczkę dać niżej (wcześniej stała na takich podstawkach). Ogólnie wszystko ładnie

Aha, zapomniałbym. Te 33 cm z prawej strony to nie wyskość boxa tylko długość tak ?
56 cm to wysokość ?

Jeżeli tak, a nie wiesz co to za pestki (dajmy na to, że nie af) to na stówkę będziesz musiał pobawić się treningami chyba że mniejsza doniczka = niższa roślina

  Roślinki
Trochę czasu minęło, ale ja jeszcze w sprawie tych małych, białych skaczących w doniczkach... Wywar z petów ponoć tak, ale mi udało się kupić w sklepie ogrodniczym takie pałeczki, które wkopuje się w doniczce.
Są rózne rodzaje, na różne paskudztwa. Osobiście kupiłam takie na te małe białe i wersję na grzyby (mały ma alergię na pleśnie i alergolog poleciła nam tę metodę na ograniczenie pleśni w doniczkach).

Ja też uwielbiam roślinki
Nasze mieszkanie przypomina dżunglę i wciąż coś nowego przynoszę do domu. Właśnie wsadziłam do doniczki pestkę mango.
Czy ktoś ma doświadczenie z tym "południowcem" w wersji doniczkowej?
Poza tym mam przeogromną (2,80 m) dracenę, która własnie przepięknie kwitnie (jak co roku z resztą), pachnie w całym domu miodem, ale zapach jest tak intensywny, że jak tylko nacieszymy sie widokiem kwiatków, to wycinamy je i wynosimy na klatkę schodową.
Zakwitła nam tej hoja, pierwszy raz od ponad 10 lat! Myśleliśmy, że ten ogigiel, który prawie w ogóle nie urósł przez ten czas niczym nas już nie zaskoczy, a tu nagle taka niespodzianka! Ale wiecie co, prawie w ogóle nie pachnie (?) Słyszałam kiedyś, że nie wszystkie hoje kwitną i myślałam, ze własnie mam taką niekwitnacą.
Ogródka nie mamy, ale za to mam ogródek w skrzynkach na balkonie i w oknach. Uwielbiam słoneczny bidens (czyli uczep albo złoty deszcz)!

  DIY Do it Yourself
Zabieram sie do zdobienia doniczek
Dzis kupilam dwie doniczki po 2 zł, krak do spękan i werniks.

[img]http://images1.fotosik.pl/7/jwq8t5hhw92xnynr.jpg[/img]
Jedna doniczka juz pomalowana farbą akrylową

Jak obie doniczki wyschły zaczęłam malowac je krakiem do spękań.
Na tej fotce juz jedna po prawej pomalowana tą substancją a dryga nie.
Pies dzielnie asystuje

[img]http://images2.fotosik.pl/7/qltw647r4ilis96g.jpg[/img]

Na razie prace sie zatrzymały bo musze czekac az krak wyschnie.
Jutro maluje donice na biało i dam znac jaki efekt!!!

Na razie zajęło mi to jakies poł godziny - nie licząc czekania az farba wyschła ale wtedy robilam inne rzeczy

  Alto kieszonkowiec
oj tak zmienia się niestety na coraz większego szkodnika upatrzył sobie doniczki i to dość duże i tak przenosi albo kwiatka z doniczką po drodze wywalając połowe ziemi, gorzej jak kwiatek wypadnie bo to już wtedy po doniczce i tak kilkanaście razy dziennie, ręce mi opadają
Za miłe słowa bardzo dziękuje

  FAUNA i FLORA
najlepsze jest wschodnie okno (oczywiście zależy od gatunku storczyka)
czas moczenia zależy od rodzaju podłoża : najdłużej należy moczyć te które rosną na korze (40 minut powinno wystarczyć), chipsy kokosowe - ok. 20 minut, geofity wystarczy jeśli przeleje się doniczkę obfitę ilością wody, a litofity zależnie od granulacji podłoża
można też podlewać normalnie przelewając doniczkę, wtedy wychodzi jakieś 2 x na miesiąc
nie powinny stać w wodzie, i dobrze jeśli w doniczce jest kilka dodatkowych dziur po bokach (można zrobić np. rozgrzanym gwoździem) - większy przepływ powietrza wokół korzeni
wielu ludzi sądzi że storczyki są "specjalne" bo rosną w przezroczystych doniczkach chodzi o to że większość podlewa się kiedy para wodna z wnętrza doniczki całkowicie zniknie, a w przezroczystej poprostu łatwiej to zobaczyć

  FAUNA i FLORA
w tamtym roku, pościągał mi pare jak wystawiłam na parapet zewnętrzny, ale na szczęście, zajmował się tylko doniczką
w domu parapet jest trudniej dostępny bo za firanką, a te bardziej niebezpieczne mam na piętrze gdzie jest wyżej parapet
to samo się tyczyło oleandrów które były wystawione latem na dworze, dopuki mógł podnieść doniczke to z nią biegał po ogrodzie wysypując po drodze kwiatka, więc przesadziłąm do dziesięciokrotnie większej donicy i już teraz rady nie daje, nawet przewrócić
myślę że może z wiekiem mu przejdzie zainteresowanie roślinkami, narazie je lepiej stawiać poza jego zasięgiem.

  Akcja kicz.... c.d.
Jak nie wiecie w czym sie bedzie najlepiej trzymało wasze drzewko to polecam to plastikowe "korytko"
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=48304354
Najbardziej podniecaja mnie te wzory drzewek w doniczce normalnie wszystkie zasady doboru doniczki do rosliny zachowane a ten lasek!! Doniczka poprostu UNIWERSALNA...

  1
Wydaje mi się, że rekordzistą jest Dawid. Jego mieczyki posadzone prawdopodobnie w szklarni do donic niedługo będą metrowe.
Moje posadzone najpierw do doniczek, a później do kubła mają 486 mm, a więc dochodzą do pół metra.


Do metra jeszcze brakuje 10 cm. ale z donicą mają już 110 cm.

  1

Do metra jeszcze brakuje 10 cm. ale z donicą mają już 110 cm.



Dobry pomysł z tymi donicami. Mnie akurat nie zależy na przyspieszeniu ale zawsze miałem kłopot z wybraniem dla nich miejsca na rabatach.
Teraz gdy mam kilka donic pustych (padły mi zimą np. agapanty) można by wysadzić je do donic i przenosić na puste miejsca na rabatach.

Teraz jednak za późno. Wsadzone do gleby w końcu kwietnia mają już kilkanaście cm.
POmysł zostawiam na przyszły rok.

  Dracena --> doniczka -->kot -->kocie sprawy fizjolo
Mam straszny problem z moim kociakiem. Mój kochany kocurek załatwia się do doniczki z draceną i czasami się na nią wspina (na tę dracenę - jest ona dość wysoka). Mojej mamie bardzo zależy na tej roślinie, a mi na kocie, ale równierz nie chcę, żeby się tam załatwiał, bo jak to już zrobi (w doniczce) to jego odchody czuć w całym salonie... Swoją kuwetę ma i też z niej korzysta, zawsze ją czyszcze, zmieniam żwirek.
Wszystkie kwiatki zostawił w spokoju, a uwziął się akurat na dracenę...

  jak często podlewać/spryskiwać szałwię ?
raczej w pierwszej fazie deszczu odradzam wystawiac ,poniewaz wszystkie syfy z atmosfery leca w pierwszych 15 min deszczyku i nie raz roslinki tego nie wytrzymuja ja nie spryskuje roslin trzymam w akwarium 250 litrow wysokosc 60 cm mam 2 duze donice i 5 malych .W akwarium jest woda okolo 2 cm co daje caly czas swietny tropikalny klimat wilgotnosc 100% doniczki sa nad woda ustawione na okolo 4 cm .Podlewam nawet 3 razy w tyg to zalezy od przesychania ziemi w doniczkach (sucha podlewam) A ziemie mam w roslinach torf ogrodniczy pH neutral + troche piasku .Podlewam bio humusem raz w tygodniu nakretka nawozu na 1 litr wody A salvia nie znosi bezposredniego slonca przez dluzszy okres czsu lepiej sie czuje w zacienionych miejscach .Podsumowanie po 2 mies roslinki zaczynaja przerastac moje akwarium dlatego szczepie nowe bo nie wiem jak sie zachowaja w zimie w pokoju ,wole je trzymac w akwarium tam beda mialy swoj klimat a niedlugo podam link do zdjec sami ocenicie jak wygladaja

  pomysły na fajne zabawy
hehehe, karmen tey uwielbia korki ale jest coś co kręci ją jeszcze bardziej - gumka do gumowania. To jedyna rzecz którą weźmie ze stołu (kiedy nikt nie widzi). Po prostu jest tak na nią nakręcona, nie wiem dlaczego, żę dla gumki złamie wszystkie zakazy. A jak już dorwie - ździera papierek i mamla ja w pysiu. Oczywiśćie nie chce oddać.

A my jezcze bawimy się w szukanie jedzonka tak: ustawiam w rzędzie 8 doniczek, psa chowam w innym pokojuxD pod doniczkę chowam żarełko, wołam psa. JAk znajdzie - kładzie łapę na doniczce. Wiadomo, nagrodą jest jedzonko ukryte pod doniczką.
Karmen bardzo to lubi, o co w tej zabawie chodzi kapneła sie błyskawicznie.

  pomysły na fajne zabawy


A my jezcze bawimy się w szukanie jedzonka tak: ustawiam w rzędzie 8 doniczek, psa chowam w innym pokojuxD pod doniczkę chowam żarełko, wołam psa. JAk znajdzie - kładzie łapę na doniczce. Wiadomo, nagrodą jest jedzonko ukryte pod doniczką.
Karmen bardzo to lubi, o co w tej zabawie chodzi kapneła sie błyskawicznie.



Swietny pomysl, musimy tego sprobowac. Co prawda nie mam doniczek, ale znajda sie jakies miseczki czy cos.

  cyprys
kupiłem 14.10.06 cyprys Lawsona wys. 1,2 m. Proszę o radę biegłych w "Piśmie świętym". Cyprys miał układ korzeni wraz z ziemią zabezpieczony siatką gumową. Wsadziłem to wszystko (razem z siatką gumową) do doniczki 15l. obłożyłem ziemią dla iglaków i podlałem wodą.
Donica z iglakiem stoi na balkonie
Moje pytania: - jak często podlewać, jaką ilością wody i o jakiej
temperaturze
- czy do wody dodawać nawóz w płynie
- czy ziemię w doniczce posypać nawozem granulowanym
jeżeli tak to jakim i w jakiej ilości
- czy roślinę zraszać wodą
- Jak zabezpieczyć drzewko na zimę
Jak widzicie raczkuję w sprawach ogrodnictwa
Serdeczne dzięki za udzielenie odpowiedzi

  Krzaczory ?- ale ładne
Kocica nie dodała, że on ma takie kolce nie dość że na brzegach liści, to jeszcze na samym liściu. I na dodatek dość ciekawie ubarwienie (tu widać wyraźne kolce ). Myślę, że kupimy taki drugi i go wkopiemy w ziemię. Jeśli naprawdę zmarznie, to będziemy mieli drugi w doniczce. Myślę, że ta doniczka będzie przyrastała i to trzeba gdzieś przechowywać.... Oj, będą z tym problemy...
(mamy jeszcze kilka innych roślin, które trzeba chować przy dużych przymrozkach. Chyba trzeba będzie zrobić doniczki na kółkach, albo kupić wózek widłowy :śm: )

  Miejsca dla donic
Brawo Nelu :lol: i Wszystkim wędrujacym , z donicami :lol:

Od kilku lat też to czynię , z różnych względów:
-uciekam przed ślimakami
-robię ruchome skupiska , kolorowe plamy w ogrodzie
-uzupełniam miejsca po tulipanach
-i wogóle , ubarwiam kąciki , gdzie zieleń staje się monotonią , też piękną!!!

