I oficjalne spotkanie czlonkow grupy alt.pl.piwo - sprawozdanie.

| ma racje polac mu polac do Poznania :)
| Panowie...przyjechalbym, ale...no wlasnie, praca, szkola...dlugi...no
| i kawal drogi...Wakacje beda to pomyslimy....no i jakis nocleg by sie
| przydal...:)))

na temat noclegu to juz byla rozmowa - nie wiem, czy cos da sie
zalatwic(male mieszkanko +staruszkowie). Ale jak co, to pomyslimy...



no, ale chyba sa w Poznaniu jakies tanie domy pomocy spolecznej...czy
cos w tym stylu...:))) jakies schronisko mlodziezowe....tani
motel...cokolwiek....jak bede mial czas to poszukma czegos w sieci...a
pozniej to sie obaczy...:)))


     

  I oficjalne spotkanie czlonkow grupy alt.pl.piwo - sprawozdanie.

| na temat noclegu to juz byla rozmowa - nie wiem, czy cos da sie
| zalatwic(male mieszkanko +staruszkowie). Ale jak co, to pomyslimy...
no, ale chyba sa w Poznaniu jakies tanie domy pomocy spolecznej...czy
cos w tym stylu...:))) jakies schronisko mlodziezowe....tani
motel...cokolwiek....jak bede mial czas to poszukma czegos w sieci...a
pozniej to sie obaczy...:)))



spokojnie - przed grupowa , uczaca sie mlodzieza jakies 2 miechy wolnego...
cos sie wymysli.


  biedni ludzie
Jak w temacie.
Chodzą po domach i proszą o coś do jedzenia.
O jedzenie, nie o pieniądze.
Jako "prawicowy nacjonalista" oczywiście zawsze się podzielę czym mam.
(Btw jak tu nie być za karą śmierci dla liberałów z balcerem na czele ???).
Natomiast dzieciak zapytany (btw. dziś klecha mój rewir obrabia) czy był
w kościele poprosić (a przychodzi dość regularnie), powiedział że raz
(słownie: jeden raz) dostał
kawałek chleba i margarynę, po czym xiądz kazał iść do pomocy społecznej.
(Tak jak by katole nie mieli w "statucie" pomocy potrzebującym).
:-///
Natomiast ten chodzący po domach sam nic nie da - jemu trzeba dać.
:-///
Wniosek - ich wszystkich trzeba było do lasu.

Q


  biedni ludzie

Cze

Chodzą po domach i proszą o coś do jedzenia.
O jedzenie, nie o pieniądze.



ale sa tez przegiecia w druga strone..po co cos robic,
jesli mozna przyjsc i zawsze cos dadza ? bo jak juz
sie raz dostanie to sie zaczyna regularnie przychodzic..
( widze po swojej ulicy)

iść do pomocy społecznej.



wbrew pozorom nie jest to zle wyjscie.
Bo zebranie jakos uwlacza czlowiekowi..
no ale ksiadz powinien wesprzec :) bo to
jego rola..( w teorii )

Wniosek - ich wszystkich trzeba było do lasu.



czytajac posty Q nie widze nielogicznosci.

Frog, slonko, tez to widzisz ?

pozdro
A


     

  Granica wybaczania

Cześć.
    Z mojego doświadczenia powiem tylko tyle, że mam ojca alkoholika.
Rodzice rozstali się 7 lat temu i było to na tyle późno, że ja musiałam
stawać w obronie mamy przed pijanym ojcem. Działo się wiele zła. Ojciec jest
po leczeniu psychiatrycznym. Jest "wrakiem". I wiem, że już niedługo nie
będzie mógł normalnie, samodzielnie żyć. Wybaczyć czy nie ? Nie wybaczę mu

że on nie ma zapewnionego minimum socjalnego. Nie wybaczyłabym sobie, gdybym
dowiedziała się, że np. jest bezdomny , bez środków do życia itp. Wolałabym
załatwić mu np. przytułek czy dom pomocy społecznej. I teraz jest tak : ja
uważam, że mu nie wybaczę ale utrzymuję z nim kontakt bo muszę wiedzieć co
się z nim dzieje. Czyli w jakiś sposób się nim opiekuję. Więc może już mu
wybaczyłam tylko jeszcze nie jestem tego świadoma ?
No cóż. Jedno wiem napewno : wybaczenie to bardzo indywidualna i osobista
sprawa.



Twoje nastawienie i to co robisz świadczą o tym że Twoje serce nie
stwardniało. Jesteś mądrą, dobrą dziewczyną. Nawet jakbyś całkowicie
zerwała z nim kontakt nikt nie miałby prawa Cię osądzać.
Przebaczenie to bardzo trudna sprawa i nie jest równoznaczna z wyma-
zaniem pewnych wspomnień z pamięci. To niekiedy okazuje się wręcz
niemożliwe.

pzdr.

Szakal
------


  noclegi

Na PKP nawet ostatnio grzeja - i za free :-)
A w Ambasadzie wygodne siedzenia :-)



ewentualnie gdy zamkną ambasadę można się przenieść na ławkę do naszego
nowego parku (była cegielnia), mogę pożyczyć śpiwora :)), a jeśli wyrzucili
Cie z domu :)) to moge porozmawiać z moją mamą, która pracuje w Domu Pomocy
Społecznej w Zorach (os. Powstańców) :))

p.s.a tak serio, jeśli ktoś chce do Ciebie przyjechać i nie ma gdzie spać to
jedynie w hotelu Żory, nie jest zbytnio drogo, ale taniej ma gdy weźmie
sobie autobus do Ustronia tam się przespi w jakimś schronisku młodzieżowym i
wróci rano do Ciebie :))

pozdrawiam
pupka

www.pupdesign.z.pl


  noclegi
jeszcze nikt mnie nie wyrzucił - ale jak już to nastąpi :-((((((
to będę wiedziała do kogo zapukać
dziex :-)
/biedna ronka

| Na PKP nawet ostatnio grzeja - i za free :-)
| A w Ambasadzie wygodne siedzenia :-)

ewentualnie gdy zamkną ambasadę można się przenieść na ławkę do naszego
nowego parku (była cegielnia), mogę pożyczyć śpiwora :)), a jeśli
wyrzucili
Cie z domu :)) to moge porozmawiać z moją mamą, która pracuje w Domu
Pomocy
Społecznej w Zorach (os. Powstańców) :))

p.s.a tak serio, jeśli ktoś chce do Ciebie przyjechać i nie ma gdzie spać
to
jedynie w hotelu Żory, nie jest zbytnio drogo, ale taniej ma gdy weźmie
sobie autobus do Ustronia tam się przespi w jakimś schronisku młodzieżowym
i
wróci rano do Ciebie :))

pozdrawiam
pupka

www.pupdesign.z.pl




  Jak zablokowac internet? [long]

Witam Szanownych Grupowiczow

Jesli pisze [OT] to przepraszam, ale bardzo prosze o pomoc...

Jest komp, ktory podpiety jest przez LAN do internetu i rodzina z niego
korzystajaca.
Problem nastepuje gdy rodzicow nie ma w domu (lub nawet gdy spia).
Dorastajacy syn
(szkola podstawowa) po kryjomu wchodzi na strony erotyczne. Z opowiadan jego
ojca
wynika, ze ta "erotyka" to EKSTREMALNIE wypaczony swiat "sexu". Ze
zrozumialych
powodow obawia sie o jego psychike.
[]
Serdecznie dziekuje za jakakolwiek odpowiedz



lepiej z chłopakiem poważnie porozmawiać (ale nie nakrzyczeć i zabronić,
porozmawiać) niż bawić się w jakieś filtrowanie które on i tak obejdzie

problemów społecznych nie rozwiązuje się techniką

Alex


  zrobie strone za darmo

Zatem z nudow (poza szkola nie ma co robic) postanowila zaatakowac i
powalic
rynek na kolana...
Jednak pokazowka alladyna nie dala zadnej nauczki tej grupie :(



Gandalf, skarbie... Jakkolwiek generalna analiza grupy wyszła Ci z grubsza
poprawnie, to akurat nie wiem, czemuś się chłopaka czepił... Chce robić za
darmo, to niech robi - uwierz mi, że są tacy, co robią, mi też się zdarza...
:-P

Szkoły, przedszkola, wszelkiego rodzaju fundacje (o ile nie Pruszkowskie
)  ), nie wiem, nawet szpitale czy domy pomocy społecznej - ja też się
zgłaszam.

Tak !

UWAGA: zrobię stronę o charakterze niekomercyjnym ZA DARMO osobie lub
instytucji, która takową powinna/chce posiadać, cel ma ogólnie poprawny,
temat w miarę ciekawy i nie stać jej na usługi komercyjne (znaczy,
zastrzegam sobie prawo odmowy/wyboru).
I dokładam profesjonalny, niefrikowy hosting.

A co !

Kto się przyłącza ?
O, to jest dobry temat ze zbożnym celem na mały konkurs... MfE i drużyna -
co Wy na to ? ;)

=)

MiSi/o


  Doświadczenie

Użytkownik "newdem"

 służe wprost Witkacym, na końcu języka:
Alkoholicy żyją zamiarami — przestają oceniać obiektywne wyniki swych
własnych, pozornych wysiłków. Bo wysiłek jest pozorny i za każdym razem
spuszczenia się na pomoc ‼przezroczystego płynu” osłabia się zdolność
dokonania prawdziwego aktu woli, który stwarza podstawę do dalszego
działania. Alkohol tę podstawę niszczy, przyzwyczajając nałogowca do
zastępowania autentycznej woli przez protezę.

(...)
(...)



Lubię się Witkacym podpierać, bo to osobowość niebanalna, ale bez przesady.
Nie, żeby od razu proteza. Pilch, który z alkoholem miał wiele wiecej do
czynienia, którego on pierwej pogrążył, a potem w jakiś tam sposób
jednocześnie wyniósł na wyżyny (inna rzecz, czy słusznie  - patrz 'Pod
mocnym aniołem')twierdzi do tej pory - a jest niepijącym alkoholikiem - że
ma on wpływ wielki i niebagatelny. Zresztą samo pojęcie "alkoholik" jest
bardzo elastyczne. Podoba mi sie jedno z określeń(może dla tego, że jestem
jego współwyznawcą i współautorem?): "alkoholik to człowiek któremu trunki
przeszkadzają w realizacji codziennych zadań domowych, zawodowych i
społecznych , i to bez względu na wielkość spożycia".

Mówiąc wprost - ludzie dziela się na A (w dodatku często anonimowych) i na
tych, co mają mocniejsze głowy i na tyle silną wolę, by mimo namwom i
naciskom nie przestać pić:-)

Musze leciec ekspresowo do lasu



W domu nie masz toalety? Ups...


  Uzgadnianie przymiotnika i wielkie litery
Witam i proszę o pomoc w dwóch kwestiach.

1) Mam tekst w którym występuje następujące zdanie:

[W Domach Pomocy Społecznej] Około 10 000 [miejsc] przeznaczonych było
dla osób starszych [...], a kolejne 5 000, dla dzieci i młodzieży
upośledzonej umysłowo.

Czy nie powinno być przypadkiem "dla dzieci i młodzieży upośledzonych
umysłowo"?
Czy ktoś może mi podpowiedzieć, gdzie znajdę jakieś omówienie tego
zagadnienia?