Moje kompozycje , narazie takie :razz:
1/ pelargonie grupuję, nie zawsze w tym samym kolorze + inne wylewające się z podłoża. Są w dużych donicach, płąskich i cięęęęężkie.Takich donic przeważnie mam 5-7.Wędrujące!!!
2/donice wysokie wylewające się z zielonością - stoją na pieńkach. Tu widać dopiero kwiaty lisymachii.





pozdrawiam Jovanka :razz:

  Krasnokwiat Katarzyny
Już niedługo sama się przekonasz- jeśli liście zanikną jesienią to po "sprawie"- pójdzie gdzieś w chłodne miejsce spać, ale jeśli nadal będą zielone to przezimujesz w mieszkaniu

Jak Na moje "znawstwo" to ma za dużą donicę.Lubi mieć ciasnawo. Mnie się zdaje, bo dokładnie nie pamiętam, że mi kwitł dopiero po kilku latach. Ale może było to samo- za duża donica...
Jak się zrobiło ciasno, to zaczął ładnie kwitnąć. Przesadzałam rzadko-tylko do trochę większej doniczki. W tym roku przesadziłam do jeszcze większej- ale spodziewam się , że za rok nie zakwitnie...

Do tej pory nie zwracałam uwagi co w jakim czasie się dzieje. Wystawiałam na pole roslinki, podlewałam - specjalnie do nich nie zaglądałam - jak nie kwitły to stały między kwitnącymi, żeby nie rzucać się w oczy "golizną" bezkwiatkową...Zawsze kiedyś tam coś tam się z nimi działo i w końcu kwitły. Kiepski ze mnie doradca :oops:
Teraz to latam dużo, fotki robię- ale nadal guzik do końca wiem... :oops:
Książkami się obstawiłam, po necie szukam, ale dużo wody upłynie jak będę mogła powiedzieć, że znam się na roślinach...

  Doniczkowe ogródki
Witam

przedstawię jeden z wielu moich ogródków doniczkowych - aranżacja :lol:
troszkę przez przypadek całkiem, całkiem :mrgreen: przydatna:
dlaczego?
- bo sa kwiaty o różnych porach kwitnienia, wiec mam ciągłość
-ta donica zupełnie jest mała , jak na moje wędrujące powstała z resztek nie wsadzonych na rabatki/hiiii,spóżnione!!!/
-w takiej donicy, szybciej niż w gruncie , kwiaty zaczęły swoje kwitnienie
-donica leżakowała na rabatach, zimą niczym nie zbezpieczona, jedynie dość sporo miała wierzchniej warstwy/prawie kopczyk/
-znalazły sie nawet różne tulipany, dzisiaj zobaczyłam , że po tych w kolorze ecru będą czerwone.
Nie sa to moje pierwsze donice, od lat kombinuję :scratch: ale z żonkilami nie próbowałam , bo dziwnie :roll: nie lubiliśmy się do tej pory- w ogrodzie ogólnie u mnie słabo rosną.

Żałuję, że więcej nie zrobiłam tych ogródeczków wcześniutkich- w donicach będę miała przyspieszoną wiosnę .
Fajnie mieć kwiaty , nawet te same ,o różnych porach kwitnienia i w różnych miejscach- jakie chcę :roll: .

Cóż moze nie4 pora planować prace jesienne?- ale pewnie postaram się wprowadzić więcej koloru- tulipanki są mało barwne, ale tez ciekawe,jhednak wolę chyba ożywioną bardziej kompozycję..

A, ta odmiana małych zonkili jest ...pyszniutka i dłuuuuuugo są.





pozdrawiam Joavanka :lol:

  OGRÓDEK NELI
Z jakimi doniczkami? Czy masz na myśli rośliny w doniczkach?
Jednoroczne rośliny i takie słabe i liche wyrzucam na kompost- a te na których mi zależy chowam z donicami do piwnicy. Wiosną dostają nowe doniczki i ziemię ..i wszystko zaczyna się od nowa... :roll:
A puste donice myję, składam i również przechowuję w piwnicy.

  OGRÓDEK NELI
Ingrid - ja uprawiam wszelakie rosliny głównie w donicach-/ nawet pierwszy raz w donicach mieczyki/. To nic, że wyciągnięte, dojdą do siebie. W gruncie jest trochę roslin, głównie cebulowych wiosennych - no i teraz dojdą do gruntu dalie Reszta będzie "żyła" w donicach, bo mniej pracy przy nich- prawie nie trzeba pielić, a podlewanie to nie problem /chociaż narzekam z przyzwyczajenia /. I już samo to, że mogę postawić donicę tam gdzie zachodzi potrzeba przyozdobienia terenu - więc czasem "latam" z donicami... Mąż skosi trawniki , ja przestawię donice i - jest czyściutko i o'key...
Potem sobie siadamy pod parasolem i...

Przyniosłam dzisiaj pelargonie do donic...Czerwone z białym środkiem. Urzekły mnie , bo mają dużo pąków i są niewysokie. Fotkę zrobię jak potem pójdę sadzić...

p.s. Przyjrzałam sie jeszcze raz wklejonym fotkom- nie ma na nich mieczyków- tam widać calle, psiankę, krasnokwiat i ismeny... , a mieczyki wygladają tak /w środku "klapnięty" niebieski agapant a po bokach mieczyki /


  OGRÓDEK NELI
Pod każdą donicą mam podstawki. Gdy jest susza,woda z podlania nie ucieka do ziemi tylko zatrzymuje się na podstawce i roślina pomału ją wypije z nawozem...Gdy padają deszcze muszę wyciągać te podstawki, by rosliny napite deszczem nie stały w wodzie z podstawków... Ale to nie jest uciążliwa praca
Także gdy mąż kosi trawniki trzeba te donice zdjąć z trawnika i postawić na chodniku- by koszenie odbywało się bez przeszkód Ale za to można dowolnie przestawiać w różne miejsca i zmieniać sobie widoki wokół domu...

/Najwiekszy problem stwarza zimowanie donic. Ja już nie mam takiej typowej piwnicy- tylko letnie pokoje - gdy zastawiam je donicami niespecjalnie to wygląda- ale gdzieś muszę /

Acha- podlewam na raz sporo- wolę tak niż biegać codziennie z konewką...

  Iglak w donicy
Mała sadzonka sosny kosodrzewina mieszkała na balkonie.Przed wsadzeniem roślinki boki doniczki /doniczka plastikowa kwadratowa/od środka obłożyłam styropianem i dopiero w to wsadziłam roślinkę .W miarę przyrostu stopniowo wyjmowałam jeden bok ze styropian i dosypywałam ziemi . Dodatkowo zimą doniczkę stawiałam na styropianie.Roślinka bardzo dobrze rosła, obecnie na działce.Miałam też jałowiec w doniczce bez zabezpieczenia ,niestety też wylądował już na działce za dużo urósł.Cyprysik na balkonie zimy nie przeżył - zmarzł.

  Iglak w donicy
No nieeeeeeee,nie można tak.
Takię ścięte drzewko -"nie chce pić wody" bo ono płacze z niego wycieka żywica więc nie pije...
Najlepiej jest kupić na targu od szkółkarza a nie od przypadkowej osoby chcącej zarobić pieniądze okazjonalnie na święta.
Szkółkarz wystawia drzewka w różnej wielkości ale głownie takie,które rosną u niego w donicy,ich system korzeniowy jest rozrośnięty a nie wciśnięty na chwilę sprzedaży by drzewko padło za 3-4 dni.
Kupując Basiu drzewko w donicy trzeba tę donicę przytrzymać i
próbować wyciągnąć drzewko.
Jeśli choinka wyjdzie z doniczki - nie wolno Ci jej kupić,to oznaka niedawnego wsadzenia wykopanego drzewka.
Takie drzewko nie wytrzyma długo w domu,nawet tych kilku świątecznych dni.
Można również pochylić drzewko i jeśli zobaczysz wystające z otworów korzenie,co świadczy o przerośnięciu bryły korzeniowej - tez możesz kupić.
W mieszkaniu natomiast całe zakupione z donicą wstaw do dużego naczynia i zasyp piaskiem.Piasek podlewaj codziennie a ja również kładłam naczynie z wodą,płaskie a o dużej powierzchi parowania np.brytfankę do pieczenia ciasta lub makutrę pod drzewko.To znacznie podnosi wilgotność wokół i też sprzyja przetrzymaniu choinki w dobrej kondycji przez okres świąt.
A po świętach natychmiast transport na balkon by wiosna można było wsadzić do ogródka.
Tak po prostu ściętego drzewka świątecznego -do bloków ,gdzie jest gorąco i sucho,lepiej nie kupować.

  SEGREGACJA ODPADÓW
Bo to się miesza z ziemią i daje jako warstwę "spodnią" a na góre potem albo warstwę samej ziemi albo korę. Jak kupujesz kwiecie w doniczkach, to czasami masz tak przygotowane podłoze w doniczce. Poza tym gospodarstwa ogrodnicze, które produkują kwiatki doniczkowe sypią styropianowe kulki na górę żeby w czasie ekspozycji w sklepie liście rośliny nie miały kontaktu z wilgotną ziemią i nie zaczęły gnić.

Na wysypisku się rozszczelni i dołaczy do grona smieci - trucicieli.

I jestem za tym aby jego zdanie uszanować - woli płacić więcej za to że kto inny to na śmietnisku segreguje - jego wola.

Za jakiś czas ceny wywozu nieposegregowanych beda tak wysokie, że mu sie przestanie opłacać. Na razie cwane firmy śmieciowe zdążyły przez wprowadzeniem gminnej segregacji podnieść ceny i podpisać nowe umowy, wiec rzeczywiście wielu ludziom to się nie opłaca patrząc przez pryzmart ekonomii domowej, a do ekonamii globalnej mentalnie nie dorośli albo ich to nie rusza.



Problem w tym, że ekonomia globalna jest też silnie zniekształcona przez producentów, którym stan rzeczy pasuje. Stąd tak ostre działania rządów, żeby im to przyciąć.

  Plantacja marichuany...
Pięcioro studentów uprawiających w wynajmowanym mieszkaniu marihuanę zatrzymali koszalińscy policjanci - poinformował Mariusz Łyszyk z Komendy Miejskiej w Koszalinie.

27-letni Robert T., 22-letni Łukasz D., 28-letni Jacek O., 22-letnia Sylwia Ł. i 21-letnia Andżelika L. zostali zatrzymani we wtorek wieczorem.

Prowadzona przez nich w trzypokojowym mieszkaniu plantacja była bardzo profesjonalnie przygotowana. Rosnącym w donicach krzakom marihuany stworzono specjalny mikroklimat. Plantacja była oddzielona od części mieszkalnej plastikowym parawanem. Nad donicami wisiała ultrafioletowa lampa, obok donic stały nawilżacze powietrza, klimatyzatory oraz termometry mierzące temperaturę przy rosnącej marihuanie. Studenci dbali o to, by temperatura na plantacji nie przekroczyła 20 stopni Celsjusza. Ziemia w donicach była specjalnie nawożona - powiedział Łyszyk.

Łyszyk dodał, że w mieszkaniu, oprócz donic z marihuaną znaleziono też pięć gram amfetaminy oraz osiem tys. zł w gotówce, co uzasadnia podejrzenie, że zatrzymane osoby handlowały narkotykami.

Zatrzymanym studentom za posiadanie znacznych ilości marihuany grozi do pięciu lat więzienia. Za nielegalną uprawę narkotyku mogą dostać do dwóch lat więzienia.

Według Łyszyka, zatrzymani studenci nie mieli dotąd zatargów z prawem. Osoba, od której studenci wynajmowali mieszkanie, nic nie wiedziała od uprawie marihuany - dodał. (zel)

  Krzaczory
Totalna porażka!
Mam w pracy wielgaśną donicę, odziedziczoną po porzedniczce. Ma równie wielgaśny stojak z prętów (chyba) zbrojeniowych. Potwór. Rosła w niej zdechła paprotka. 2 lata temu wsadziłam do środka doniczkę z
( nie pamietam nazwy) takimi szablami ( kwiatek kiedyś bardzo popularny - biurowo/urzędowy, bo rósł wszędzie). Teraz mało popularny, choć kapitalny przez tę formę liści. No więc te szable w środku, a po bokach dookoła zielistka (drugi biurowy pancernik). Wszystko razem wyglądało jak zielona fontanna: proste liście bijące do góry i zwisające liście jak strumyczki.
No i teraz kompletna klapa- zielistkę diabli wzięli.
Sądzę,że wybitnie "pomógł" jej komputer ( donica stoi za monitorem i wieje na nią wentylator z dolnej części).
Teraz mam zagwozdkę: co takm wsadzić? Albo przemebluję całą donicę, albo wykombinuję jakiegoś kolejnego "pancernika", któremu komputer nie straszny.
Bo na razie to całość wygląda wybitnie żałośnie

  DONICE NA TARASIE GDZIE SIE PODZIALY???
CZESC, pytanie do osob ktre maja w I etapie mieszkanie na parterze.
na planie jaki podpisalismy sa donice niestety przy odbiorze ich nie ma z jakis tam wzgledow. Czy ktos bedzie cos robil by te donice sie tam jednak znalazly?

Zgodnie z prawem mieszkanie ma zostac oddane rowniez z donicami - KRAKBUD tlumaczy to ze ze wzgeldu na odplyw tarasu nie mozna bylo ich tam umiescic. Czy to oznacza ze nie bede moga na taraie sobie nic postawic np: swoich kwiatow w donicach (tez beda ciezkie ) bo woda nie bedzie odplywac?

  Rózne roslinki zdjęcia i pytania
Mam miniaturowe berberysy. A szukam kolumnowego wolno rosnącego. Mam bordowe i złote. Zielonytezby sie przydał. Niestety obcinam po gałązce bo maja okropne kolce. Skoda że nie powiedzialas wczesniej. Ale myslę że jak puszcza listki to coś obetne i spróbuje ukorzenic. Nie mam pojęcia czy z takiej gałązki ukorzenią się ale byc może że sie uda.
Mam irgę płozącą i to sie ładnie ukorzenia. Jakbys chciala to mogę dac. MIalam ładne hibiskusy ale juz rozdalam. Może znowu mi się coś nasieje. Mozna prowadzić na drzewko lub krzew.
Dostalam parę ziarenek pełnego hibiskusa, wysialam już do doniczki i wzeszły. POtem wystawię do ogrodu. Mam kilka siewek. Jak wszystkie przeżyja to też moge dac bo mnie wystarczy po jednej.
A jak wygląda hiszpański świerk. Czy to jest duże?. Narazie moglabym mieć w donicy na tarasie, a jak spory urośnie to posadzilabym za płot żeby od drogi trochę się wyciszyć. Narazie nie moge tam dać bo ukradną. Mam w donicach spore już cisy, wszystkich też nie potrzebuję i mogę przynajmniej jednego oddac. To cisy ciemno zielone a przyrosty mają zółte. Nie wiem jak fachowo się nazywają. Ale jak masz duży ogród to będą łądnie wyglądały.

  Rezydencja Stefka :P
Dziś wykłukłem denko w doniczce i wyparzyłem ją. opis Akwarium z rezydencją :

-Akwa 60l
-Miska z ok. 0,4l wody (Stefan uwielbia tam siedzieć), ma możliwość pełnego zanurzenia jak i wynurzenia do połowy
-Dwa kamienie tworzące łuk (szybka kryjówka)
-Rezydencja (Gliniana doniczka do góry nogami z wybitym dnem [dokładnie aby krab sie nie pokaleczył]) z mocno zwilżonymi kamyczkami na dnie)
-Podłoże z kamyczków
-Oświetlenie średniej siły które podkreśla urok akwa.
-Tapeta- Zamierzam kupno w najbliższym czasie

W razie nowości zaaktualizuje temat i w przyszłości wkleje zdjęcia. Pozdrawiam.

Wysłany: 06 Lip 2006 08:05 pm Temat postu:
A przy okazjii: czy krab długo będzie sie przyzwyczajał do nowego schronienia?

Pamiętaj o możliwości edytowania swoich postów. Haitauer.

P.S. Niedługo zmieniam akwa na większe, tam rozdziele 1/1. Aha, krab nie wchodzi do doniczki, gdyż wejście jest w denku doniczki która stoi do góry nogami. Krab już coś tam kombinuje, chyba powoli sie przyzwyczaja.

  Totalny hyde - totalny offklop
Widziałem ostatnio na Diskaweryyy, jak koleś robił z krowiej "biomasy" doniczki. Zbierał świerze gówniszcze do takiej maszyny, która odsysała wodę. Następnie sucha biomasa szła do jakiejś maszyny i spowrotem dodawano wodę. Później, tą substancję o konsystencji błota ( takiego gęstego ) nakładano na bardzo gorące formy i przepuszczano przez jakieś palenisko. Potem doniczka była twarda, stosunkowo wytrzymała i... totalnie bezwonna. Najlepsze w tej doniczce było to, że jak ktoś w nią posadził roślinę, to później jak podrosła, mógł ją odrazu do ziemi wsadzić, razem z doniczką, która stawała się po upływie jakiegoś krótkiego czasu, doskonałym nawozem dla samej rośliny. Patent niezły.

  Gruntowe w donicach
Ładnie wygląda podagrecznik, być może rozejrzę się za nim i wykorzystam ten pomysł. Z podobnego powodu posadzilam w doniczce houttunię, o mały włos opanowałaby cały skalniak, walczę z nią do dziś randapem z różnym skutkiem.

W donicach sadzę różne gruntowe rośliny; lilie (nie mam zdjęć z donicami), hosty, eschewerie, bluszcz no i hortensje.
Przesyłam kilka zdjęć.
Hosta ta jest w oryginalnej donicy - jest to wydrążony dębowy pień.





Pozdrowienia i świąteczne życzenia przesyła Basia.

  Gruntowe w donicach
[quote="basia_p"]
Ładnie wygląda podagrecznik, być może rozejrzę się za nim i wykorzystam ten pomysł. Z podobnego powodu posadzilam w doniczce houttunię, o mały włos opanowałaby cały skalniak, walczę z nią do dziś randapem z różnym skutkiem.

U mnie wlazła w Lewisje , strasznie inwazyjna roślina

W donicach sadzę różne gruntowe rośliny; lilie (nie mam zdjęć z donicami), hosty, eschewerie, bluszcz no i hortensje.

Myślałam że to tylko ja taka doniczkowa jestem , ale widze że pobiłaś mnie w ilości
Świetny pomysł z pieńkami i do tego oporne na wiatry , nie wywali ich

  Gruntowe w donicach
Ładnie wygląda podagrecznik, być może rozejrzę się za nim i wykorzystam ten pomysł. Z podobnego powodu posadzilam w doniczce houttunię, o mały włos opanowałaby cały skalniak, walczę z nią do dziś randapem z różnym skutkiem.
W donicach sadzę różne gruntowe rośliny; lilie (nie mam zdjęć z donicami), hosty, eschewerie, bluszcz no i hortensje.



Basiu! jaki masz piękny i zadbany i bardzo pomysłowy ogród. Dziękuję za tak prześliczne zdjęcia. Zachwycam się widokiem i wspaniale odpoczywam. To nic, że tylko na zdjęciach.Niech roślinki rosną zdrowe.
Pozdrawiam
Asia

  CANNA
Moje pacieroczniki Guciu, Albericht, President, Tirol i moja ulubiona Mexico to super wysokie kwiatuszki- jak modelki na wybiegu:)Tylko trzeba wybrać te ładniejsze gatunki i już w marcu posadzić do doniczek w żyzną ziemię i trzymać w widnym pomieszczeniu a w maju wystawić donice na taras lub na rabatkę. W donicach wyglądają bardzo efektownie, po przekwitnięciu liście kanny są świetnym tłem dla innych kwiatów.

  Lilia w doniczce.
w Tesco w dziale ogrodniczym wypatrzyłam JĄ-piękną białą lilię w doniczce o nazwie 'Mona Liza',Lilium Orientalis.
doniczka marna,maleńka.
Mam kilka pytań odnośnie opiekowania się tą roślinką,tak by nie zrobić jej krzywdy:
do jak dużej doniczki powinnam ją przeszadzić?[już kwitnie,jest spora]
powinnam kupić jakąś specjalną ziemię?[tzw.szukać torfu,mieszać ziemię z subrygatem kokosowym,piaskiem?czy może zwykła 'kwiatkowa' ziemia starczy?]
jaki nawóz?[konkret-firma,nazwa.albo czym powinnam kierować się kupując taki]

jeśli taki temat już był,to przepraszam i w takim wypadku proszę o zamknięcie tego i linka do wcześniejszego

  Fuksje Neli.
Co ja się za nia nachodziłam... Bardzo chciałam ja mieć- dla koloru i kształtu kwiatków. Stale słyszałam- a to jutro, a to jeszcze nie kwitnie i nie wiadomo która to...W końcu mam 2- ale jednej zaszkodziły deszcze i chyba padnie- juz ja "zwija"... Tą drugą trzymam na balkonie by i jej się co nie przyplatało...
Przy okazji- fuksja nie znosi stojącej w doniczce wody. Dlatego biegam gdy pada i wyciagam od razu podstawki. Przegapiłam u tej jednej Diany- i pewnie z za mokra ginie. Jak zauważyłam, że ma za mokro już było za póżno...Stąd teraz wszystkie pod drzewem - i po deszczu skrupulatnie przeglądam wszystkie podstawki, czy który nie został pod doniczką.
Z kolei gdy susza- wkładam podstawki pod doniczki- by zatrzymać wyciekającą po podlaniu wodę... Fuksja lubi wilgoć- ale nie jej nadmiar dłuższy czas...

  warunki uprawy bananowca
Witam,

Bananowiec należy do roślin lubiących wodę i mocne nawożenie - w słoneczne dni najlepiej podlewać 2 razy dziennie, rano i wieczorem.
Nie wiem w jakiej doniczce Pani kupiła bananowca... jeżeli w żółtej o średnicy 15cm, to proszę przesadzić do większej o conajmniej 3 numery (o minimalnej średnicy 18cm), a jeżeli kupiła Pani w czarnej dużej donicy, to Bananowiec może jeszcze w niej rosnąć. Gdy korzenie zaczną przerastać doniczkę, proszę go wtedy przesadzić do większej. Dobrym podłożem do sadzenia jest torf z dodatkiem gliny o pH ok. 6,0 Dobrze jest przed sadzenie dołożyć nawozu wolno działającego np. Osmocote. w ilości 3g na litr podłoża.
Freddi lubi być roszony po liściach - tylko rano i wieczorem, by nie popalić liści. Bananowiec roszony jest bardziej odporny na przędziorka, aczkolwiek roszenie oczywiście nie jest konieczne.
Przed zimą ma Pani 3 możliwości:
1 - obciąć bananowca około 10-15cm nad doniczką, okryć i zostawić na zewnątrz,
2 - obciąć tak jak powyżej i wstawić do piwnicy, garażu czy innego pomieszczenia i umiarkowanie podlewać w zimie, dopiero wiosną należy na nowo zacząć nawozić, wtedy bananowiec szybko odbije i urośnie większy niż w poprzednim roku, najprawdopodobniej też rozkrzewi się,
3 - w całości można schować bananowca do pomieszczenia i umiarkowanie podlewać całą zimę.

Proszę o konatkt w razie pytań i wątpliwości!
Pozdrawiam
Anna
Plantpol Zaborze

  Rośliny razem czy osobno ?
Przycinanie korzeni. Jako pasjonat botaniki interesowałem się co nieco sztuką bonsai i nie spotkałem się z takim czymś. Może ktoś dokładnie opisze o co chodzi? Spotkałem się z przycinanie, naginaniem i wiązaniem drutem ale przycinanie korzeni? Raczej zaszkodziłoby to roślinie.

Co do sadzenia w jednej donicy to nie jest to najlepszy pomysł.