2) Kolejną kwestią jest pisanie wielką literą nazwy Domy Pomocy
Społecznej. Powszechnie stosowany jest skrót DPS, google pokazuje
również w większości przypadków pisownie wielką literą. Skąd ta
pisownia? Przecież dom pomocy społecznej to nazwa rodzajowa placówki,
jak nie przymierzając szkoła podstawowa czy biuro rachunkowe. Czy
jedyną regułą tutaj jest uzus? Dodam jeszcze, że podobnie wygląda
sprawa Dziennych Domów Opieki Społecznej.

Rafał :-)


  Uzgadnianie przymiotnika i wielkie litery

Witam i proszę o pomoc w dwóch kwestiach.

1) Mam tekst w którym występuje następujące zdanie:

[W Domach Pomocy Społecznej] Około 10 000 [miejsc] przeznaczonych było
dla osób starszych [...], a kolejne 5 000, dla dzieci i młodzieży
upośledzonej umysłowo.

Czy nie powinno być przypadkiem "dla dzieci i młodzieży upośledzonych
umysłowo"?




dla kurczaczków i kwoki rozjechaNYCH przez walec"
Przy "dzieciach i młodzieży" różnica jest taka, że jest to bardzo  
powszechna zbitka, traktowana podświadomie jako jeden wyraz.

Personalized Results 1 - 50 of about 1,250,000 for "dzieci i młodzieży".
Personalized Results 1 - 50 of about 51,400 for "młodzieży i dzieci"


  Uzgadnianie przymiotnika i wielkie litery

[W Domach Pomocy Społecznej] Około 10 000 [miejsc] przeznaczonych było
dla osób starszych [...], a kolejne 5 000, dla dzieci i młodzieży
upośledzonej umysłowo.



Nie jest to skodyfikowane, ale dobra praktyka nakazuje na pominięcie spacji
w pięciu tysiącach, bo to tylko cztery cyfry. Nie separujemy spacją aż do
9999.

Beno


  Uzgadnianie przymiotnika i wielkie litery

| [W Domach Pomocy Społecznej] Około 10 000 [miejsc] przeznaczonych było
| dla osób starszych [...], a kolejne 5 000, dla dzieci i młodzieży
| upośledzonej umysłowo.

Nie jest to skodyfikowane, ale dobra praktyka nakazuje na pominięcie spacji
w pięciu tysiącach, bo to tylko cztery cyfry. Nie separujemy spacją aż do
9999.



Dzięki, oczywiście masz rację. Oryginalne liczby były miały pięć cyfr,
tylko je nieuważnie zmieniłem wysyłając zapytanie.

widziałem ją w SO (w części poświęconej przecinkowi), a więc jest
skodyfikowana. Niestety tej chwili nie mam czasu poszukać, ale
obiecuję zrobić to w wolnej chwili (za 3 dni).

Pozdrawiam,

Raf :-)


  Parę pytań różnorodnych

- Care in the Community (coś w rodzaju domu dla przewlekle chorych
umysłowo - jak to się mówi po polsku?)



Nie, tu chodzi o to, ze chory nie przebywa w szpitalu tylko w domu i
otrzymuje niezbedna pomoc od lokalnych instytucji opieki spolecznej.
Program wprowadzany w Wielkiej Brytanii od lat 80-tych.

Hanka


  EN>PL assisted living situation

pl.hum.tlumaczenia:

żeby po domu opieki jeździł autobus? Winda co najwyżej. W tekście
najważniejsze są te autobusy właśnie, a problem "assisted living" mogę
ewentualnie pominąć milczeniem, ale może ktoś zaproponuje jakiś *zwięzły*
odpowiednik?



Betreutes Wohnen :))) Poważnie (niestety poważnie.de).
Natomiast poważnie.pl to masz mały problem, bo czegoś takiego w PL raczej
nie ma (przynajmniej na większą skalę) i trudno o określenie, które będzie
się od razu i jednoznacznie kojarzyć (i nie będzie się kojarzyć z domem
spokojnej starości, domem opiekuńczym, domem starców etc. - to ostatnie
brzmi zresztą dość drastycznie, a żadne z powyższych nie odzwierciedla
jednoznacznie samej koncepcji). W UK już ktoś to nazwał "mieszkania
chronione", ale pl-guglowanie daje dla mieszkań chronionych nieco inne
konotacje.
<http://www.leeds.gov.uk/files/2005/week12/inter__47808E5B9E4A01EF8025...
Jest też trochę "mieszkań wspomaganych" i (chyba najbardziej neutralnych)
"mieszkań dla seniorów".
Może "osiedle dla seniorów"?
Ewent. coś na http://www.dps.pl/ + ustawa o pomocy społecznej.
To tyle z końcówki drugiej zmiany :)
HTH
L.


  EN>PL assisted living situation

Starsze amerykańskie małżeństwo mieszka w "assisted living situation".
Widzieliście kiedyś,  żeby po domu opieki jeździł autobus?



Na Florydzie gdzie mieszkam, te instytucje są niezwykle popularne. Z
polskich realiów najbardziej to przypomina dom wczasowy z czasów PRL czy
wielki motel. Kilka budynków parterowych gdzie są mieszkania plus budynki
użytku zbiorowego: sala gimnastyczna, czytelnia, sala projekcyjna,
stołówka... Pensjonariusze maja małe mieszkania typu pokój, kuchnia i
salonik. Mieszkają niezależnie, ale ktoś sprząta, pierze, etc. Jest stałe
połączenie z recepcją, można zawsze poprosić o pomoc. Posiłki zwykle je się
w stołówce. Pomiedzy budynkami kursują małe autobusy czy wozki elektryczne.
Ośrodek ma stałą opieke pielegniarską i lekarska.
W 2005 roku powstal film 'In Her Shoes', w którym Shirely McLane mieszkała
właśnie w takim miejscu.
Nie jest to dom opieki 'społecznej', bo w takiej instytucji wynajmuje się
mieszkania i to za całkiem spore pieniądze.
Pozdrowienia.
:P:

  złodziej ogórków

Mamy wiec pomysl jak uzdrowic polska gospodarke - tanie paliwo,



 tania wodka i dostep do tanich srodkow do produkcji amfetaminy...

... i tanie kobiety zza Buga, tam co druga to Tania ;-) Tylko pojęcia nie
mam, co z tego będzie miała gospodarka? Pewnie szybki przyrost naturalny
taniej siły roboczej...:-)

Dwaj pracownicy opieki społecznej późnym wieczorem wracają do domów po
robocie. Nagle z ciemnej uliczki słyszą głośne jęki i wołanie o pomoc.
Zaciekawieni zapuścili się w zaułek i znajdują tam człowieka leżącego na
ziemi w kałuży krwi.  Leżący ledwo dycha i ostatkiem sił szepcze:
- Pomóżcie!... pobili mnie...
Opiekunowie zgodnie wykonali w tył zwrot i pomaszerowali dalej, komentując
wydarzenie:
- Hehe... Zdzisiu, widziałeś ty kiedyś człowieka, który naprawdę potrzebuje
pomocy?


  PLOTKI: . . . czy fanatyzm?


| Chodzi o to ze kosciol nie placi podatkow, a ksieza mimo to korzystaja z
| tych wszystkich rzeczy za ktore my placimy w podatkach. Np. jezdza
| samochodami po drogach remontowanych za Twoje/moje pieniadze.
Chodzi tez o to, ze koscioly i zakony prowadza akcje charytatywne,
domy opieki itp. do ktorych panstwo nie doklada grosza - a nawet
wprost przeciwnie, jest odciazane ze swych obowiazkow, w zwiazku
z czym moze spokojnie przeznaczyc pieniadze na inne cele, jak
chocby propagande ateizmu.



Widzisz, jakos nie mialem okazji skorzystac. Ale mniejsza o mnie,
jestem niewierzacy i stosunkowo mlody. Ale np. moi Rodzice, oboje
wierzacy i praktykujacy dopoki zdrowie pozwalalo, przed smiercia oboje
dlugo chorowali - nie doczekali sie zadnej pomocy z tej strony. A ze
strony panstwa owszem, bezplatne leczenie - nienajlepsze moze.

Znam niezle Krakow. Moge wymienic kilka szpitali, nawet domow opieki
spolecznej oplacanych przez budzet. Mozesz podac te przyklady
_darmowych_ instytucji koscielnych?

Panstwo nie doplaca tez do Kosciola w taki sam sposob, jak
do bylych pomnikow socjalizmu: kopaln i hut. Kosciol nie placi
podatkow - ale i nic nie bierze. To w koncu chyba nie najgorzej.



Nie, do Kosciola doplaca sie poprzez ulgi i zwolnienia od oplat. Takze
przez doplaty do zabytkowych obiektow pozostajacych wlasnoscia
Kosciola.

Poza tym ja bym raczej byl za ograniczaniem liczby podmiotow, do
ktorych sie doplaca, a nie za ich zwiekszaniem na zasadzie doplacacie
do X i Y to dajcie i mnie.

Jurek


  Notariusz Wawa - sobota lub po 17.00

Ludzie pomocy, szukam notariusza w Wawie lub pd-zach okolicy co by
pracował
w sobotę lub przynajmniej w tygodniu do 18.00.



Obawiam sie, ze musisz szukac poza Wawa, ew. po wschodniej stronie.
Tez kiedys obdzwanialam srodmiescie, Mokotow i Wilanow - nie
znalazlam.
Moge ci podpowiedziec, ze niektore prywatne dobre domy opieki
spolecznej wspolpracuja z notariuszami, ktorzy nawet jezdza -
wszystko to kosztuje, bo notariusze to klan baardzo ceniacych sie
ludzi.
Ew. sprobuj jeszcze na pl. Unii, w kancelarii notariusza Maciejko -
czasem pracowal w godz. 17.00-18.00. Jego telefonu nie mam pod reka,
ale jest w Panoramie Firm, w wykazie kancelarii.

Joanna


  kolejnego samobója drużyny Tuska

A na spełnienie obietnic wobec lekarzy czekają tylko ci "dobrze
zarabiający nauczyciele i policjanci"



No nie tylko, doktoranci (1200 na rekę), służba cywilna (ja inspektor
mam 1300 na rekę - i mam być odporny na korupcję, aż się prosi żeby
brać) i wszyscy którzy mają na rekę 800 zł. - to hańba żeby człowiek
tyle zarabiał(w moim rejonie tyle ludzie zarabiają 12 godz. dziennie
harówy). I wszyscy mają to zapłodnienie głęboko i te całe przepychanki
na górze.
Piętnuję Tuska za zapłodnienie, przy takich warunkach finansowych
państwa to kolejny nóż na gardło.
A tak od tematu odbiegając Schetyna przyjął na zastepcę modela (gościa
co na wybiegu prezentował modę) i co on tam zaczął. Ten dział to debile,
ten kretyni, tamtych zwolnimy, tych przeniesiemy(najstarsi pracownicy z
30 - letnim stażem nie pamiętają tak kretyńskich posunięć). I gdzie Ci
super specjaliści z gabinetu cieni - wychodzi na to że minstrowie z
Platformy to zwykła hołota nie majaca o niczym pojęcia (choćby obietnice
  Tuska z kosmosu-bedzie budował drogi- w zachodznipomorskiem zabrali
pieniądze na szpital, dom pomocy społecznej i na obwodnice Szczecina -
tanie państwo- a sobie na pierwszym posiedzeniu podwyżwszyli gaże o 2500
zł-tanie państwo heh).

  przymus ubezpieczeń

| http://info.onet.pl/931416,11,item.html
A jakaś szefowa z onego ZUSu w telewizorni mówiła, że takie imprezy są
konieczne, bo oni się naradzają, wymieniają doświadczenia i dzięki temu
usprawniają pracę ZUSu. I że takich imprez będzie mnóstwo więcej.