Różne rośliny rozwijają się w różnym tempie. Nawet pochodzace z jednego pakietu nasion F1. Są pomiędzy nimi czasem nawet dość duże różnice. Dajmy na to, że sadzimy dwie rośliny w jednym pojemniku. Jedna rozwija się szybciej, rozwija system korzeniowy i zajmuje miejsce, które powinno przypaść drugiej roślinie. W tym wypadku ta druga roślina, nieco opuć˝niona w rozwoju ma duzo mniej miejsca na korzenie. Dochodzi do walki między tymi roślinami o przestrzeń korzeniową. To normalny przykład konkurencji w przyrodzie. W skutek tego rośliny nie będą rozwijać się dobrze.

Drugi przykład... siewki sadzone w jednym pojemniku. Ich korzenie się ze sobą plączą i trudno jest je rozdzielić przy wysadzaniu. Dlatego najlepiej sadzić siewki w małych pojemniczkach np. doniczkach 4x4cm. Najlepiej uzywac takich małych doniczek torfowych. Sadzi się rośliny do ziemi bezpośrednio z nimi. Po pewnym czasie doniczki ulegają degradacji przy okazji użyć˝niając glebę. Bless You!

  Pierwszy raz :D
a bym wszystkim roslinkom dal doniczki 11l

Przypatrz sie rozmiarom boxa, odejmij wys donic (ok 26cm), wys lampy z mocowaniem i odleglosc roslin od lampy (250W, a cooltube'a nie widze ), te odmiany do najnizszych nie naleza, wiec po co 11l donica skoro i tak nie ma miejsca by wykorzystac caly potencjal wzrostu roslin - 5-8l to max w co polecam Ci wsadzic te planty, chyba, ze powiekszysz box, bo lumenow masz na wyrost.

  Dracena Sanderiana
Dorota, czy ta roślina rośnie w tej dużej ceramicznej doniczce, czy też tylko do niej w innej wstawiona? Czy w doniczce jest drenaż i czy dużo jest otworów odpływowych? Pytam dlatego, że takie żółknięcia liści powoduje zalegająca na dnie doniczki woda. U góry jest sucho, więc podlewamy, a na dole błotko i korzenie zaczynają się dusić. Jeżeli jest dobry odpływ i drenaż to faktycznie może to być zbyt suche powietrze, wilgotność można poprawić w ten sposób, że ustawiasz pod doniczka dużą podstawkę, na niej do góry dniem taką wielkości dna doniczki i na tym stawiasz doniczkę, a dużą podstawkę napełniasz wodą. Można też zamiast się bawić w odwracanie doniczek do dużej podstawki nasypać keramzytu i na nim ustawić doniczkę.

  [4x52,5L] Águas pretas de Ámérica do Sul
Akwaria świetne...mam pytanie o filodendrona. Czy utrzymuje się w akwa bez problemu? Czy liście dają radę ? i czy są to ucięte odnóża czy zatopiony pęd który jest posadzony w doniczce....I jeszcze jak długo są już w akwariach ??? W jednym akwarium włożyłem pęd z doniczki puścił korzenie w drugim ponieważ jest z pokrywą wrzuciłem ucięty pęd na razie jest OK ..ale nie są zbyt długo w akwariach



Już odpowiadam . Filodendron utrzymuje się w akwarium bez problemu,jednakże lubi się strasznie zaglaniać pod wodą. Wystarczy co kilka dni przetrzeć liście z osadu i dalej cieszymy się ciekawym widokiem . Obok zbiorników stoi doniczka ,w której roślina jest ukorzeniona. W hodowli akwariowej Filodendrona mam już od 2 lat. Nie zauważyłem żadnych negatywnych skutków na rybach takiego połączenia. Roślina nie wydziela nic a nic do wody co mogłoby być toksyczne. Hodowałem roślinę także typowo zamoczoną w wodzie,łącznie z korzeniem głównym. Niestety ale tego już ta roślina nie wytrzyma, pomimo iż pochodzi z Ameryki Południowej. Korzenie główne muszą być jednak posadzone w ziemii w doniczce.

  jaskółka potzrebuje pomocy!
Witam – chciałbym coś poradzić – mam już doświadczenie z młodymi jaskółkami. Ptak będzie sam przyjmować jedzenie i sam o nie prosić jeśli urządzi mu się odpowiednie lokum – to znaczy pomieszczenie przypominające gniazdo. Łatwo je zrobić za pomocą dwóch doniczek (niewielkich). W pierwszej doniczce umieszcza się „koszyczek” gniazda – może być to kawałek materiału – tak aby jaskółka nie wylądowała na dnie tej doniczki. Materiał przyczepiamy do ścianek naczynia – w ten sposób żeby główka pisklęcia była odrobinę nad krawędź ścianki. I teraz najważniejsze – trzeba zrobić dach – tak żeby ptak myślał że jest bezpieczny w gnieździe. Dachem może być podpiłowana druga doniczka (otwór taki jak w prawdziwym gnieździe – tak żeby ptak mógł sobie wyglądać). W tej pozycji pisklę samo będzie prosić o jedzenie.

Aha – raz dziennie to stanowczo za mało. Pisklę powinno być karmione mniej więcej co 4 godziny. Trzeba też pamiętać o wodzie. Dzienne zapotrzebowanie to około 15% wagi ciała.

  [H]Muzyka prosto z doniczki
Japoński producent oryginalnych gadżetów, firma Thanko, przedstawiła swój nowy produkt. Mowa o doniczce na kwiatka z wbudowanymi głośnikami stereofonicznymi i wzmacniaczem.
Urządzenie jest zasilane przez port USB, zewnętrzne wymiary doniczki to 11,5 x 11,5 x 120mm. W Japonii gadżet będzie sprzedawany w cenie 2980 jenów czyli nieco ponad 90 złotych. Dźwiękowa doniczka to idealny przykład rozwiązania łączącego w sobie przyjemne z pożytecznym.


  Klub Ogrodnika Amatora
Krzystof a co zrobic z winobluszczem?

Stoi na balkonie w donicy, jest jeszcze zielony.... zostawić mam do na razie i potem gdzies przenieść??
Tylko jak go przenieść jak on sie poprzyczepial do tynku i ma pedy gdzies na 3 m już? Doniczka jest spora ale plastikowa .... w zime pewnie za zimno bedzie roslince.....


Doniczkę trzebaby ocieplić. Albo wsadzić w większą przestrzeń pomiędzy
wypełnić pokruszonym styropianem, albo samą doniczkę jakoś obłożyć
kawałkami styroipianu.
Styropian jest najlepszy, bo nie nasiąka wodą, a mokry izolator to nie izolator.

raczej nie próbuj odrywać od muru, bo się zniszczy.

Krzysztof

  Nowy administrator
[quote="kobieta"]
Witam! Czy ktoś się orientuje,kiedy będzie zebranie z nowym administratorem?
Czy Zamek już się rozliczył z nowym zarządcą? Mam prośbę do Zarządu Wspólnoty
naszego bloku 10 B o jakieś info na forum.
I jeszcze jedno-czy ktoś ma pomysł na nasze bardzo zaniedbane donice przed blokiem?
Wyglądają jak po wojnie-tu zwiędło,tu wyrwane,wokół pełno chwastów.
Czy nowy administrator może zadbać bardziej o porządek przed naszym blokiem?
Czy potrzebne jest jakieś pismo ? Czy takie sprawy dopiero po zebraniu?
Obawiam się,że zarośniemy tymi chwastami-brzydko to wygląda Chwasty w donicach,
obok donic,wyrastać zaczynają już i między niektórymi płytami chodnika,przy krawężnikach z jednej i drugiej strony.Kto za to odpowiada? Osoba sprzątająca blok?
Czy może ktoś inny? Robi się lato-mam nadzieję,że coś się zmieni...

:shock:

Witam
Zebrania jak na razie nie będzie (przed wakacjami na pewno nie) a co do zamku to jest ciężka sprawa dokumentacje nowa firma administrująca (Holc jest firmą administrującą a nie zarządcą) powoli odzyskuje, do tej pory jeszcze nie wszystko otrzymała . Więc jak będzie większość spraw załatwionych to na pewno spotkamy się . Co do porządku przed blokiem: donicami Pan od firmy sprzątającej obiecał zająć się nimi, drogą powinien zająć się Zarządca Drogi (Zamek) ale postaramy się coś z tym zrobić . Zmienić to na pewno się zmieni może nie od razu bo jak na razie sprzątamy po Agencji Zamek. Pozdrawiam

  szukam wzorku-lawenda
tutaj masz lewendę w doniczce i w koszu
http://e-stitch.mylivepag..._06_18_11_08_47
a na tej stronie doniczka z lawendą wśród innych doniczek
http://e-stitch.mylivepag..._06_18_15_11_25

  Jesień w ogrodzie
Ciekawi mnie czy tulipany które wykiełkują jeszcze jesienią przetrwają zimę Na balkonie w ub. roku wykiełkowały mi jesienią krokusy i padły. Może jest na to jakiś sposób?



Pojawiające się jesienią kiełki wiosennych roślin cebulowych to naturalne zjawisko, ich liście nie przemarzają tak łatwo, cebule też nie. Ich okres spoczynku przypada na lato i jak jest ciepła jesień czy zima to one sobie wolniutko rosną, choć na pierwszy rzut oka tego nie widać:) Jednak utrzymanie ich na balkonie w doniczkach bywa trudne - można donice opatulić jutą, agrowłókniną, najlepiej włożyć potem donice do takich styropianowych osłon np z drukarki, komputera czy innego sprzętu. Trzeba to też postawić w takim miejscu by nie padały na nie bezpośrednio promienie słoneczne, duże wahania temperatur (noc/dzień) też bez problemu mogą rośliny załatwić. W ogrodzie to nas raczej nie spotka, bo ziemia nie nagrzewa się tak szybko jak ta w donicy. Kiedy przyjdą silniejsze mrozy, to proponowałabym doniczki z cebulkami wnieść do nieogrzewanej, ciemnej piwnicy. Blokowe jednak są zazwyczaj za ciepłe.
Rośliny mają wielką siłę przetrwania, zeszłej jesieni zapomniałam o sadzonce powojnika która na balkonie przetrwała całą zimę bez podlewania i okrywania. Posadzony był bidulek w plastikowej butelce po wodzie mineralnej

  koleżanki ogrodniczki!
Sylionka ma rację to szok termiczny - no i kupowałas w chłodnej porze roku. Poza tym często odbywa się zrzucanie lisci w tym okresie. Te drzewka potrzebują dośc dobrego oświetlenia i uwaga na przelanie. Pomysł z pałeczkami jest rewelacyjny też go stosuję. Jeśli chodzi o ziemię wystarczy zmienic wierzchnią i to powinno narazie wystarczyc. Na drugi rok jak będzie taka potrzeba zmien doniczkę, ale jak mi się zdaje te rośliny nie muszą miec duzej donicy. Bo im większa donica to wtedy roślina rozwija korzenie, a nie pędy, czy też owoce. Jedno kosztem drugiego.

pozdr ela

  Orthosia Cerasi
Dzięki.
To takie jeszcze pytanko

1. Czy mszyce na liściach leszczyny mogą negatywnie wpłynąć na rozwój gąsienicy która również na nich żeruje??

2. Odnośnie dosypania ziemi. U mnie wyglada to tak w hodowlarce.
Jest mała doniczka, w której jest zamontowany pionowo ustnik do alkomatu (plastikowa rurka, pusta w środku o dł.10 cm.)Do ustnika wsadzona jest gałązka leszczyny. W doniczce jest woda, więc zgodnie z zasadami fizyki w ustniku też. Czyli roślinka będzie dłuzej świerza - tak na marginesie. Oczywiście doniczka jest zabezpieczona,żeby Orthosia nie wpadła do wody i się nie utopiła.
Pytanie - ziemią podsypać 2 cm, czyli 1/5 poziomu doniczki, czy 10 cm równo z poziomem doniczki??

3. Czyli kokon będzie w ziemi??

  Wymiana ziemi
Kto pyta nie bladzi.
Tesciowa lubi wsadzac w ziemie co popadnie. W zwiazku z tym, obok doniczki z szypulkami od winogron, mamy calkiem ciekawa kolekcje kwiatow, ktorych wiekszosci nazw nie znam.
Wiekszosc kwiatow posadzona jest w doniczkach z ziemia chyba z ogrodka. Kiedy i co jaki czas warto zmieniac ziemie w doniczce?
Dodam, ze kwiaty sa w calkiem dobrym stanie. Zaczelam je dokarmiac nawozem i regularnie podlewac.