No to całe szczęscie, na pewno dzięki temu ZUS zacznie działać jeszcze
sprawniej. Chociaż jak ostatnio jak ja się naradzałem i wymieniałem
doświadczenia to mnie potem głowa bolała przez cały następny dzień. :(

BTW: nie bardzo wyczułem ironię, krytykujesz fakt, że w USA połowa
emerytow umiera z głodu, czy to, że w Polsce połowa emerytów umiera z
głodu?



Nie wiem ilu emerytów umiera z głodu w USA, nawet jeśli są jacyś to na
własną prośbę, bo nikt im nic nie narzucał jak pracowali. U nas niestety
bulisz na panie z ZUS-u czy chcesz czy nie chcesz a i tak potem g. z tego
jest.

No ale wiesz, u nas przynajmniej pracownicy ZUS (a stanowią znaczny
procent narodu) nie umierają z głodu. Czyli u nas jest lepiej.



No, przyznaję - jest to ciekawy punkt widzenia. Aż dziwne że nikt ze
zwolenników przymusu nie podnosi tego argumentu. :)

A w USA
pracownicy ichniego ZUSu hodują kosmitę w domu (Alfa polecam).



Coś mi świta że on pracował w jakiejś pomocy społecznej raczej.


  przymus ubezpieczeń

| A w USA
| pracownicy ichniego ZUSu hodują kosmitę w domu (Alfa polecam).

Coś mi świta że on pracował w jakiejś pomocy społecznej raczej.



Social Security. Ichni ZUS. Pełni te same funkcje, co nasz: rozdają
ochłapy, które nie wystarczają na życie tym, którzy płacili podatki i
składki, przez co nie stać ich było na wykupienie sobie rozsądnej
emerytury.

BTW: SSN jest w USA najważniejszym numerkiem, aż dziw, że nie tatuują na
przedramieniu. Socjalizm wszędzie się wciska.


  facet wyciaga lapy po spadek

<ciach
Dziekuje za wszystkie odpowiedzi

Czyli jak dobrze rozumiem, mimo ze byli dla siebie obcymi ludzmi przez
ponad
50 lat to teraz ciotka musi mu oddac polowe majatku (Kc 932)? Czy od tego
mozna sie jakos odwolac? Gosc jest lekarzem ma dwa domy, chyba ze trzy
samochody, a ciocia cale zycie byla ksiegowa, wujek ciesla i ich majatek
jest dosc skromny. Brat wujka zada od cioci zeby sprzedala dom i auto i
oddala mu polowe sumy, bo mu sie nalezy. A kiedy wujek chorowal, gdy
zwrócili sie do niego po pomoc, bo w koncu lekarz i moze jakies znajomosci
czy cos, to nic nie pomógl. Powiedzcie mi czy warto sie z tym szarpac,
moze
wziac adwokata?



Twoje poczucie sprawiedliwosci spolecznej nie ma nic do tego, poniewaz tu
dziala prawo (precyzujac - kodeks cywilny). Poniewaz wujek przed smiercia
nie byl laskaw zadbac o swoje sprawy i spisac testament to oznajmil w ten
sposób "niewdzieczny braciszku, przebaczam ci i masz po mnie 25% majatku w
spadku a ty droga zono bedziesz miala klopot bo musisz mu wyplacic 25%".

Przykro mi, ale kazdy ma prawo dysponowac wlasnym majatkiem w dowolny
sposób, chocby najbardziej bezsensowny.


  Ubezwłasnowolnienie

... sądzę, że "takie" osoby są mniej niebezpieczne niż
osoby z pełną zdolnością do czynności prawnych gdyż
to nie one (nie znam takich przypadków) naciągają
banki lub tym podobne instytucje na kredyty_pożyczki
itp.



W mojej ocenie drugorzędne znaczenie dla przywołanego przez Ciebie banku ma
to, czy do pobrania pieniędzy doszło na skutek własnego pomysłu osoby
ubezwłasnowolnionej, czy toż pod czyjąś namową. Wyłudzenia takie się
zdarzają. Osobiście znam kilka przypadków. Nawet znam kilka osób, które
specjalnie wykorzystywały takie osoby, które były na tyle normalne, że nie
rzucało się w oczy, że mogą być ubezwłasnowolnione.

Zresztą z mojego doświadczenia wynika, że ubezwłasnowolnieniem osób naprawdę
tego potrzebujących nie ma się kto zająć. Najczęściej rodzina
ubezwłasnowolnienie mają przeprowadzone osoby z pozoru normalne. Na przykład
alkoholicy, którzy nie chcieli się leczyć. W sumie rozmawiasz z gościem nie
nierzadko aż dziw uwierzyć, że jest ubezwłasnowolniony. Rodzina albo opieka
społeczna tę procedurę przeprowadziła, by móc umieścić daną osobę bez jej
zgody w ośrodku odwykowym albo opieki społecznej, i tak już zostaje nawet po
wyleczeniu. W wypadku głębokiego upośledzenia w wielu wypadkach nikt nie
jest zainteresowany uregulowaniem sprawy. W domach pomocy społecznej jest
wiele osób, które są na tyle głęboko upośledzone, że nie ma co sobie nawet
wyobrażać, by same mogły o siebie zadbać, ale nikt o ubezwłasnowolnienie nie
występuje.


  czy ojciec może wyr zucić mnie z domu?




zatem rozumiem, ze dopóki jestem zameldowany to nie może wyrzucić mnie z
domu?



Nie. Meldunek nie daje Ci żadnych praw. Ale pocieszę Cię. Mało kto o tym
wie, więc masz dużą szansę wmówić ojcu, że jest inaczej.

z tego co widzę (dotychczas w tym wątku), to:
- kodeks rodzinny
- ustawa o ewidencji ludności i dowodach osobistych
oraz jak mi się wydaje - sąd okręgowy - wydział do spraw rodzinnych (czy
jakoś tak)



Nieźle brzmi. Może zrobi na ojcu wrażenie. Po alimenty występuje się
wprawdzie do sądu rejonowego, wydział rodzinny i opiekuńczy, ale ojciec i
tak pewnie tego nie odróżni.
jeśli coś pominąłem to proszę o info.



Jeżeli rzucanie hasłami nie wystarczy i ojciec jednak wyrzuci Cię z domu,
to:
-zawsze istnieje pomoc społeczna, Monar, noclegownie itp.,
-pamiętaj, że po skończeniu studiów masz prawo zarejestrować się jako
bezrobotny absolwent (co m.in. daje prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej),
-jesteś wystarczająco inteligentny, żeby znaleźć pracę i wynajmując
mieszkanie w kilka osób sobie poradzić.
A teraz uspokój się, bo konflikt z ojcem może wcale nie jest konieczny.
Ludzie zwykle kłócą się o bzdury.
Pozdrawiam,
MArta


  Miliony na linię do Wolsztyna

Bo inwestycje drogowe zwracaja sie poprzez akcyze i podatek drogowy, a
po tej linii beda jezdzily pociagi do ktorych i tak trzeba bedzie
doplacac.



    Czyżby? Każda inwestycja komunikacyjna zwiększająca płynność jazdy,
powoduje spadek zużycia paliwa, a co za tym idzie generuje mniejszy dochód z
akcyzy. Wbij sobie Aronku do tego twojego busiarskiego mózgu, że inwestycje
finansowane z budżetu nie mają przynosić dochodu, tylko zaspakajać potrzeby
danej społeczności.
    Jedyne drogi, które przynoszą dochód wprost, to płatne autostrady,
tunele, mosty. Inne inwestycje, mogą być efektywne, ekonomicznie
uzasadnione, ale wcale nie w tym sensie, że zwracają się, przynosząc wpływy
do budżetu. Wcale nie jest to konieczne, aby inwestycje można było uznać za
uzasadnioną, ze względów społecznych lub innych. W innym przypadku trzeba by
było zamknąć wszelkie domy dziecka, instytucje pomocy społecznej,
przedszkola, żłobki, czy szkoły publiczne, bo dochodu gminie to one na pewno
nie przynoszą.


  Wreszcie coś dostaniemy za poparcie USA

Po wojnie nie było II RP. Zdanie nie zrozumiałe.



bedzie OT ale te pochwaly II RP z nerw mnie wyprowadzily z rana :-)

ja tam wszystkim ktorzy wychwalaja II RP mowia zawsze - " analfabetyzm
glupku "

wystarczy porownac stopien scholaryzacji podstawowej i ponadpodstawowej w II
RP a tym strasznym rezimowym PRL - u .....

potem zobaczyc jak sie sprawy mialy z opieka medyczna
potem z produkcja przemyslowa

itd itp

i to nam mowi o wszystkim , zreszta tak apropos to w temacie scholaryzacji
z wolna wracamy do tego co bylo w II RP w naszej najjasniejszej III RP ino
na etapie ponadgimnazjalnym , jak tak dalej pojdzie to ciekawe kiedy
dzieciaki na wsiach zaczna bez butow biegac :-(

poki co na za plotem letniego domu moich staruszkow w podkaliskiej wsi zyje
rodzina ktora ma jak dobrze wiatr zawieje 2 PLN na czlonka 8 - osobowej
rodziny na dzien i jest uwazana przez rdzennych mieszkancow za i tak dobrze
sytuowana , zalapali sie na fundusze z osrodka pomocy spolecznej a starczylo
tylko na 1/10 potrzebujacych w tym roku ....

powtarzam po raz n - ty - wyjrzec poza warszawke i tatusiowe pieniazki ,
zobaczycie prawdziwa polske i zycie w XXI wieku !


  Kto mieszka na działce ?

wywalali albo kasowali działki tylko dlatego, że ludziska nie mają zgody
na
mieszkanie... W końcu to tak wielka szkodliwość społeczna...



Ja nie mówię o 'kasowaniu działek', tylko o ew. rozbiórce takich 'willi' po
inspekcji nadzoru budowlanego. Bo uzyskanie pozwolenia na budowę domu
mieszkalnego na działce P.O.D. po prostu nie jest możliwe. Przepisy w
zakresie pozwolenia na budowę są u nas rzeczywiście nieco rozdmuchane, ale
faktem jest też że budowa domu to z czysto technologicznego punktu widzenia
sprawa poważna. Musi być projekt uprawnionego architekta, obliczenia
konstrukcyjne, etc. I pół biedy, jeśli taki projekt jest, a 'na dziko', bez
pozwolenia prowadzona jest sama budowa - wtedy rzeczywiście ew. ryzyko jest
niewielkie. Gorzej, gdy do budowy zabiera się 'wujek złota rączka', który
nieźle macha kielnią, ale o obliczeniach pojęcie ma niewielkie. Jak duże
niesie to ze sobą konsekwencje, pokazała tragedia w Katowicach, gdzie
'puszczono' projekt mimo prawdopodobnych błędów w obliczeniach
konstrukcyjnych. I wyobraź sobie taką (hipotetyczną) sytuację: budujesz
sobie taką 'willę' z pomocą owego 'wujka' właśnie; po pewnym czasie z powodu
błędów w obliczeniach (a właściwie ich braku) strop leci w dół. Obyś w tym
czasie nie przyjmował gości, bo wtedy argument o 'niskiej szkodliwości
społecznej' też weźmie w łeb.

ZResztą to możliwe w tym kraju...



Fakt. Nawet budowanie 'na dziko'.

K.


  Warszawa kupi elektronicznego łowcę głów ( ! / ? )

Obecnie instalowanie całego systemu kamer i szpiegowania mieszkańców
_wszystkich_ mieszkańców Warszawy to już nie będzie zniewolenie, nie będzie świat
Orwella?



Masz telefon komorkowy? Wlaczony? To juz jestes namierzany, z
dokladnoscia do kilku metrow. To nie jest zniewolenie? A to, ze mozna
zidentyfikowac w Asterze, gdzie fizycznie stal komputer z ktorego

Mozna tez sprawdzic kiedy i gdzie byly pobierane pieniadze z bankomatu,
kiedy i w jakim sklepie dokonalo sie zakupu z platnoscia poprzez karte
platnicza. W sumie na kazdym kroku sa rozne urzadzenia pozwalajace
namierzyc konkretnego czlowieka. Nie przeszkadza mi ten fakt tak dlugo,
jak dlugo nie bedzie ryzyka naruszenia mojej prywatnosci w moim domu.
Tam bym sobie zadnych kamer, ani podsluchow nie zyczyl.
Mozna uciec przed tym. Zrezygnowac z calej techniki, odciac sobie dostep
pradu i gazu, nigdzie nie pracowac, nie korzystac z zadnej pomocy
spolecznej itd. Zapewne w puszczach rownikowych, czy w sawannie da sie
zyc tak, ze malo kto o bedzie wiedzial...
Problemem nie jest fakt istnienia i dzialania kamer i systemu
identyfikacji, ale weryfikacja ewentualnych bledow systemu i limitowanie
dostepu do danych z systemu. Zreszta dostep do roznych danych, jest moim
zdaniem znacznie wazniejszy niz to jakie urzadzenie, gdzie i kogo namierza.

Krzysztof


  eksmisje na bruk????
czy  to  koniec  produkowania  bezdomnosci???




Bezwzględny zakaz eksmisji na bruk

Dzisiaj Sejm zajmuje się rządową propozycją wprowadzenia bezwzględnego
zakazu eksmisji na bruk - taki zapis znajduje się w nowelizacji ustawy -
kodeks postępowania cywilnego. Rząd zaproponował, aby zakaz eksmisji
dotyczył nie tylko wszystkich lokatorów, ale także właścicieli mieszkań i
domów

Dzisiaj Sejm zajmuje się rządową propozycją wprowadzenia bezwzględnego
zakazu eksmisji na bruk - taki zapis znajduje się w nowelizacji ustawy -
kodeks postępowania cywilnego.

Obecnie prawo chroni przed eksmisją tylko pewne grupy lokatorów, tj. kobiety
w ciąży, małoletniego, niepełnosprawnego lub ubezwłasnowolnionego oraz
sprawującego nad taką osobą opiekę i wspólnie z nią zamieszkałą, obłożnie
chorych, emerytów i rencistów spełniających kryteria do otrzymania
świadczenia z pomocy społecznej, bezrobotnych, osoby spełniającej przesłanki
określone przez radę gminy w drodze uchwały.

Rząd zaproponował, aby zakaz eksmisji dotyczył nie tylko wszystkich
lokatorów, ale także właścicieli mieszkań i domów. W efekcie komornik nie
mógłby przeprowadzić eksmisji do czasu, aż wierzyciel lub gmina zapewni
eksmitowanemu zastępcze lokum.

Propozycje zmian dotyczą treści przepisu art. 1046 k.p.c.

Źródło : Gazeta Wyborcza


  Gdzie oddac za darmo niepotrzebne meble?
Gdy nadszedł czas 04-11-26 18:10, mnisi uderzyli w dzwony i wszyscy
zamilkli. Wówczas Pieter zaintonował(a):

Czy jest jakas instytucja w warszawie, ktora zajmuje sie odbieraniem
starych, ale uzytecznych mebli od obywateli i przekazywaniem ich np. na cele
charytatywne czy dla domow dziecka?



Wyspecjalizowanej instytucji nie kojarzę, ale spróbuj pod najbliższe
adresy, tj. kościół parafialny lub ośrodek pomocy społecznej, gdzie
należy poprosić o rozmowę pracownika socjalnego, który opiekuje się
twoim domem. Osoba, która będzie chciała taki mebel, zapewne nie będzie
miała opłaconego środka transportu, dlatego tak należy poszukać.

Pozdrawiam


  parking w zlotych tarasach 5 zl za godz

Tłumy to będą jechały pociągami lub samochodami po grube zakupy,
szczególnie jak jakieś promocje będą. No i dobrze. Tylko niech się nie
rozłażą gdzieś dalej po Warszawie.



o, that's the point! przeciez sie moga zgubic i trafic do domow
pomocy spolecznej albo co gorsza, naroznosic piasku.

  bezplatne przejazdy

| Przepis ten byl byc moze naduzywany, dlatego wprowadzono obowiazek
| przedstawiania skierowania lekarskiego na konkretny dzien. Jednak do szkoly
| jest to aktualne w calym roku szkolnym przeciez (zreszta nie przypominam
| sobie by w wakacje bylo inaczej).

| Przeczytasz to w kazdym autobusie, w ktorym wisi regulamin przewozu (a
| wlasciwie wyciag z regulaminu), oraz w ksiazce ktora posiada konduktor, z
| przepisami dot. przewozu.

Ja pamietam z przepisow ktore sa umieszczone w kazdej cegle.Wyraznie pisalo ze do bezplatnego przejazdu maja prawo osoby
posiadajace tylko I grupe inwalidzka. Natomiast co do okresowej niesprawnosci (typu skierowania lekarskie na dany dzien) nie
wypowiem sie bo nie pamietam.
Dla II oraz III grupy inwalidzkiej pisalo wyraznie 50% ulgi ustawowej



To przeczytaj _WSZYSTKIE_ przepisy z cegly, a nie tylko wyrywkowo!

Pominales punkt 5.
Uprawnienia do ulgi:
Dzieci i mlodziez dotknieta inwalidztwem lub niepelnosprawna (do ukonczenia 26 roku zycia), przy przejazdach z miejsca
zamieszkania lub miejsca pobytu do przedszkola, szloky, placowki opiekunczo-wychowawczej, osrodka rehabilitacji, osrodka
rehabilitacyjno-wychowawczego, domu pomocy spolecznej, osrodka wsparcia, zakladu opieki zdrowotnej, poradni

Wymiar ulgi na PKP:
bezplatnie2)

2) na przejazd w pociagu objetym doplata obowiazuje nabycie doplaty.

Podawanie falszywych informacji, a takze niesprawdzonych jest niemile przyjmowane na tej grupie, gdyz sieje tylko zamet i
dezinformacje, tak jak to bylo w tym watku.


  (prasa) PKS zamiast PKP?
Tak dokładnie jest. PKP żąda kasy za to że gdzieśtam puści śmierdzącego
kibla wlokącego się 20 km/h ( przykład Łódź - Łowicz). PKS i busiarze po
prostu jeżdżą, a ulgi wynikają z ustawy, którą to ustawę trzeba po prostu
zlikwidować. Nie ma ulg na chleb i mleko i jeszcze jakoś ludzie z głodu nie
powymierali, to nie musi być ulg na komunikację.

Kogo nie stać na przejazd pociągiem/busem/PKSem powinien zgłosić się do
pomocy społecznej, gdzie dostałby kasę na bilet. Ulgi i zniżki są absurdem.
A szczególnie ta studencka, bo ulgę ma każdy student niezależnie od poziomu
zamożności. Czyli prawo do ulgi ma np. syn Kulczyka albo studentka z
bogatego domu która wydaje 500 zł miesięcznie na kosmetyki ( i drugie 500 zł
albo więcej na ciuchy), a nie ma prawa do ulgi kasjerka z marketu, która
zarabia 500 zł i ma dzieci na utrzymaniu ( zasiłek na dziecko to 50 zł
miesięcznie raptem jakby ktoś nie wiedział).

A większa konkurencja na trasie Olsztyn - Iława spowoduje spadek cen w PKSie
i w busach to i ulgi nie będą potrzebne.

pozdrawiam aron


  Polska goscinnosc
Mieszkańcy wsi nie dopuścili do powstania domu pomocy społecznej
Strach przed "wariatami" okazał się silniejszy niż pewność pracy dla co
najmniej 50 mieszkańców Korytnik (pokarpackie). Wobec oporu mieszkańców
wojewoda podkarpacki zrezygnował z otwarcia w tej wsi domu pomocy społecznej
dla umysłowo niepełnosprawnych
Mieszkańcy od razu zaczęli protestować. - Nie chcemy wariatów pod oknami.
Mogą przecież stać się agresywni, jak zaczną się z nimi drażnić nasze
dzieci - tłumaczyła przyczynę odmowy zgody jedna z mieszkanek. Pod listem
protestacyjnym wysłanym do wojewody podpisało się 178 osób, czyli prawie
wszyscy mieszkańcy popegeerowskiego osiedla. Niektórzy mówili: "Jak będzie
trzeba, to pójdziemy z siekierami na ten dom".

Nie ma jak nasi rodacy . Wszystkich przymuja z otwartymi rekami :((


  Polska goscinnosc

Mieszkańcy wsi nie dopuścili do powstania domu pomocy społecznej
Strach przed "wariatami" okazał się silniejszy niż pewność pracy dla co
najmniej 50 mieszkańców Korytnik (pokarpackie). Wobec oporu mieszkańców
wojewoda podkarpacki zrezygnował z otwarcia w tej wsi domu pomocy
społecznej
dla umysłowo niepełnosprawnych
Mieszkańcy od razu zaczęli protestować. - Nie chcemy wariatów pod oknami.
Mogą przecież stać się agresywni, jak zaczną się z nimi drażnić nasze
dzieci - tłumaczyła przyczynę odmowy zgody jedna z mieszkanek. Pod listem
protestacyjnym wysłanym do wojewody podpisało się 178 osób, czyli prawie
wszyscy mieszkańcy popegeerowskiego osiedla. Niektórzy mówili: "Jak będzie
trzeba, to pójdziemy z siekierami na ten dom".

Nie ma jak nasi rodacy . Wszystkich przymuja z otwartymi rekami :((



 ...................
.....................
Kiedyś miejscowość Laski pokazała co potrafi ciemnota wyczynić z człowieka.
Tam zaatakowano fizycznie ośrodek....

Robol


  może pomożecie.. :) potrzebna praca w opiecie paliatywnej
Witam!

Wiem, ze to nie formu na ten temat, ale moze macie jakieś sugestie,
bardzo prosze o pomoc, bo mi już ręce opadają :)

Jestem studentką ostatniego roku na psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego.
Przewidywany termin obrony - czerwiec, temat pracy "doświadczanie śmierci".

Szukam pracy w ośrodkach opieki paliatywnej, lub w innych zawodach
psychologa.
Mam doświadczenie w pracy w Domach Pomocy Społecznej z osobami starszymi, w
szpitalu onkologicznym.
Projektuję również treningi interpersonalne, motywacyjne na zamówienie dla
firm, niektóre z nich również prowadziłam.

Czekam na powazne oferty pracy

Marta Nowak

501 508 578


  Oficjalne wyniki wyborów

Czesto eksmisje bywaja tragedia ale bywa tez ludzie poprzez swoja
nieodpowiedzialnosc doprowadzaja do kilkudziesieciu tysiecy zadluzenia.