  Nolina (Beaucarnea recurvata)
Ja od lat podlewam ją tradycyjnie, czyli do doniczki ale jej nie przelewam. Należy ją podlewać rzadko ale obficie aby ziemia nasiąkła, a potem pozwolić na przeschnięcie ziemi, wówczas pień robi się coraz grubszy bo roślina w nim magazynuje zapasy wody. Natomiast w sezonie grzewczym staram się aby donica wraz z podstawką stała na wilgotnym podłożu. Wówczas suche powietrze, na które nolina jest dość odporna,nie wysusza tak końcówek liści. Zimą ją w ogóle rzadziej podlewam, latem natomiast zasilam. Zimą woli chłodniejsze powietrze i dużo światła i wówczas może stać bliżej drzwi balkonowych, ale przy otwieraniu ich trzeba ją chronić przed przewiewem mroźnego powietrza. Lubi ziemię ogrodową z gruboziarnistym piaskiem, nie może mieć zbyt dużo torfu a za to musi mieć dobry drenaż.
Przesadzana musi być w doniczce umieszczona dokładnie w tej samej wysokości co w doniczce poprzedniej. W naturze roślina dość płytko się korzeni.Starsze rośliny przesadzamy co 5-6 lat.
Jest to roślina ,rosnąca w naturze na meksykańskich ,suchych płaskowyżach , tam gdzie juki, agawy i kaktusy. Dlatego w domu trzeba stworzyć jej podobne warunki.

  Frezje
Dachasiu-ja większośc swoich różnych cebulek trzymam w lodówce .Swoje frezje też najpierw wsadziłam w domu do donicy a potem delikatnie z ziemią przesadziłam na grządkę.Zresztą jestem w dobrej sytuacji ,bo mam "troszkę" miejsca w kuchni,żeby bawić się najpierw w "doniczkowanie" a póżniej w "wydoniczkowywanie".Czasem sadzę razem z doniczką- bo wycinam denko i po sprawie.Takie wyciete doniczki mam na działce,bo nikt ich nie ukradnie.Potem na podstawkę,nasypuje ziemi ,podlewam i sadzę.W maju po ostatnich przymrozkach sadzę do gruntu z doniczką albo delikatnie wyciągam razem z ziemią.Ja na giełdzie dużo informacji uzyskiwałam bezpośrednio od producentów kwiatów.

  Zakładanie skalniaka
Witaj Karinosie. Skalniak zakładasz o każdej porze roku ,idziesz do sklepu ogrodniczego masz roślinki na skalniaka w doniczkach podlewasz w doniczce i wsadzasz kwiat czy krzew z doniczki w grunt , wybierasz te które Ci sie podobają. Tylko musisz przygotowac teren podnieś ,podzielic kamieniami i nasypac gruntu tO WSZYSTKO.Podlewać dużo w suszę, dać nawozu z ziemią przed wsadzeniem przemieszac.Pozdrawiam Janek

  Pomysły na estetyczne karmidła - poidła itp
Najlepszym karmidlem dla kur ktory mozna samemu zrobic to patelnia i doniczka.
PRZEPIS:
W doniczce wypalić cztery otwory w(górnej części) A w dnie taki otwór żeby swobodnie wsypywać paszę. W patelni wywiercjć wiertarką cztery otwory. Doniczkę odwrucić dogury dnem wlłożyć do patelni i przez dziurki przełożyć drut(na krzyż).i zagiąć końcówkiSzpara wokół doniczki umożliwi kurom swobodne jedzenie.

  Dar życia
witam!
jest to moj najmocniejszy wymyslony efekt. pracuje nad nim juz tydzien. caloksztalt jest juz zaplanowany i rozrysowany. teraz pracuje nad szczegolami. wymaga to sporo myslenia nad niektorymi rozwiazaniami. powstaly narazie 3 wersje tego triku;
1. pokazuje pusta doniczke, zakrywam ja chusta na sekunde i pojawia sie ziemia w srodku. po chwili wkladam cos do srodka co symbolizuje zycie. skupiam sie i to jest potrzebne jak najbardziej ;) wtedy z ziemi zaczynaja wyrastac male roslinki, oraz pojawiaja sie muchy, ktore poczatkowo sa martwe ale po chwili wstaja i odlatuja. moge rowniez zrobic ze rosliny spowrotem zmaleja i bedzie znow pusta doniczka
2 - druga wersja pokazuje pusta donice, nasypuje ziemi z worka. wkladam zarodnik i zaczyna wyrastac paproc. moze miec mnostwo lisci co wyglada efektywnie jak wyrasta. gdy osiagnie dojrzalosc, albo mozna ja wyrwac i pokazac paproc z korzeniami, albo podarowac jakiemus widzowi. wymyslilem jednak trzecia wersje - skupiasz sie nadal i paproc zaczyna wizualnie wiednac. liscie opadaja i zmienia kolor na taki jak zwiedniete liscie
3. najtrudniejsza. jak w 2 pokazuje pusta donice i nasypuje ziemi. wkladam jakies nasiono, skupiam sie i zaczyna wyrastac drzewo. rosnie, az dorosnie do okolo 0,5 - 1 m. niestety owocow jeszcze nie wykonalem zeby wyrosly ;)

to na tyle - tak wiem ze za duzo iluzjonisty sie naogladalem. zamierzam to dac do konkursu, ale nie wiem czy z ostateczna wersja sie wyrobie do konca tego.

pozdro

  Wiąz drobnolistny
Dzięki Sopel za przekazane uwagi. Poczekam z wykonaniem jakichkolwiek czynności z wiązem aż się zaaklimatyzuje.Prosiłbym o wypowiedzenie się co do jego kształtowania, jak również co do jego wyglądu no i szans na bonsai.Jeżeli będę już go przycinał to chciałbym utrzymać formę jaka mu został nadana t.j.odsłonić pień oraz przyciąć nowe przyrosty.Wiąza przesadziłem do większej doniczki gdyż doniczka w której był kupiony była wypełniona samymi korzeniami,nie było wogóle ziemi.W trakcie przesadzania nie ruszałem korzeni / nie przycinałem ich/.Stąd moje pytanie.Czy pozostawić go w tej doniczce do przyszłego roku bez przycinania korzeni,czy też powtórnie przesadzić ale już z przycięciem korzeni,jeżeli tak to kiedy to mogę zrobić.Aktualnie wiąz stoi na parapecie okna od strony południowo-zachodniej,temperatura w pomieszczeniu około 15-18 C,ma dużo światła.Mam wrażenie,że przesadzeniem nie zrobiłem mu krzywdy, gdyż nie gubi liści.Za wszystkie uwagi z góry dziękuję.

  świerk
Jeśli będziesz wykopywał to drzewko to lepiej jest uzyskać jakąś zgodę. Nie wiem jak to tam u Ciebie jest, ale u mnie strasznie tego się pilnuje. Generalnie niemógłbym podejść z łopatą do drzewa

Co do świerka i jego KSZTAŁTU - Myślę, że opcja z dużą donicą byłaby trafiona. Osobiście odczuwam, że lepiej jest panować nad drzewkiem w dużej donicy, samo drzewko lepiej się czuje, lepiej rośnie. Potem, gdy będziesz przesadzał do doniczki właściwej, wystarczy tylko podciąć korzenie (zakładając, że będziesz robił to stopniowo i przy przesadzaniu będziesz korzenie "układał", w taki sposób, aby ułatwić ustawienie w doniczce wyjściowej).

  grubosz
spory , spory , ale jakos mi ta doniczka nie psuje do calosci , mam nadzieje ze to tylko doniczka robocza . w przyszlosci umiescil bym drzewko w duzo wiekszej doniczki , wiem ze grubosze nie maja bardzo rozbudowanego systemu korzeniowego , ale chyba w wiekszej donicy prezentowal by sie lepiej . oczywiscie duzo pracy nad rozbudowa korony , ale co ja bede pisal bardziej doswiadczoemu ode mnie . pozdrawiam

  Kilka drzewek
idzie do szkółki wybiera kilka maleńkich ładnych drzewek


Jest gdzieś taka szkółka w Krk ? Tylko nie mów mi o Studiu Bonsai, bylam tam raz i szkoda gadac, w koncu wybralam się do Obi No i gdzie moge kupic takie duże donice ?

W zasadzie, to an taką dużą donicę kupiłabym sobie odrazu stolik do bonsai
Wydatki sę trochę z tym wiążą... Podłoże,doniczka , sadzonki.... i jak bym chciala to jeszcze stolik...A mam zamiar kupic jeszcze doniczke większa do mojego ficusa...

  świerk, pierwsze kształtowanie
Ta doniczka jest mała. Do "tycia" używa się nawet 50L donic, czy raczej beczek. Porównaj swoją doniczkę z doniczką opisaną przeze mnie. Dobra jest 5-10l, bo chyba nie zależy Ci na dai (1,2m). Chyba jest nawet teraz czas na przesadzanie iglaków. (jeśli źle mówię to mnie poprawcie). Lepiej nie ruszaj bryły i co najważniejsze zostaw trochę podłoża przy korzeniach (grzybnia). Odpowiednią mieszankę znajdziesz na forum. Wysokość drzewka jest tylko twoim (i po części drzewka) wyborem. Warto zagęszczać każdą roślinę, w zasadzie trzeba.

  wiaz- opadajace liscie
Wygląda doprawdy strasznie korzenie już pewnie zgniły niemal całkowicie , czy ono stało stale w wodzie czy może nawóz do każdego podlewania był dodawany , co spowodowało ten stan ha przy tych ostatnich upałach w tak małej doniczce Latwo o przesuszenie , więc pewnie był kilkakrotnie przesuszony , a potem ktos wstawił go zapobiegawczo z doniczka do wody dlatego zaczeły się problemy , myślę że ostatnia szansa to przesadzenie rośliny do nieco większej doniczki i co ważne do bardziej przepuszczalnej mieszanki , ostre cięcie , a do tego na jakieś 2 tygodnie w półcień , czyli przy samym oknie , jeśli to możliwe na parapecie , jednak bez możliwości bezpośredniego oddziaływania słonka , dodatkowo bardzo skromne , acz regularne podlewanie i miniszklarenka z reklamówki nos do góry , przy odrobinie szczęścia jest jeszcze nadzieja

  Ficus liścnie nie do końca zielone
Drobne plamki to tak ficusy mają na obrzeżach liści, a co do korzeni to jest za mała doniczka jak dawno nie był przesadzany a trzymasz go w zwykłej donicy to go przesadź. Natomiast jeżeli masz go w bonsai doniczce to go wyciągnij delikatnie przytnij korzenie i zpowrotem do doniczki lub do ciut większej

  Brązowe plamy i żółknące liście - prawdopodobnie ligustr :(
Bardzo dziękuję za rady... wczoraj już przegotowałam i odstawiłam wodę, więc dziś wieczorem albo jutro zacznę zraszać (chcę żeby była dobrze odstana, 24h chyba wystarczą?) Dzisiaj rano przybyło jeszcze więcej tych plamek i kondycja drzewka jest coraz gorsza... ale cierpliwie poczekam przez te 2 tygodnie i będę podlewać i zraszać, tak jak mi doradzono

Jednak zdaję sobie sprawę, że doniczka jest za mała... Czy powinnam przesadzić po tych 2 tygodniach (jeżeli stan drzewka się znacząco poprawi)? Gdyż z tego co czytałam najlepsze przesadzanie to okres wiosenny. No chyba że chodzi o przesadzenie jedynie do większej donicy bez przycinania korzeni, które zwisają pod doniczką? Tylko niestety nie wiem jakie jest obecne podłoże... więc jeśli kupię np. Akadamę i przenosząc drzewko dosypię ją do większej doniczki? I czy wycinanie trójkątów (również opisane w jednym z postów) w bryle ziemi nie uszkodzi drzewka?