Zawsze tak jest. Gdy widzisz, że nie masz szans na pokrycie kosztów czynszu
to zmieniasz lokum na jakieś tańsze lub - jak już wspominałem - idziesz
mieszkać do rodziny. Ponadto eksmisja nie jest problemem np. dla
bezdzietnych ludzi. Jeśli ktoś robi dzieci pomimo niepewnego jutra to -
bardzo przepraszam - jest bezdennym idiotą. Życie trzeba sobie racjonalnie
planować, tak by nie krzywdzić przy tym innych ludzi (np. własnych dzieci).
Ja osobiście nawet baby nie dotknę dopóki nie będę miał Porszaka i domu z
basenem (jestem wzorem ostrożności ;-))) I to sugeruję wszystkim innym.
Odpowiedzialność po pierwsze!!!

A
przeciez sa programy pomocy panstwa w tym wzgledzie. Ale oczywiscie trzeba
ruszyc dupe i popytac .
Casper troche przejaskrawiasz . W USA panstwie ktore uwazane jest za
pierwowzor kapitalizmu pomoc spoleczna jest bardzo rozbudowana.



Nieprawda. Jest tam bardzo znikoma, ale i tak wystarczająca.
Bo tam ludzie pracują, a nie czekają na ochłapy rzucane przez rząd.

U nas mimo
spadku po PRL tak slodko nie jest. Wezmy przyklad zasilku dla bezrobotnych
ktory otrzymujesz tylko przez 6 miesiecy. Pomoc spoleczna wyplaca rodzinie
50 zl miesiecznie bo na wiecej nie ma kasy itp.



Gdyby zasiłek dla bezrobotnych przysługiwał na czas nieokreślony nikomu nie
chciałoby się iść do pracy.


  pomocy...
mam wypracowanko do zrobienia i malo pomyslow..
Tem: choroby cywilizacyjne i spoleczne - alergie

otrzymam jakas pomoc? jakies sugestie? moze linki?
pozdro
Anka



napisz o wplywie niedostatecznej wentylacji w domach-to baaaaardzo rozlegly
temat wywolujacy wiele chorob cywilizacyjnych,rowniez alergii


  pomocy...

| mam wypracowanko do zrobienia i malo pomyslow..
| Tem: choroby cywilizacyjne i spoleczne - alergie

| otrzymam jakas pomoc? jakies sugestie? moze linki?
| pozdro
| Anka

napisz o wplywie niedostatecznej wentylacji w domach-to baaaaardzo
rozlegly
temat wywolujacy wiele chorob cywilizacyjnych,rowniez alergii

Dzieki za podpowiedz, bardzo mi sie przyda :)



  Co jest miara dojrzalosci jednostki ?

W takim razie co to znaczy "dojrzale spoleczenstwo" ?



Takie, które nie wymaga od państwa, aby mu wszystko zapewniło. Obywatel sam
się ubezpieczy i nie będzie żądał pomocy społecznej, jeśli powódź mu zmyje
dom. Oczywiście, wysokie podatki skutecznie chronią społeczeństwo przed
dojrzewaniem, bo do samodzielności niezbędna jest niezależność finansowa.
To również społeczeństwo tolerancyjne wobec odmienności, gdyż wyrosło z
prymitywnego strachu wobec nich.
Joanelle


  My tu o lokatach i odsetkach, a...

| Zabije sukinsynow jak nie bedzie mozna odliczyc tego vatu.
| Poprostu zabije

| Taaa. Po to wprowadzają ten VAT żebys go sobie odliczył.

To po co wprowadzaja?



jak to po co ? - zeby latac dziure przez wyciagniecie pieniedzy z kieszeni
obywateli.
Wedlug moich analiz nie ucierpia jedynie biedacy nie posiadajacy
oszczednosci i utrzymujacy sie z zasilkow z pomocy spolecznej wydawanych
wylacznie na alkohol i zywnosc oraz bogacze zarabiajacy kilkadziesiat tys.
miesiecznie - oni i tak placa 40% podatku a mieszkania i domy dawno temu
wybudowali. Cala reszta zaplaci.

D.


  Do Piotra Piesika

błąd. Po prostu mylisz prawa z OBOWIĄZKAMI. To obowiązkiem rodziców
jest wyżywić
i ubrać dziecko, chronić je i bronić, zapobiegać  chorobie i leczyć
jesli nie
udało się zapobiec. To wszystko są OBOWIĄZKI, a nie żadne prawa.



Zakaz

Obowiazkiem jest zapewnic obuwie. JAKIE to bedzie obuwie - to juz
decyzja rodzicow, do ktorej maja prawo. Tak samo obowiazkiem jest
zapewnic tzw. wychowanie. Jakie - to juz sprawa ich decyzji. Moze byc
ateistyczne, moze byc religijne.

opuszczania domu po godzinie - dajmy na to - dwudziestej, to tez
realizacja
obowiązku zapewnienia dziecku bezpieczeństwa, tak samo jak zakaz
chodzenia po
kruchym lodzie. To wciąż tylko OBOWIĄZEK.



Z ta 20:00 to nie przesadzaj, bo tak samo moge powiedziec, ze
chodzenie do kosciola wynika z obowiazku zapewnienia bezpieczenstwa
(jak nie bedzie chodzil to trafi do piekla). Kto do jasnej ciasnej
mowi, ze akurat 20:00? Ano RODZICE, moj drogi! Tylko rodzice. Zadne
prawo tego nie stanowi.

Mówienie o jakichkolwiek PRAWACH rodziców względem dzieci jest



bardzo ryzykowne,

Zgadzam sie. Jednak w praktyce takie prawo istnieje. Musisz zapewnic
dziecku ubranie, ale z jakiego one bedzie materialu i jaki bedzie
mialo kolor, to Twoja decyzja i niczyja wiecej. Wierz mi, rzadko kto
pyta dzieciaka o zdanie kupujac mu ciuchy. I nie twierze ze to dobrze
i ze tak musi byc, ale dopoki rodzina jest postawowa komorka spoleczna
trudno byloby to zmienic.

Ale przecież wolno nam. Jesteśmy rodzicami. Mamy władze nad
dzieckiem. To nasza
własność. Wolno nam uformować mu zarówno poglądy jak i nóżki. Albo



zdeformować.

No dobra. Wyobrazmy sobie, ze poglady dziecka moga rosnac same tak
samo jak nozki. Za pare lat bedziesz sie bal wyjsc na ulice. A w ogole
to kto pozwolil uczyc malenkie dzieci jezyka polskiego? Moze lepiej
nie uczyc ich zadnego jezyka, niech jezyk sie sam uformuje tak jak
nozki.

Zrozum, ze czlowiek to nie piesek i o ile rozwojem ciala rzadzi kod
genetyczny, to rozwojem umyslu rzadzi otoczenie, a przede wszystkim
opiekunowie. Naukowcy juz dawno dowiedli, ze ludzki mozg nie rozwija
sie samoczynnie tak jak rece i nogi, do jego prawidlowego
ksztaltowania potrzebna jest pomoc spoleczenstwa. A podstawowa komorka
spoleczenstwa jest rodzina.

Piotr


  Czarne pijawki za posrednictwem swoich slugusow zawsze znajda dostep do kasy
Użytkownik "mohawk":

| Niech mnie ktoś jeszcze uświadomi, ile trzeba dostać, żeby się tak
skurwić!?

Ha! Może jednak zbytnio nobilitujesz(-my) głupotę, dopatrując się w
niej spisku.



Mohawk - skad!!

Miałem raczej na myśli bardzo, ale to bardzo racjonalne podejście,
które bynajmniej w wykonaniu pana K. w żaden sposób nie możnaby
nazwać głupotą!
W transformacji poglądów pana K. jestem bardziej skłonny dostrzec
przebiegłość niż mariaż z Kościołem katolickim jakoby mający
wypływać z potrzeb duchowych.
No chyba, że pan K. jest kapciowym w swoim własnym domu,
a wpływ na jego działania w decydującym stopniu ma jego szanowna
małżonka, którą trudno zapomnieć z żałosnych występów, w których
wiernopoddańcze gesty w rodzaju namiętnych całusów upierścienionych
dłoni najmiłościwiej panującego /wtedy/ jednoznacznie wskazywały, że
na agnostycyzm w domu państwa K. nie ma miejsca nawet w kącie w kiblu.

Doprawdy trudno wskazać jakiekolwiek korzyści, jakie
miałaby (jako formacja) odnieść tzw. lewica z uniżoności względem
kościoła.



Władza.
Kasa.
Odpuszczenie /publiczne/ grzechów. Teraz i na wieki /w trakcie i po
kadencji/

Mało?

Zwłaszcza to ostatnie może mieć znaczenie.

Dostęp zaś do konfitur wynikających z rządzenia - a więc
korzyści prywatnych konkretnych osób - nigdy nie był uwarunkowany
włażeniem w tyłek czarnym



Tego nigdy nie można być pewnym ;o)
Wiesz, może to tak jest, że na pokaz przedstawiciele Kościoła i tzw. lewicy
są wrogami, a przy wódeczce to najlepsi przyjaciele są? ;o)
Znasz sprawę Śliwińskiego /katolickiego biskupa, złodzieja, pijaka i
aferzysty/ jak wystosował do pana K miłosny liścik /jak najbardziej
urzędowo/, w którym prosił o pokrycie strat ofiarom swoich przekrętów
finansowych    z  b u d ż e t u   p a ń s t w a   polskiego?
Pomyśl.
Pomocy nie szuka się u swoich wrogów.
A to było jakoś na początku 1 kadencji

Trudno dziś ocenić rolę kościoła w
pacyfikacji nastrojów społecznych i zapewnieniu pokoju społecznego,
nie sądzę jednak by jego 'zasługi' w tej materii były bardzo duże.
Wątpić należy, iżby w razie odmiennej polityki kościół był w stanie
stanąć na czele ruchów protestu.



Nie wiem. Ale to spekulacje ;o)

Pozdr
Jorg


  Religioznawca zdecyduje o poborze do wojska
http://info.onet.pl/834867,11,item.html?

Kraj
PAP, MFi /2003-11-28 11:17:00  

Religioznawca zdecyduje o poborze do wojska

 Sejm przyjął większość poprawek Senatu do ustawy o służbie zastępczej.
Były to głównie poprawki stylistyczne i dotyczące szczegółów
proceduralnych.

Podmiot, w którym poborowy odpracowywał służbę zastępczą, będzie
zobowiązany zapewnić poborowemu po zakończeniu przezeń służby zastępczej
przejazd do miejsca zamieszkania - postanowił Sejm, przychylając się do
propozycji drugiej izby. Podanie o skierowanie do służby zastępczej
poborowy będzie składał za pośrednictwem wojskowego komendanta
uzupełnień, a nie marszałka województwa - stanowi inna przyjęta
poprawka. Od orzeczenia powiatowej komisji poborowej zarówno poborowy,
jak i wojskowy komendant uzupełnień będą się mogli odwołać do
wojewódzkiej komisji poborowej.

Zgodnie z ustawą, o przyznaniu służby zastępczej będą decydować już nie
komisje poborowe, ale komisje powoływane przez ministra pracy i
marszałków województw; w każdej mają się znaleźć religioznawca i etyk,
decydujący, czy przyznać służbę zastępczą ubiegającemu się o nią
poborowemu.

Ustawa rozszerzyła listę instytucji, w których będzie można odsłużyć
wojsko. Cywilna służba ma być odbywana w organach administracji rządowej
i samorządowej, zakładach opieki zdrowotnej, domach pomocy społecznej, a
także - za zgodą poborowego - w instytucjach wyznaniowych mających
osobowość prawną. Ma polegać na pracy na rzecz administracji publicznej
i wymiaru sprawiedliwości, opiece nad bezdomnymi, niepełnosprawnymi,
pracach na rzecz ochrony środowiska i ochrony przeciwpożarowej. Zgodnie
z propozycją Senatu, zadania określone w ustawie będą zadaniami
zleconymi z zakresu administracji rządowej.

Wprowadzone przez ustawę rozszerzenie listy podmiotów, w których można
odbywać służbę, ma zaradzić sytuacji, w której wielu młodym ludziom
przyznaje się służbę zastępczą, choć nie mają jej gdzie odbyć. W
ostatnich latach do służby zastępczej kierowano 1400-1800 poborowych, a
9000 czekało na skierowanie.

Służba zastępcza nadal ma być dłuższa niż służba w wojsku, zostanie
jednak stopniowo skrócona z 21 do 18 miesięcy. Służba zastępcza
poborowych w drugim półroczu 2004 roku ma trwać 20 miesięcy, od stycznia
do czerwca 2005 - 19 miesięcy. Zasadnicza służba wojskowa trwa obecnie
12 miesięcy. Odbywającym służbę zastępczą nie przysługują zasiłki
przysługujące niektórym żołnierzom.


  Granica wybaczania
Cześć.

No No. już dawno nikt tu nie poruszył takiego ciekawego tematu. "Granica
wybaczania" ? ! ? Myślę, że nie łączy się to bezpośrednio z miłością.
Czasami wybaczyć trzeba przyjaciołom czy komuś z rodziny albo nawet obcej
osobie. W myśl zasady , że "błądzić jest rzeczą ludzką" wybaczenie okazuje
się być bardzo ważnym czynnikiem w stosunkach międzyludzkich. Lecz tak samo
jak wiele jest rodzajów miłości tak również wiele jest rodzajów wybaczania.
Bo inaczej podchodzi się do wybaczenia komuś bliskiemu (chłopak, dziewczyna)
inaczej współmałżonkowi, inaczej rodzicom, inaczej przyjaciołom itd. Nie
można dać jednoznaczej odpowiedzi : kiedy i co wybaczyć, czy warto wybaczyć
itp. Istotą wybaczenia jest to, czy "ja" chcę wybaczyć. Bo to jest tak:
jeżeli staję przed koniecznością wybaczenia tzn. że ktoś wcześniej wyrządził
mi jakąś krzywdę. I teraz muszę ocenić odpowiedzieć sobie na dwa pytania :
czy mogę wybaczyć tą krzywdę ? Czy chcę wybaczyć tej osobie ?
    Znam przypadki, że w jednym związku ktoś nie może wybaczyć zdrady a w
innym jednak strony dochodzą do porozumienia i osoba zdradzona wybacza.
Dlaczego tak jest ? Trzeba zapytać zainteresowanych.

     Z mojego doświadczenia powiem tylko tyle, że mam ojca alkoholika.
Rodzice rozstali się 7 lat temu i było to na tyle późno, że ja musiałam
stawać w obronie mamy przed pijanym ojcem. Działo się wiele zła. Ojciec jest
po leczeniu psychiatrycznym. Jest "wrakiem". I wiem, że już niedługo nie
będzie mógł normalnie, samodzielnie żyć. Wybaczyć czy nie ? Nie wybaczę mu

że on nie ma zapewnionego minimum socjalnego. Nie wybaczyłabym sobie, gdybym
dowiedziała się, że np. jest bezdomny , bez środków do życia itp. Wolałabym
załatwić mu np. przytułek czy dom pomocy społecznej. I teraz jest tak : ja
uważam, że mu nie wybaczę ale utrzymuję z nim kontakt bo muszę wiedzieć co
się z nim dzieje. Czyli w jakiś sposób się nim opiekuję. Więc może już mu
wybaczyłam tylko jeszcze nie jestem tego świadoma ?
No cóż. Jedno wiem napewno : wybaczenie to bardzo indywidualna i osobista
sprawa.

W pozdrowieniem Eratio





Zastanawiam się, kiedy tak naprawdę kończy się przysłowiowa "granica
wybaczania". Czy następuje to w momencie gdy przestajemy kochać, i czy
rzeczywiście przestajemy kochać?
Jeśli macie jakieś sugestie, własne przemyślenia na ten temat, to byłoby
cudownie.
Pozdrawiam
Polka




  Granica wybaczania
Dzięki za ciepłe słowo. Właśnie takie gesty pomagają nam, czyli ludziom ze
zwariowanym dzieciństwem, poradzić sobie w życiu. Bo my nie dostaliśmy tego
ciepła w dzieciństwie i teraz musimy się uczyć zarówno dawać jak i
otrzymywać od kogoś ciepło, troskę i życzliwość. Ktoś , kto nam ofiaruje
takie uczucia i nie otrzymuje wzajemności nie rozumnie najczęściej , że my
mamy z tym problem. A wystarczy się otworzyć i powiedzieć dlaczego tak jest
i wiele spraw okazuje się być łatwiejszych. Czasem doznajemy rozczarowań ale

Zyć to nie znaczy iść poprzez róże, sięgać po laury i zbierać oklaski,
Zyć znaczy przetrwać mężnie wszystkie burze i dążyć tam, gdzie lśnią ideałów
blaski.

Więc dążę i szukam tych swoich ideałów.

Jeszcze raz - Dzięki.

Pozrowienia. Eratio.






| Cześć.
|     Z mojego doświadczenia powiem tylko tyle, że mam ojca alkoholika.
| Rodzice rozstali się 7 lat temu i było to na tyle późno, że ja musiałam
| stawać w obronie mamy przed pijanym ojcem. Działo się wiele zła. Ojciec
jest
| po leczeniu psychiatrycznym. Jest "wrakiem". I wiem, że już niedługo nie
| będzie mógł normalnie, samodzielnie żyć. Wybaczyć czy nie ? Nie wybaczę
mu
| swpojego zniszczonego dzieciństwa ale nie potrafiłabym żyć ze

| że on nie ma zapewnionego minimum socjalnego. Nie wybaczyłabym sobie,
gdybym
| dowiedziała się, że np. jest bezdomny , bez środków do życia itp.
Wolałabym
| załatwić mu np. przytułek czy dom pomocy społecznej. I teraz jest tak :
ja
| uważam, że mu nie wybaczę ale utrzymuję z nim kontakt bo muszę wiedzieć
co
| się z nim dzieje. Czyli w jakiś sposób się nim opiekuję. Więc może już mu
| wybaczyłam tylko jeszcze nie jestem tego świadoma ?
| No cóż. Jedno wiem napewno : wybaczenie to bardzo indywidualna i osobista
| sprawa.

Twoje nastawienie i to co robisz świadczą o tym że Twoje serce nie
stwardniało. Jesteś mądrą, dobrą dziewczyną. Nawet jakbyś całkowicie
zerwała z nim kontakt nikt nie miałby prawa Cię osądzać.
Przebaczenie to bardzo trudna sprawa i nie jest równoznaczna z wyma-
zaniem pewnych wspomnień z pamięci. To niekiedy okazuje się wręcz
niemożliwe.

pzdr.

Szakal
------




  Gdzie rzucić to mięso?
Gdzie rzucić to mięso?
http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1061874.html?nltxx=856991&nltd...

Z tak gigantyczną górą mrożonej wieprzowiny nie wejdziemy do Unii
Europejskiej. Agencja Rynku Rolnego usiłuje więc pozbyć się mięsa, płacąc
nim za rządowy samolot i rozdając ubogim

Mamy 170 tys. ton zamrożonej wieprzowiny. Jest to znacznie więcej, niż
trzyma w chłodniach cała Unia (ok. 130 tys. ton). Ta góra mięsa to skutek
naturalnych wahań na rynku, ale także błędów Agencji Rynku Rolnego, która
przez dwa lata - zamiast łagodnie zniechęcać rolników do produkcji -
skupowała nadmiar świń po zawyżonych cenach i lokowała je w prywatnych
chłodniach, płacąc za przechowywanie. W kraju nie mogliśmy tego mięsa
przejeść, a też trudno je wyeksportować, bo mamy silną konkurencję krajów
UE i USA. Zapasy stale więc rosły.

Jednak prawdziwe kłopoty dopiero nadchodzą. Agencja musi się pozbyć
wieprzowiny do 1 maja 2004 r., czyli do dnia wejścia Polski do Unii
Europejskiej. Unijne przepisy zezwalają bowiem jedynie na zamrażanie tzw.
rezerw strategicznych (ile to jest, to tajemnica państwowa, podobno ok. 40
tys. ton).

Rząd szuka więc rozwiązań niekonwencjonalnych. Z naszych informacji wynika,
że chce zapłacić wieprzowiną za samolot cywilny na potrzeby rządu (obecny
szwankuje). Podczas lipcowego przetargu na producentów lotniczych czeka
oferta 40 tys. ton zamrożonej wieprzowiny.

Pomysł drugi to podarowanie mięsa domom opieki społecznej, domom dziecka
itp. w ramach rządowego programu pomocy dla najuboższych. Na ten cel prezes
Agencji chce przeznaczyć 15 tys. ton. To również wymaga ogłoszenia
przetargu, gdyż mięso musi trafić do domów opieki w postaci gotowego lub
półgotowego produktu. Zakłady mięsne muszą więc wyliczyć, ile chcą darmowej
wieprzowiny w zamian za przygotowanie części dla najuboższych.

Ostatnią deską ratunku są obywatele. Od dwóch tygodni cena skupu świń idzie
bowiem w górę, a rolnicy zmniejszyli dostawy, co może zapowiadać zbliżanie
się "świńskiego dołka". W lipcu szef ARR Ryszard Pazura chce zawiesić skup
interwencyjny, a jeśli nie wywoła to spadku cen, zacznie rzucać zapasy
wieprzowiny na rynek.

266 milionów kotletów

tyle ich można zrobić ze schabu środkowego i karkowego. Ale to ledwie jedna
piąta półtuszy wieprzowych, które leżą w polskich chłodniach. Na jednego
obywatela (razem z niemowlętami u piersi matki) wypada po siedem
schabowych. Do zjedzenia zostaje nam 22,666 mln kg szynki, 18,888 mln kg
boczku, nie licząc słoniny, nóżek, łbów, żeberek...

pat


  Pytanie o wynagrodzenie.
Nie taki byl cel pytania. Nie dotyczy ono konkretnej sytuacji, ale jest



proba ustalenia przedzialu,
w jakim zawieraja sie place administratorow w zaleznosci chociazby od



kryteriow, ktore wymieniles.
Tego typu kompleksowa informacja moze stanowic punkt wyjsiowy do dalszych,



szczegolowych rozwazan.
Gdybym podal wszystkie szczegoly, to istnieje duza szansa, ze nikt nie



bylby w takiej samej sytuacji i przez to

nie uzyskalbym zadnej informacji.