Jestem bardzo początkująca i boję się, że mój niewłaściwy ruch doprowadzi do śmierci roślinki

  Ligustr Chiński - prośba o diagnoze, bo jestem w kropce ;)
A oto zdjęcia nowej doniczki oraz kilka wiadomości:

stara doniczka: 25 x 15 x 8 cm obj: 3000cm3
nowa: 31cm średnica, wysokość 15 cm. objętość: 11315,775cm3

W nowej doniczce wywierciłem 4 otwory odprowadzające wodę, są średnicy mniej więcej 2 ołówków.

Zamówiona jest już akadama i będę wstawiał mojego biedaczka do nowej donicy i obsypie akadamą.

Na dnie doniczki jest warstwa keramzytu grubszego i trochę cieńszego.

Myślicie, że wszystko ok? Zgodnie ze sztuką???

....
Usunąłem zdjęcia bo były ogromne i przeszkadzały w czytaniu.

  Problem z dobraniem doniczki
Każdy ma inny gust



eh... kolejna trafna uwaga...
Pen, własnie przeciwnie! gust nie decyduje o doniczce ,a raczej drzewo! kolor kory, lisci itd!

A co do wiąza kolezanki, jezeli nie dawno go dostałas, to proponuje utrzymac go przy życiu doniczka poczeka...

A co do doniczki Pena, zły rozmiar ,zły kolor poprostu źle dobrana doniczka

  Jaka donica dla Carmony?
Ja bym ci napisal ze mozesz wybrac doniczke albo prostokat albo okragla nic nie da ze ktos ci zrobi ladnego wira z doniczka jak i tak jej nie dostaniesz! ogolenie w dobieraniu doniczki jest zasada ze drzewa lisciaste powinny miec doniczki okargle lub owalne ze wzgledu na gracje i takie tam do iglakow powinny byc prostokatne (bardziej meskie) ale oczywiscie nie jest to regula i beda spory na ten temat! ja namalowalem tylko ksztalt donic nie wiem czy to ci cos da ale wazne ze mialem checi!

  Doniczki "hand-made"
Pomijając tutaj, słuszny skądinąd, estetyczny punkt widzenia kolegi powyżej, jeśli to jest rzeczywiście blacha nierdzewna (czyli ze stali nierdzewnej, a nie cynkowana), to nic stać się nie powinno, przynajmniej od strony chemicznej. Wprawdzie na słońce obawiałbym się wystawiać drzewko w takiej doniczce, bo metal jest dobrym przewodnikiem ciepła, ale widziałem kiedyś doniczkę drewnianą, z wkładką z blachy nierdzewnej - blacha była zakryta i nie nagrzewała się od słońca, a mokra ziemia nie miała styczności z drewnem. Taka doniczka prezentuje się całkiem nieźle, zwłaszcza, że drewnianą obudowę można ukształtować w dowolny sposób - np. odwzorowanie jakiegoś krajobrazu. Tyle tylko, że korzenie nie przyczepiają się do takiej wkładki i często konieczne jest przydrutowanie drzewka do doniczki.

  Doniczka - czy może być plastikowa?
Witajcie! Ja o plastikowych doniczkach mam odmienne zdanie! Nazwałem je PLADONEM! Plasikowe doniczki są zwykle słabej jakości, co powoduje ich "rozsadzanie". Moim znajomym przydarzyo się coś takiego! Najlepiej jest kupić doniczkę z gliny lub z gipsu. Plastikową doniczkę kup wtedy kiedy zaczniesz hodować BRATKI, a nie Bonsai które się rozrastają Nie chcę Ciebie tymi słowami urazić, ale taka jest prawda! Ja sam kiedyś korzystałem z takich donic, ale nie byłem zadowolony z ich "pracy".
Makaos

  Doniczka - czy może być plastikowa?
Mam pytanie na temat plastykowych doniczek firmy Prosperplast - więc przyklejam się do tego wątku.
Kupiłem kiedyś kilka prostokątnych doniczek do bonsai (plastykowych). Mają wymiary 18x12x6cm i nawet nieźle się prezentują. Nie miały jednak otworów odpływowych - musiałem je zrobić sam...
Rzecz w tym, że wszystkie drzewka, które w nich trzymałem, uschły... Obok stały inne (ten sam gatunek), w doniczkach ceramicznych i mają się dobrze. Tak stało się z brzozą, sosną i świerkiem. Możliwe, że to przypadek, ale nie wydaje mi się...
Czy drzewko w doniczce plastykowej ma inne wymagania? Może trzeba podlewać częściej ze względu na silniejsze nagrzewanie od słońca? A może przeciwnie - ze względu na nieprzepuszczalność materiału? Może trzeba dodatkowo spulchniać ziemię?...
Na razie zaprzestałem ich używać - ale może niepotrzebnie... Czy doniczka może być przyczyną uschnięcia? Nadmieniam, że używam ich także do wysiewu nasion i dochowałem się z nich wielu sadzonek - więc jakiekolwiek reakcje chemiczne raczej wykluczam...

  Doniczka - czy może być plastikowa?
W doniczce palstykowej ziemia po przeschnieciu może zbyt odstawać od ścianek doniczki. W ceramicznej (nie polewanej wewnątrz oczywiście) ścianki są szorstkie, ziemia i korzenie lepiej się trzymają. Plastykowe w ciemnych kolorach) mocniej się rozgrzewają na słońcu, w lecie przy odrobinie nieuwagi można dosłownie ugotować rośłinę, a w zimie słońce najpierw nagrzeje doniczkę, a w nocy mróz zwarzy pobudzone temperaturą korzenie...

Ale nie przypisuj niepowodzeń doniczkom plastikowym: to nie o to chodzi, że rośliny padły, bo zaszkodził im plastik, tylko po prostu należy dostosować pielęgnację do wymagań rośłiny: mieszanka ziemi ma być taka, żeby nie zbijała się w masę i nie odstawała od ścianek, więcej uwagi przy podlewaniu, uwaga na czarne doniczki w lecie i w słoneczne zimowe dni...
Plastik ma też dobre strony, jest tańszy, trudniej go potłuc, łatwiej dobrać wielkość doniczki (bo w sklepach pełno plastików w kolorze np terakoty...) można zrobić tyle otworów w dnie ile chcemy, można zrobić otwory wzdłuż krawędzi doniczki aby przyczepić odciągi itd itp.
Oczywiście jako doniczka docelowa - tylko ceramika.

  Ficus Ginseng - co dalej ?
Fakt, fikus "ginseng" (nazwa jedynie handlowa, tak jak dla innych gatunków "ddrzewko pieniądzowe, drzewko szczęścia, milion dzwonków itd) to właśnie fikus retusa. Ale nie każdy Fikus retusa to bonsai! MOŻNA Z NIEGO BONSAI ZROBIĆ, ale nie każdy kawałek krzaka wsadzony do doniczki to bonsai. Roślina zostaje bonsai nie tylko dlatego, ze ktoś ją posadził do plaskiej doniczki, trzeba ją jeszcze odpowiednio uformować. Bonsai robi się praktycznie z każdej rołśiny drzewiahstej czy krzewiastej, również np. z klonów i sosen - ale przecież nie każda sosna w donicy to bonsai...

PS. to , że na "zagranicznej stronie" ktoś przedstawia fikusa ukształtowanego jak twój i nazya go bonsai, eszcze nie znaczy, ze to prawda. Niesamowity badzew sprowadzony z Holandii, w donicach w kwiaty i dwoma orzonkami na krzyż - ma nawet etykietki z napisem bonsai... Ale bonsai to nie jest, niestety. To tylko chwyt handlowy.

  Doniczka
Witam .

Z góry mówie że w roślinkach jestem kompletnie zielony.
Sporo przecztalem na temat bonsai i teraz chciałbym wyhodować swoje pierwsze drzewka.
Szperając dzisiaj w piwnicy znalazłem płaską doniczke która nie ma zadnych "dziurek" i tu moje pytanie.
Czy Bonsai moze zyc sobie w takiej doniczce czy powinienem jakos wywiercic tam dziury i dac podstawek ?

Pozdrwiam.

  Wiąz - czy przycinać
Osobiście przepadam za drzewkami >50 cm wysokości. Więc w tym celu wsadziłbym roślinę do doniczki przejściowej (duża - głęboka i szeroka). W ten sposób drzewko utyje, zazieleni się. Za 2-3 sezony zastanowiłbym się czy dalej trzymać w przejściowej donicy czy wsadzić do docelowej. W tym czasie Twoim zadaniem byłoby tylko zagęszczanie poprzez cięcie, coroczne przesadzanie z podcięciem korzeni i formowanie drzewka do docelowej formy.

Gdy będziesz przesadzał do docelowej doniczki, będzie można już przyciąć całą zieleń jak należy. To jest - konkretnie do wybranej przez Ciebie formy.

Podsumowując - Najpierw utuczyłbym ją i zagęścił. Potem do docelowej doniczki... Przy czym docelowa doniczka za kilka sezonów wejdzie w rachubę, bo w tej chwili za wcześnie o tym mówić.

  Młodziutkie iglaki prosto z lasu.
przyjacielu jeżeli chcesz coś formowac to musisz miecco formować. ten materiał nadaje się do dalszej chodowli , potrzebuje nabrania masy i to zarówno pnia jak i konarów. umieszczenie w duzych pojemnikach ma jak najbardziej sens. poczekaj kilka lat i do roboty. jezeli chodzi o wieksze drzewka to musisz byc pewny ze cos z tego uformujesz. doniczka płaska ( mam na myśli doniczke do bonsai) jest zakonczeniem dzieła tworzenia bonsai. przed ostatecznym umieszczeniem drzewka w takiej donicy, musi być one ( skonczone) powdzenia.

  zmiany w pniu Karmony ?!?!
witam,

mam Karmone Drobnolistną od ok.2 tygodni i widzę że coś dzieje się z jej pniem u podstawy (tuż przy ziemi).
jak kupowałem drzewko to cały pień był zielonkawy a teraz jego podstawa (tuż przy ziemi) zaczyna rozjaśniać się i w niektórych miejscach pojawia
się biały nalot.

drzewko podlewam raz dziennie jak ziemia jest już w miarę wyschnięta - mniej więcej jedną szklankę odstanej wody (donica ma 30x20x10cm
a wysokość drzewka to ok.55cm) i ewentualnie zraszam ziemie po kilku lub kilkunastu godzinach od podlania - w zależności od temp w pokoju.

ponieważ ziemia w otworach drenażowych donicy była zazwyczaj wyschnięta szybciej niż góra to od 2 dni doniczkę wstawiłem do pojemnika
w którym jest keramzyt z niewielką ilością wodą ale donica nie jest zanurzona w tym lecz tylko stoi na tym.
jednak napewno jest u mnie w mieszkaniu mniejsza wilgotność niż tam gdzie kupowałem Karmone.

górna część drzewka nie przejawia jak narazie żadnych zmian - pień jest cały czas zielonkawy no i liście nie spadają. całość stoi w miejscu dobrze
nasłonecznionym bardzo blisko okna ale nie na parapecie.

ponieważ są to nasze (Karmony i moje) początki to nie chce przeoczyć jakiegoś zaczynu złego traktowania drzewka, więc proszę o podpowiedz

...czy to efekt przelania, czy niedolania, czy chloru w wodzie, czy aklimatyzacji, czy co?

proszę o pomoc i podpowiedz co może powodować rozjaśnianie pnia u podstaw mojej Karmony

pozdrawiam,

  Maksymalna wysokość doniczki dla bonsai.
nie ma granicy wysokości dla doniczki . dużo tutaj zalezy od stylu w jakim jest prowadzone drzewko . na przykład dla stulu kaskadowego donica jest znacznie głebsza niż np dla stylu miotlastego . czytałem że im starcze drzewo tym głębsza powinna być doniczka . doniczke dobiera się tak by wraz z drzewkiem twożyły jedną całoś i nawzajem się uzupełniały , nie ważna tu jest wysokość doniczki . wiadomo że nie dasz zwykłej donicy takiej jak do kwiatków , (no chyba że jest to donica robocza to owszem ) bo do tego służą specjalne płaskie cerazmiczne pojemniki .