Ok, skoro tak sądzisz to nie będę się z Tobą spierał. A ja i tak będę
upierał się przy swoim.
U mnie sytuacja wygląda następująco: ok. 50 komputerów, 2 sieci, 3 serwery
(2 mirror NetWare + 1 MS NT) do tego Ośrodek Pomocy Społecznej, 4 szkoły
podstawowe (pracownie), Zespół Placówek Oświatowych, Dom Kultury itp.
w sumie 10 serwerów, ponad 200 komputerów i ... 1300 netto. Cieszę się, że
wogóle jest praca, bo konkurencja z Politechniki Szczecińskiej jest
(zwłaszcza u nas) potężna. Ludzie chcą pracować nawet za 1000 zł netto, nie
wspomnę domorosłych informatyków, którzy chcętnie przejęli by moją posadkę
za 800-900 zł. Znajomy w Urzędzie Statystycznym pracuje jako informatyk z
dopuszczeniem do 1 KV za ... 600 zł netto.
Tak więc jak jest duża konkurencja, to ludzie chcą pracować za mniejsze
pieniądze, a pracodawca ma większe pole manewru. O ile w państwowych firmach
nie jest to takie widoczne, to w prywatnych jedną z ważniejszych zasad
konkurencji jest obniżanie kosztów. A jak inaczej ciąć koszty, jak nie
zatrudniając adminów o tym samym wykształceniu, ale pracujący za mniejsze
pieniądze??
A im dłużej bezrobotny o danym wykształceniu poszukuje pracy w branży, tym
bardziej jest zdesperowany i z biegiem czasu będzie obniżał swoje wymagania
co do wynagrodzenia - a przy takim bezrobociu jest to realna sznsa, że
wkońcu podejmie pracę za śmieszne pieniądze, po to tylko aby móc się
utrzymać. Wkońcu lepiej zarabiać mniej i mieć co do gęby włożyć niż być
bezrobotnym, przymierającym adminem z wielkimi aspiracjami.
Poza tym ten sam admin, który jest chętny do pracy na wiosce za np. 1000 zł
nie będzie chciał nawet spojżeć na ogłoszenie o takich samych zarobkach np.
w Warszawie. I właśnie o to mi chodziło w tym moim rozwinięciu Twojego
pytania.

A tak poza tym to uwielbiam tego typu "konstruktywne" odpowiedzi, ktore



absolutnie nic nie wnosza do tematu.

przedział od 600 zł (domorosły informatyk - pierwsza praca) do 4000 zł netto
(a może i więcej), usatysfakcjonowany??


  Dom Pomocy Społecznej ->ang
Mam problem z przetłumaczeniem nazwy instytucji (w tytule). Znalazłam
tylko Dom Starców, ale to chyba niezupełnie to samo.
Może być Social Welfare albo Social Support House?
Z góry dzięki,

  Telewizory i Radia

-----Wiadomość orginalna-----

Data: 27 listopada 1998 18:49
Temat: Re: Telewizory i Radia



| (Pani?) zauwazyl, jest to oplata za POSIADANIE radia i tv. Reguluje to
art.
| 48 ustawy rtv:  "Za uzywanie odbiornikow radiofonicznych oraz
telewizyjnych
| pobiera sie oplaty abonamentowe. Domniemywa sie, ze osoba, ktora posiada
| odbiornik radiofoniczny lub telewizyjny w stanie umozliwiajacym
| natychmiastowy odbior programu, uzywa tego odbiornika."

witam Panie nieposle. Czy bylby Pan laskaw wyjasnic czy wlasciciel hotelu
posiadajcy np. 400 odbiorników w 400 pokojach placi czy nie?



Rowniez witam.

Reguluje to ta sama ustawa i ten sam artykul.  W  art. 48 ust. 5 znajduje
sie zapis:
"Niezaleznie od liczby odbiornikow radiofonicznych i telewizyjnych uzywanych
przez:
1/ osoby fizyczne w tym samym gospodarstwie domowym lub w samochodzie
stanowiacym ich wlasnosc,
2/ publiczne zaklady opieki zdrowotnej, sanatoria, zlobki, publiczne
jednostki organizacyjne systemu oswiaty, panstwowe szkoly wyzsze i domy
pomocy spolecznej - w tym samym budynku, zespole budynkow lub w samochodach
bedacych w uzywaniu tych instytucji - uiszcza sie tylko jedna z oplat, o
ktorej mowa w ust. 3"

Na pytanie powyzsze nie moge wprost odpowiedziec, bo nie wiem, jaki status
ma hotel, kim sa uzytkownicy itp. Wlasciwym miejscem do zadania takiego
pytania jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. W mojej ocenie odpowiedz
na to pytanie znajduje sie w przepisach stanowionych przez KRRiTV, bowiem
zgodnie z art. 48 ust. 3 Rada jest uprawniona do decydowania o znizkach i
zwolnieniach z oplat abonamentowych.

czy CUdzoziemski np. student bedacy na chwile lub na okres studiów jest
zobowiazany do tego co wyzej, czy ustawa jeno w ten szczególny sposób
,,honoruje'' obywateli polskich?



Prawo polskie dotyczy wszystkich (takze cudzoziemcow) przebywajacych na
terytorium R.P., z wyjatkami wynikajacymi np. z umow miedzynarodowych (np.
cudzoziemcy o szczegolnym statusie - dyplomaci).

Pozdrawiam serdecznie:))
==Ryszard Zajac
==http://www.silesia.top.pl/~zajac


  Odbior domu po staremu czy po nowemu? + odb. kominiarski

Przepraszam, jestem ignorantem w sprawach o których się tu dyskutuje ale
czegoś nie rozumiem. Jeżeli ma nie być obowiązkowych kontroli
(rozporządzenie podane przez Piotra) to jak może być określona stawka opłaty
(kary) w przypadku nieprawidłowości stwierdzonych w trakcie tejże
obowiązkowej kontroli. Bez kontroli nikt przecież nie będzie w stanie
stwierdzić czy są jakieś odstępstwa od projektu czy nie.



Nie przeczytałeś dokładnie mojego listu. Kontrole będą, ale będą dotyczyć
budynków z kategorii V, IX-XVII, XX, XXII, XXIV, XXVII, XXVIII i XXIX -
czyli np.:

stadiony, amfiteatry, skocznie i wyciągi narciarskie, kolejki linowe,
odkryte baseny, zjeżdżalnie, teatry, opery, kina, muzea, galerie sztuki,
biblioteki, archiwa, domy kultury, budynki szkolne i przedszkolne,
internaty, bursy i domy studenckie, laboratoria i placówki badawcze, stacje
meteorologiczne i hydrologiczne, obserwatoria, budynki ogrodów
zoologicznych i botanicznych, kościoły, kaplice, klasztory, cerkwie, zbory,
synagogi, meczety oraz domy pogrzebowe, krematoria, szpitale, sanatoria,
hospicja, przychodnie, poradnie, stacje krwiodawstwa, lecznice
weterynaryjne, żłobki, domy pomocy i opieki społecznej, domy dziecka, domy
rencisty, schroniska dla bezdomnych oraz hotele robotnicze,

itd... (nie chce mi się dalej kopiować :-) )

W każdym razie, nie będą one dotyczyć:

Kategoria I - budynki mieszkalne jednorodzinne

Kategoria II - budynki służące gospodarce rolnej, jak: produkcyjne,
gospodarcze, inwentarsko-składowe

Kategoria III - inne niewielkie budynki, jak: domy letniskowe, budynki
gospodarcze, garaże do dwóch stanowisk włącznie


  kolejnego samobója drużyny Tuska

| A na spełnienie obietnic wobec lekarzy czekają tylko ci "dobrze
| zarabiający nauczyciele i policjanci"
No nie tylko, doktoranci (1200 na rekę), służba cywilna (ja inspektor
mam 1300 na rekę - i mam być odporny na korupcję, aż się prosi żeby
brać) i wszyscy którzy mają na rekę 800 zł. - to hańba żeby człowiek
tyle zarabiał(w moim rejonie tyle ludzie zarabiają 12 godz. dziennie
harówy). I wszyscy mają to zapłodnienie głęboko i te całe przepychanki
na górze.
Piętnuję Tuska za zapłodnienie, przy takich warunkach finansowych
państwa to kolejny nóż na gardło.
A tak od tematu odbiegając Schetyna przyjął na zastepcę modela (gościa
co na wybiegu prezentował modę) i co on tam zaczął. Ten dział to debile,
ten kretyni, tamtych zwolnimy, tych przeniesiemy(najstarsi pracownicy z
30 - letnim stażem nie pamiętają tak kretyńskich posunięć). I gdzie Ci
super specjaliści z gabinetu cieni - wychodzi na to że minstrowie z
Platformy to zwykła hołota nie majaca o niczym pojęcia (choćby obietnice
 Tuska z kosmosu-bedzie budował drogi- w zachodznipomorskiem zabrali
pieniądze na szpital, dom pomocy społecznej i na obwodnice Szczecina -
tanie państwo- a sobie na pierwszym posiedzeniu podwyżwszyli gaże o 2500
zł-tanie państwo heh).



rząd PO będzie największą porażką po 89 roku
W rzeczywistości Tusk to kompletny bezideowy pustak otoczony zgrają
pachołków
z przerośniętymi ambicjami za to z ogromną chęcią na złapanie
jakiekolwiek kasy...
Pierwsze tygodnie ich władzy pokazały, że nie mają JAKIEGOKOLWIEK planu
naprawy państwa.
Weźmy choćby dobranie się do dupy korporacjom prawniczym...
kon-Don i jego świta to cykor na cykorze, nie ruszą niczego w tym kraju
z obawy o swoje punkty wyborcze...  szkoda gadać.


  Zyciowa historia - pomozcie
Witaj
No niestety jedyne co mi się nasuwa na mysl to rozwiązanie otwarte:
rozwód, eksmisja. On sobie nie poszedł, bo ciągle zastrasza JĄ i tak
będzie ciągle. Nie on jeden takie rzeczy gada, oczywiście, że nalezy się
liczyć z tym, że nie rzuca słów na wiatr. Odradzam agresję i przemoc
fizyczną, bo sobie tylko więcej klopotów narobicie, a chyba liczy się
efekt, a więc uwolnienie od gościa. Namów Ją do takiego rozwiązania, a
jesli macie jakieś wolne środki finansowe to można wynająć ochronę.
powodzenia
jwona
ps. może zwrócić sie do jakiś organizacji społecznych o pomoc?

Zaczalem spotykac sie z kolezanka z pracy. Nazwijmy ją ONA. Znamy sie
od dwoch lat ale generalnie ostatnio dopiero cos sie w nas rozpalilo.
Jest 4 lata starsza i ma meza (obraczke slubna juz dawno wyrzucila).
Wlasnie ten gosc jest tym problemem ktorego musze za wszelka cene sie
pozbyc. Oboje tego chcemy. ONA mieszka ze schorowanymi rodzicami w
swoim domu. W tym domu mieszka tez ON. Nie moze ich zostawic samych
razem z NIM - to chyba zrozumiale. Pomiedzy nia a NIM nigdy sie nie
ukladalo, nie ma pracy, robi na czarno jakies drobne robotki, cygary,
woda non stop, zdradzal ja wiele razy, jest agresywnym fagasem itd.
Dla mnie tacy nie powinni sie nigdy rodzic bo marnuja innym zycie.
Wazy ze 40 kilo przy 2 metrach wzrostu. Gdybym lepiej kopnal to bym
pewnie zabil, ale ONA tego nie chce - mowi ze nie dalaby rady zyc z
takim ciezarem. Musze wiec znalezc inne,trudniejsze rozwiazanie i co
najgorsza nie wiem jeszcze jakie.
Reasumujac dalej... wyobrazcie sobie ludzka gnide, ktora nie wiadomo
kiedy, komu i za ile sprzedaje ich wlasny samochod, zasranego pijaka,
ktory odgraza sie ze jezeli wyrzuci sie go z ich domu (nie swojego
przeciez) to nie zostanie tu kamien na kamieniu. Odnosnie domu to ma
swoj dom rodzinny, ale tam go tez nie chca. ONA zwierzyla mi sie z
wielu rzeczy, m.in. powiedziala mi cos czego obawiam sie najbardziej
bo wiem ze ten gnuj bylby do tego zdolny, mianowicie ON powiedzial,
ze jezeli dowie sie, ze ONA wiaze sie z kims innym to JA zabije.
Wynika z tego ze jest msciwym *****em. Ciekawe prawda ??
Klient ma same problemy, komornik go ściga itd. Nie znajdzie sobie
zadnej pracy bo jest wiesniakiem bo zawodowce itd. ONA chcialaby zeby
ON zwiazal sie z kims innym i poszedl sobie, i nie wiadomo dlaczego
tak nie zrobi. Nie wiadomo co go trzyma przy nich.