  doniczka, drenaż
doniczka zalezy od wielkosci drzewka jaka dasz i zy to drzewko juz jest "zrobione " na bonsai czy nie. jezeli chodzi o cegle ja bym nie polecal poniewaz doniczki na bonsai , ty piszesz tez o takiej doniczce nie sa doze wiec jak zabierzesz jej dodatkowo przestrzen cegla to moze napradwde byc w niej niedozo ziemi. polecam siatke drenazowa na otworki. ilosc otworow tez zalezne jest od doniczki sadze ze 3-4 starcza

  Sadzonka do płaskiej donicy ? Jaka doniczka dla sadzonki?
no dobra!
Ale jak mam drzewka odpowiadającej mi wysokości(przycinam je juz od dłuzszego czasu zeby nie rosły w góre),ale na grubośc pien-nie wiem czy wogle rośnie (zbyt krótko je mam aby az na tyle to zobaczyć) a rosną w doniczce głebszej niz specjala doniczka do bonsai-no to po przesadzeniu do takiej doniczki specjalnej ten pien zacznie grubieć czy zaprzestanie?

  pierwsze drzewko ;]
Pojęcie "Wczesna Wiosna " jest to dość abstrakcyjne pojęcie , zważywszy na to że rozmawiamy o roślinach , które w naturze rosną w tak różnych strefach klimatycznych , np. dla fikusów właśnie się ona zaczyna tj. od połowy stycznia , wraz z wydłużającym się dniem , owszem można polemizować na ten temat , ale odkąd zaczołem przesadzać je w tym okresie , idąc za radą bardziej doświadczonego kolegi , uzyskuje lepsze efekty we wzroście ich , a co za tym idzie lepiej nabierają na masie , podłoże daję bardzo przepuszczalne , lekko kwaśne i ważna sprawa , zawsze przymocowuję roślinę do dna doniczki za pomocą drutu . co do Twojego fikusa to nie radzę przesadzać od razu do bardzo płytkiego pojemnika , tylko na raty przytnij 1/3 bryły korzeniowej i posadź do płytszego pojemnika , jednak dość szerokiego , usypująć wokół rośliny coś w rodzaju górkito zakryje pozostały nadmiar korzeni , a doniczka dzięki temu będzie mogła być stosunkowo płytka .
Albo jeśli masz już doświadczenie w przesadzaniu , to rozczesz (rozerwij ) całom bryłę korzeniową wytnij jak najwięcej korzeni ze środka bryły , natomiast zewnęrzne (boczne) korzenie lekko przytnij i porozkładaj na boki , tak by roślina jakby siadła w nowej doniczce , całóść przymocuj do doniczki drutem , obsyp ziemią , opatykuj korzenie , podlej i na dwa tygodnie pod folię i gra muzyka

  POMOCYYYY
Eksperyment wyszedł Ci fajnie.Bardzo ładnie teraz drzewko wygląda.Mam tylko jedno pytanie.Czy sprawdzałeś ziemię w doniczce.Mianowicie,jeżeli jest bardzo mało lub nie ma ziemi to woda którą podlewasz przepływa przez korzenie na podstawkę,ą następnie odparowuje.Korzenie w trakcie podlewania są tylko delikatnie obmyte, nie mają skąd czerpać środków do życia.Podlewając przez zanurzenie napoiłeś drzewko, ale po pewnym czasie sytuacja może się powtórzyć i drzewko ponownie zacznie gubić liście.Bonsai zakupione w hipermarketach mają właśnie to do siebie,że w doniczkach nie ma ziemi, wymagają prawie natychmiastowego przesadzenia do większej doniczki.Stojąc w sklepie są podlewane do oporu t.j. woda stoi w podstawce,a jeżeli jest jej dużo drzewko się po prostu dusi z braku powietrza.Na ten temat pisała Ci Ola.

  Moje 4 bonsaie,jak o nie dbać
Witam ponownie, co dziś zauważyłam ze pod moimi bonsaiami pod doniczkami w miejscu gdzie jest dziura w doniczce na dnie legna sie jakies robale od 3 dni bonsaije stoją w nowym ogrodzie po przeprowadzce i nie wiem czy robale pod doniczka sa dlatego ze moze w ziemi sa jakies robale i wychodza pod spodem, bo na powierzchni ziemi nic nie widac, a i jeszcze ciekawostka ze pod jednym drzewkiem nic nie bylo tylko pod dwoma coś sie legnie, jakies takie malutkie wijace sie glisty prosze Was bardzo o pomoc

  nowe drzewko - co z nim zrobic
co do obluzowanego drzewka w doniczce , to wygląda mi ono na prowadzone do niedawna w innym pojemniku (roboczym ) i stosunkowo niedawno dość niudolnie zostało ono prztknięte , bo nie powiem że przesadzone , do bonsiowej doniczki , do tego zostało ono poutykane nową ziemia (jeśli można to tak nazwać ) Roślina powinna być umocowana (przytwierdzona do doniczki) w taki sposób , aby się w żadnym wypadku nie bujała , czy kiwała jak pod wpływem , jeśli takie cos ma miejsce , to roślina napewno będzie miała spore kłopoty z ukorzenieniem sie w nowym podłożu (obrywaja sie korzonki włośnikowe )
to Ci pomoże zobacyć jak się to robi http://www.przyjacielebonsai.pl/przesadzanie1.htm Dodatkowo stosuje się mocowanie z drutu miedzianego przewleczonego przez otwór drenażowy , mocujemy drut w taki sposób , aby dw końce wychodziły wewnątrz doniczki (muszą być dość długie , aby objąć całą bryłę korzeniową ) , jak już pisałem , prewlekamy taki drucik przez otwory drenażowe wewnątrz doniczki , następnie zaginamy je na boki , a po dokładnym wyprofilowaniu kąta nasadzenia (wkładamy korzenie do doniczki i ustawiamy roślinę pod odpowiednim kontem ) następnie zaginamy druciki nad bryłom korzeniową , silnie jese soba skręcając , do tego stopnia , by roślina się nie kiwała , a dopiero dosypujemy nowej ziemi i patykujemy , po posadzeniu rośliny w taki sposób , bez obaw można roślinę , wraz z doniczką przestawiać nawet chwytając za pień

  Grubosz - Poczatkujący.
Witam wszystkich serdecznie!

Od jakiegoś czasu hoduje sobie Grubosza. Kumpel razem z sadzonka dał mi także pojedynczy liść i powiedział, że mogę go po prostu włożyć do ziemi i może sie ukorzenić i wyrosnąć z niego nowy Grubosz:) włożyłem ten liść do tej samej doniczki co mój większy Grubosz. Cała zimę nic sie nie działo ale liść nie usechł. Teraz widzę ze z jednego liścia wyrastają aż 3 malutkie roślinki takie z pół centymetra. I teraz pytanie co mam z tym zrobić Przesadzić? jak tak to kiedy mogę przesadzić? bo nie chce żeby mi sie te 2 grubosze cisnęły w 1 doniczce;/ Nie chce uszkodzić roślinek.. Pozdrawiam i dziękuje za pomoc!!
Edit:
Małe roślinki wyrastają ok 2,5 cm od rośliny głównej.. doniczka ma średnice 12 cm. Pomóżcie, nie wiem czy przy przesadzaniu mniejszych roślinek nie zniszczę totalnie ich korzeni lub korzeni głównej rośliny Pomocy!

  Mój mały kasztanowiec
Do tej pory zimowalem na balkonie owijając donice z dolu i z boku kilkoma warstwami pianki izolujacej do paneli na zmiane z warstwami gazet i przetrwalo dwie zimy, ale to byla 4 razy glebsza donica. musze znaleźć najlepsze rozwiązanie. mam duza donice o srednicy kilkudziesieciu cm i glebokosci jakies 30 cm moze wiecej. myslalem zeby zrobic w niej dolek podsypac spora warstwą lisci i na to dac doniczke z drzewkiem. butwiejace liscie maja podobno oprzec sie mrozom. Chcialem jeszcze dodac iz mieszkam w bloku i zimowanie w dolku nie wchodzi w gre bo zaraz by mi jej jakies dzieciaki albo psy rozwalily.

  wilgotne powietrze
(Wątek z 30.05.2006, ze starej wersji forum. Ewentualne wyjaśnienia oznaczono brązową kursywą).

witam serdecznie! mam pytanie, czy mogę ustawić doniczke z moim bonsai (wiąz drobnolistny) w płykiej ale szerszej doniczce w której jest nalana woda, aby było wilgotniejsze powietrze, czy lepiej aby naczynie z woda stało obok, a doniczka osobno? dziekuje z gory za odpowiedz!

  wilgotne powietrze
Noooo... tak z samego płaskiego pojemnika wypełnionego kamykami to wody raczej nie wyciśniesz .

Ja bym powiedział, że do rad kolegów White'a i Gohans'a należy dodać, iż bonsai może stać na takiej dużej płaskiej tacy wypełnionej keramzytem i zraszanej (NIE ZALEWANEJ) dziennie wodą. Keramzyt można dostać w ogrodnictwie i ma postać takich brązowych kuleczek o różnej granulacji. Do tacy najlepiej nadają sie te o średniej wielkści 0,5-1,0 cm. Keramzyt ma tak niską sorbcję wody, że doniczka stoi praktycznie na suchym, jednak z dna tacy wydostają się opary wody i unoszą dookoła drzewka, co więcej, część oparów dostaje się od spodu, przez otwory w doniczce, do warstwy drenującej i osiada tam w postaci drobnych kropelek, co również ma korzystny wpływ na rozwój korzeni w najniższych partiach podłoża.
Korzenie są dziwne , za sucho - usychają, za mokro - gniją, w sam raz - rosną jak szalone. Dowód? Połóżcie sobie takiego fikusa na tacę wg powyższego opisu, i dbajcie o właściwą wilgotność w tej tacy. Po miesiącu, kiedy podniesiecie doniczkę, okaże się że przez otwory "wyłażą" małe białe korzonki .

  Podlewanie przez zanurzenie
Ja uważam, że podlewanie przez zanurzenie to najlepszy sposób!
Szczególnie dla indoorów tropikalnych zimą gdy grzeją kaloryfery i jest suche powietrze. Ja wkładam doniczkę do wody tak, by była zanurzona na ok 2/3 wysokości i zostawiam roślinkę na 15-20 min. Wtedy mam pewność, że nie tylko nawilżyłam ziemię ale korzenie "wypiły" ile potrzebują. Co ważne przy takim podlewaniu donica musi mieć duże otwory na spodzie zabezpieczone siatką, aby nadmiar wody szybko spłynął a ziemia pozostała na miejscu.
Robię to co 2-4 dni w zależności od potrzeby a w międzyczasie spryskuję kilka razy dziennie liście (u ficusów).

Widziałam filmik, że zanurza się roślinę ponad poziom donicy i czeka aż przestanie bąbelkować, ale wtedy ziemia się wypłukuje a w misce robi się błoto - próbowałam i nie polecam!

Jak roślinka jest w nienajlepszej kondycji to tym bardziej polecam jej taką kąpiel - chyba, że ta słabość wynika z przelewania jej

  Podlewanie - do jakiego stopnia?
WAŻNE jaka doniczka jest duza. A to dlatego, drogi Krzysztofie, ze w płaskiej doniczce nieraz i podlewanie 2 razy dziennie nie wystarcza, zwłaszcza na dworze.

Pdlewanie przez znaurzenie jest dobre nie tylko kiedy rośłina jest na dworze: przy bonsai jest to szczególnie dobre, bo zwykle zwarta masa korzeni sprawia, że woda po prostu spływa po wierzchu i nie wsiąka dobrze. Przy przesuszonej bryle korzeniowej między ścianką doniczki a bryłą korzeniową roi się szpara, woda "opływa" brryłę i wypływa otworem drzenażowym, a środek suchy. Zwłaszcza w plastykowych doniczkach ii nieodpowiedniej mieszance jest to bardzo częste - dlatego te rośłiny z domu też warto podlewać w ten sposób, ale uwaga - wtedy podlewanie może być rzadsze. i nie żadne pół godziny w wodzie, tylko dopóki wypływają bąbelkipowietrza.

  Ukorzenianie wierzby a kształt donicy
Mateoosh i Bigos: Można wiedzieć, panowie, co wy do pioruuna pleciecie?! Wmawiacie człowiekowui, że żeby drzewko porządnie rosło, DONICA NIE MUSI BYĆ WYSOKA?!

OTÓŻ MUSI! Żeby roślina przybierała na grubość, donica musi być duża, GŁĘBOKA I SZEROKA. I nie mówimy to o 15 cm, chyba że chcecie cały czas mieć patyczek o grubości wkładu do długopisu. Już widzę wierzbę, jak jej rośnie pień o grubości np. 4 - 6cm jak ją trzymacie w doniczce wielkości litrowego pudełka na lody! W małych doniczkach to możecie sobie trzymać fikusiki - patyczki i takie też pozostaną do końca swych dni.

Może należałoby się najpierw czegoś o roślinach dowiedzieć, a potem doradzać początkującym?

Jeszcze raz: roślinę przesadza się do płaskiej doniczki wtedy, kiedy ma juz odpowiednią "budowę" : grubość i wysokość. Małe doniczki ograniczają wzrost!!!

  Ukorzenianie wierzby a kształt donicy
Przykłady proszę, kto dokładnie tłucze, że donica nie musi być wysoka?

Donica DOCELOWA ma być płaska. A do takiej nie sadzi się świeżo pozyskanej odszczepki czy rośłiny która musi rosnąć jeszcze parę lat, aby coś z niej było. W takim przypadku sadzisz ją do DUŻEJ I GŁĘBOKIEJ donicy albo wprost do gruntu.

A żeby gruby kawał wierzbowej gałęzi wytworzył sobie porządną ilość korzeni, też nie sadzisz od razu do płaskiej doniczki!

Do misy 15-20 cm a szerkości 40 cm możesz posadzić coś, co już ma odpowiednią grubość i formę: roślinę kupioną u ogrodnika w pojemniku, yamadori które było już przygotowywane w cześniej w gruncie itd. czyli znowu: to, co ma juz pień o odpowiedniej grubości i porządny system korzeniowy a chcesz tylko aby np. wypuściło młode gałązki, które potem uformujesz.

  SERISSA Z SUPERMARKETU
Tak jak Przy każdym bonsai przesadzanie do takiej bonsaiowej doniczki to końcowa czynność. Drzewko hoduje się wcześniej w większych doniczkach i później przystosowuje do coraz mniejszej przycinając stopniowo korzenie. Oczywiście ze względu na to, że doniczka docelowa jest bardzo malutka należałoby drzewko wcześniej uprawiać w mniejszej donicy niż większe drzewka, aby nie mieć problemów z pomniejszeniem korzeni.

  Brzoza przy torach
No, nie ma zbyt dużej doniczki. Ale czy nie jest za późno na taką operację? I jak lepiej - grunt czy jakaś wielka donica? Mam psa, więc wydaje mi się, że bezpieczniejsza będzie w donicy. Nie uszczykiwać jej pędów? Wyrasta ich sporo, takich świeżutkich. A czubek?
Dzięki za odpowiedzi

  jaka ziemia do buku
doniczke dobieramy zazwyczaj do tego jak grube jest nasze drzewko , jak wysokie , jak ma ułozoną korone , kolor - jaką ma kore , jakie ma liscie , czy ma kwiaty

nie wiemy jak wyglada twoj buk
ja swojego buka za rok wsadze do donicy owalnej - donica ta ma 28,0 x 19,5 x 4,0 cm
koloru jasno biało ,kremowo , brązowego - i tak nie załapiecie dopuki nie wstawie fotki

a drzewko ma około 60 cm wysokości

jezeli twój buk jest malutki to mysle ze mozesz go wsadzić w taką donice
zaznaczam jednak ze jest to donica plastikowa - wiec wierze ze jak drzewko podrośnie przesadzisz je do donicy docelowej - która ma tworzyć ład i harmonie wraz ze drzewkiem

  POMOCY-WIĄZ GINIE
ja swojego wyjołem z doniczki w tej której był i wsadziłem po prostu z do doniczki przejściowej z całą bryłą korzeniową jaka byłe w tamtej doniczce nic korzeni nie ruszałem.
poprostu wsadziłem drzewko i przysypałem ziemią. niestety ania naruszyła te bryłe.

ps jak wyjmowałem to sie wszystko trzymało w takim ksztaucie jak doniczka . bo ciebie annoDoroto nie rozumiem

  Jaka powinna być ilość
To zależy od tego, jaki masz system korzeniowy rośliny, jaką doniczkę, styl bonsai itd. Normalne przecież, że jeśli doniczka ma 3 cm wysokości, a bryła korzeniowa rośliny ma 2,5 cm wysokości to 2 cm drenażu to przesada. Nie sposób odpowiedzieć na to pytanie nie widząc rośliny na żywo! trzeba po prostu dobrać proporcje tak, aby roślinie było "wygodnie".

W większości przypadków i tak nie stosuje się drenażu, przy dobrze dobranej mieszance stanowiącej podłoże lub przy akadamie: dotyczy to jednak prawdziwych porządnych donic do bonsai, z dużymi otworami w dnie. Na otwory daje się siatkę i tyle. Natomiast przy malutkich otworkach i zastosowaniu podłoża z dużą zwartością torfu - problemy murowane.

  jaka doniczka do sadzonek ??
Witam Za rada doswiadczonych bonsaistow czyli was moidrodzy z swojego marketowca pozyskalem sadzonki ktore sa juz w przygotowanej doniczce roboczej no i odpowiednia mieszanka glebowa. ciołem zderwniałe gałazki jak to jest opisane nastronie Przyjacielebonsai.pl . teraz jezeli juz moje sadzonki wypuszcza korzonki to czy mam je wsadzac w doniczki ze tak powiem własciwe i jakie to maja byc pod wzgledem wielkosci ?/ mi sie zdaje ze cos okolo 11x 10lub 11x8 nie wieksze ale nie jestem pewny. a moze wogole lepiej ich nie przesadzac z doniczki roboczej?? a i jeszcze jedno pytanie moj swiezo zrobione sadzonki bo w sumie jestem w trakcie roboty:P mam raczej trzymac w miejscu gdzie natezenie swiatła nie jest az tak doze i co z podlewaniem Poraz Kolejny POMOCY ... z gory dzieki pozdrawiam mateoosh

  Czy przesadzic do większej doniczki?
Chodzi o to iz ... mam kilka drzewek ... Bonsai ale hodowalam je sama i nigdy to nie byl wiaz drobnolistny ... to drzewko dostalam od siostry przywiozla mi je z Wroclawia spory kawalek drogi Wroclaw Torun ale do sedna ...chodzi mi o to czy doniczka nie jest za mała ? Prosze o odpowiedz i jak jest z tym gatunkiem jakiej mieszkanki ziemi potrzebuje ;.. jesli mam je przesadzic ... oto zdjecia ps: I jesli mam przesadzic to czy poprzycinac korzenie koncowki korzeni ? CZy po prostu wyjac ze starej donicy do nowej ... z nowa ziemia

  Doniczka. Tylko wyglad? czy tez dobro drzewka?
Bonsai wzięło się stąd (wg badaczy tematu), że Chińczycy ceniący sobie lecznicze wartości wielu rośłin chieli mieć je przy sobie. A ze w tym czasie był to lud wędrujący, opracowali system, kltóry pozwałał zabierać rołśiny ze sobą, czyli doniczki właśnie. Z czasem uczynili z tego sztukę pełną symbolizmu, jak to Chińczycy. od nich przejęłi ja Japończycy.

I stąd odpowiedź na pytanie: ważne były małe rozmiary doniczki, tak aby można było rośliny ze sobą zabierać. Estetyka doszła później. A nad całością musiał zapanować zdrowy rozsądek: rozmiary doniczki są małe, a więc należy poświęcić rołśinie o wiele więcej czasu na pielęgnację, podlewanie nawet kilka razy dziennie, jeśli tego wymaga, odpowiednie oświetlenie (nie za dużo, nie za mało itd itd.
Nam zależy na esetyce - ale obowiązki się nie zmieniły, bo aby bonsai mogło w ogóle żyć w tak płaskiej doniczce, musi być szczególnie dobrze pielęgnowane! Jasne jest, ze w duzych donicach rołśiny rosną lepiej. I dlatego do płaskich docelowych donic przesadza się juz rołśinę o odpowiednich proporcjach, grubym pniu (bo w płaskiej nie urośnie!).

  Przesadzone drzewko traci liście - POMOCY!!!
Przesadziłam moje drzewko około dwa tygodnie temu do 20 centymetrowej doniczki. To moje pierwsze drzewko wiec pewnie zrobiłam coś złe i dlatego traci listki. Po wyjęciu ze starej doniczki rozczesałam korzenie. Przygotowałam nowa doniczkę, tzn doniczka ma dziurkę odpływowa, jest w niej siatka zabezpieczająca na dnie, warstwa drobnego żwirku i ziemia specjalna dla bonzai. Mam jednak przeczucie, ze to ta ziemia jest przyczyna utraty listków. Kupiłam gotowa ziemie ze żwirkiem i wydaje mi się ze to podłoże jest zbyt kamieniste. Zawartość doniczki wydaje się być jakby rzecznym żwirem bardziej niż ziemia. Oprócz tego w tej doniczce jest cały czas mokro od tego podlania po przesadzeniu, czyli ok 2 tygodni. Drzewko stało przez dwa tygodnie w zacienionym miejscu, żeby nie było narażone na zbytni wysiłek. Teraz jest już na parapecie, bo chce żeby woda odparowała. Jest jedna dobra rzecz po tym przesadzeniu, bo oprócz tego ze zebrałam dziś z drzewka ok 7 pożółkłych liści to ono puszcza tez nowe listki a część tych starych rozrosła się i zrobiła bardziej zielona i mięsista.
Czy powinnam na nowo przesadzić drzewko do mniej kamienistego podłoża? Jak tak naprawdę ma wyglądać ziemia dla takiego drzewka? Czy nadmiar żwiru w ziemi szkodzi? Co ja zrobiłam źle? Ratować je i jak?
Pomóżcie proszę!!!

  Bonsai na wyspie ?
Nie byłem pewien czy wybrałem dobry dział, ale ten wydał mi się najbardziej odpowiedni. Nie znalazłem ni podobnego na forum. Jestem początkujący w tej dziedzinie, więc poprawcie mnie, jeśli mój pomysł jest nie wykonalny albo coś w tym stylu. Chodzi mi mianowicie o umieszczenie bonsai na wyspie. Wyobrażam to sobie mniej więcej tak: W jednej większej donicy albo jakimś szklanym naczyniu umieścić drugą donicę, w której znajdować się będzie nasza roślinka. Do tej większej nalać wody i szczelnie oddzielić od tej z naszym drzewkiem, aby woda nie dostawała się do ziemi i go nie przelało. Aby polepszyć efekt do dokoła donicy „poprzyczepiać” jakieś roślinki (może takie, jakie stosuje się w akwariach) żeby donica przypominała wysepkę a nie doniczkę. Na dno naczynia z wodą nasypać jakieś ozdobne kamyczki dla lepszych efektów wizualnych. I co o tym sądzicie, czy jest to w ogóle wykonalne czy to tylko fantazja początkującego (mnie, aby było jasne ) i zupełnie niedorzeczny pomysł Zamieszczam prowizoryczny rysunek, wiem, że jest szpetny, ale naprawdę się starałem. Pozdrawiam.

  box 40x30x55
im wieksza doniczka tym lepiej ale hmmm tam zmieszcza Ci się tylko 2 doniczki no moze 3 ale to miejsze wiec lepiej dwie donice 9L. O temp sie nie martw a HPS to 100-150 starczy ci ale lepiej kup 150 bo bardziej pozyteczny i mozesz go wykozystac w wiekszym boxem