Mozna sobie zycie ukladac prosciej, znalezc zwykla panne i wogole. Ja
wybralem troche trudniej bo nie boje sie wyzwan. Co mam zrobic z ta
gnida ?? Podpowiedzcie cos.




  Prawo rodzinne - pytanie

 Przepraszam za wprowadzenie w blad. Faktycznie chodzi o Gminny Osrodek Pomocy
Spolecznej. Dziewczyna zalatwiala sprawy we wszelkich mozliwych urzedach i
chyba nie nadazylam za jej sprawami. Wiem, ze tego typu instytucje sa biedne i
przyznaja pieniadze tam gdzie uznaja to za stosowne.  Wszystkich nas jednak
zastanowilo wlasnie to wyjasnienie, tzn obowiazek utrzymania doroslej kobiety
z dzieckiem przez jej rodzicow.
    Nie jestem w stanie wyjasnic tego wachowo, bo jak juz pisalam nie mam z
prawem nic wspolnego.
    Dziekuje za zainteresowanie i pomoc.



Natomiast taki jeden żul mieszkający w tym samym bloku co ja załatwił sobie lewą
rentę
po złamaniu nogi (udawał,że kuleje),otrzymuje stały ( nawet spory) zasiłek z
opieki społecznej oraz dofinansowanie do czynszu i Sp-nia Mieszkaniowa nie może go
wyrzucić z mieszkania.
Ponadto osobnik ten prowadzi melino-dom publiczny.Wszystko się odbywa nad moja
głową (piętro wyżej) Jego pani- bezzębna pijaczka przyprowadza sobie przez 24
godziny na dobę klientów-pijakow i różnych złodziei spod sklepu spożywczego i skąd
tylko się da.
Policja przyjeżdża tylko po godz 22:00 a wiadomo, że o tej porze ten sutener nie
musi ich wpuścić do mieszkania.
Wniosek się nasuwa sam: Państwo pomaga tylko żulom i nierobom.Opieka społeczna
jeszcze daje im pieniądze na wódkę a ludzie chorzy- rencisci i na zasiłkach dla
bezrobotnych umieraja z głodu.Tak własnie umarła moja jedna sąsiadka- chora
rencistka, szlachetny człowiek, bo od sąsiadów nie chciała żadnej pomocy
(wstydziła się) a Ośrodek Opieki Społecznej dla niej akurat nie miał pieniędzy.
Pozdrawiam
------------
Kaja

Ps. Podobno Ośr.Op.Społ. utrzymuje także narkomanów.

Pozdrawiam

| --
| Archiwum listy dyskusyjnej pl-soc-prawo
| http://www.newsgate.pl/archiwum/pl-soc-prawo/




  spisany...
No właśnie. A pozowałeś na takie niewiniątko ;-)



Ja wlasciwie nic nie zrobilem ani im, ani sobie.

Miejmy nadzieję, że poniesie konsekwencje :-)



Tzn. chodzi mi nie o ta osobe pelnoletnia, bo Jej nawet nie znajdziemy
[przypadkowa] tylko o osoby, ktore konwojowaly transport.

Jeśli jest niepełnoletnia, to demoralizacja.



Czyli ?

Jak dzieci zrobiły imprezę bez wiedzy rodziców, można by ewentualnie
podciągnąć to pod niewłaściwy nadzór wychowawczy i niedopełnienie obowiązku
opieki.



Tak było.

| 3. Czy osoby bedace na tej imprezie beda przesluchiwane na komendzie albo
| zloza Nam wizyte w domach [maja nasze adresy]?
Mam nadzieję, że tak będzie. Na podst. art. 4 Ustawy o postępowaniu w
sprawach nieletnich powinno się również powiadomić szkoły,a  może i sąd
rodzinny.



Jedyne co, to glupio mi bedzie przed rodzicami powiedziec, ze mam takie
cudowne "kolezanki".

Tak, bo zachowanie wasze nosi znamiona demoralizacji.



Zaraz. Wg. www.encyklopedia.pl :
Demoralizacja - obniżenie akceptowanego w danej zbiorowości społecznej
poziomu moralności, polegające głównie na łamaniu określonych norm
obyczajowych czy zasad współżycia społecznego.

Jak ja obnizalem poziom nic nie pijac ?

Myślę, że nic nie ustrzeże was przed konsekwencjami :-)



Cos mi sie wydaje, ze jest Pan bardzo ciety na problem alkoholu.

Żeby kózka nie skakała...



A wszystko to... :P Wlasciwie to tylko dlatego wpadlem, ze chcialem pomoc :(


  Cykliczne kursy Pociągu Papieskiego w Beskid Żywiecki
Witam !

Takiego maila dziś dostałem:

"Fundacja Rozwoju Miasta Bielska-Białej organizuje i finansuje cykl 12
weekendowych przejazdów specjalnych na trasie Kraków - Bielsko Biała -
Rajcza - Bielsko-Biała - Kraków. Pierwszy przejazd nastąpi 23 stycznia.
Wyjazd z Krakowa 11.55. Przyjazd do Żywca ok. 14.55.
Przejazdy są promocją Pakietów Przejazdowych w ramach opracowanej przez
Fundację koncepcji nowych połączeń pomiędzy Podbeskidziem, aglomeracją
śląską oraz Krakowem. Pierwszy przejazd wyjątkowo odbędzie się tylko do
Żywca. Pociąg Papieski TOTUS TUUS to nowoczesny, przestronny pojazd szynowy
wyposażony w urządzenia do prezentacji multimedialnych. Wewnątrz
zamontowanych zostało 11 ekranów LCD oraz nagłośnienie, które współpracują
ze studiem multimedialnym. Można zatem w pociągu organizować prezentacje
filmów, promocji oraz mini koncerty. Pociąg wyposażony jest w 152 miejsca
siedzące plus 8 miejsc dla osób niepełnosprawnych. Pojazd jest
klimatyzowany. Posiada 6 wejść/wyjść na każdą stronę. Sektor VIP wyposażone
są dodatkowo w stoliki, a jedynie sektor VIP posiada wbudowane w fotele
panele audio, które umożliwiają tłumaczenie oglądanych prezentacji w dwóch
wersjach językowych. Cały design pociągu, jego wyposażenie techniczne, jak
również studio multimedialne oraz system audio wideo wyposażony w 11 ekranów
sprawiły, że jest to obecnie jedyny tego typu pojazd w Europie.
Każdy przejazd będzie odrębnym wydarzeniem komunikacyjnym i artystycznym.
Podróżni chcący podróżować tym pojazdem na tej trasie mogą zarezerwować
bilet przez Internet (www.rezerwacja.przystanek.beskidy.pl) lub
telefonicznie w biurze Fundacji (33 496 01 50). Możliwe jest także dokonanie
zakupu biletu przed wejściem na peronie u obsługi pociągu, o ile będą
miejsca.
Ceny biletów za przejazd: VIP - ceny negocjowane od 100,oo zł.(które sponsor
wykorzysta sam lub przekaże w podarunku podopiecznym domu pomocy społecznej,
domów dziecka lub stowarzyszeniom realizującym projekty publiczne),
Pasażerski w obie strony - 30,oo zł. oraz turystyczny w jedna stronę - 15,oo
zł.
Poza pulą specjalną VIP, Fundacja przewidziała na każdy przejazd bilety
bezpłatne dla 60 osób. Będą one typowane przez gminy, media, sponsorów oraz
ośrodki pomocy.

Więcej informacji:


  Skutki kasowania ulg niepełnosprawnym

| - Rodzice przywozili dziecko w poniedziałek rano i na tę samą legitymację
| wracali do domu. W piątek, także nie płacąc za bilet, zabierali dziecko do
| domu - opowiada dyr. Adamiec.

Abstrahujac od humanitaryzmu i wspolczucia - czy to jezdzenie bez dziecka
_bylo_ legalne w swietle sp. taryfy przed 31.01.2002?



Tak - było i jest nadal. Dlatego coś tu jest nie tak. Dotychczas dziecko i
rodzice jeździli gratis, a teraz mają zniżkę 78%.

Teraz dziecko i opiekun płacą za bilet 22 proc. ceny. Jeśli jednak opiekun
wraca bez dziecka do domu, musi kupić pełnopłatny bilet. Zniżki są ważne
tylko w zwykłych autobusach i pociągach osobowych.



To jest nieprawda i naciąganie opinii publicznej. Zgodnie ze znowelizowaną
ustawą zniżka 78% przysługuje w kl. 2 poc. osob. i posp. (a nie tylko osob.) i
przysługuje także gdy rodzic wraca bez dziecka z ośrodka:

Jedno z rodziców lub opiekun towarzyszący dzieciom i młodzieży dotkniętej
inwalidztwem lub niepełnosprawnej &#8211; wyłącznie przy przejazdach z miejsca za-
mieszkania lub miejsca pobytu do przedszkola, szkoły, szkoły wyższej, placówki
opiekuńczo-wychowawczej, placówki oświatowo-wychowawczej, specjalnego ośrodka
szkolno-wychowawczego, specjalnego ośrodka wychowawczego, ośrodka
umożliwiającego dzieciom i młodzieży spełnianie obowiązku szkolnego i obowiązku
nauki, ośrodka rehabilitacyjno-wychowawczego, domu pomocy społecznej, ośrodka
wsparcia, zakładu opieki zdrowotnej, poradni psychologiczno-pedagogicznej, w

Jak zwykle - dziennikarze wypisują różne głupoty bez sprawdzenia jaka jest
prawda.

Pozdr.
Aragorn


  Skutki kasowania ulg niepełnosprawnym

To jest nieprawda i naciąganie opinii publicznej. Zgodnie ze
znowelizowaną
ustawą zniżka 78% przysługuje w kl. 2 poc. osob. i posp. (a nie
tylko osob.) i
przysługuje także gdy rodzic wraca bez dziecka z ośrodka:

Jedno z rodziców lub opiekun towarzyszący dzieciom i młodzieży
dotkniętej
inwalidztwem lub niepełnosprawnej &#8211; wyłącznie przy przejazdach
z miejsca za-
mieszkania lub miejsca pobytu do przedszkola, szkoły, szkoły
wyższej, placówki
opiekuńczo-wychowawczej, placówki oświatowo-wychowawczej,



specjalnego ośrodka
szkolno-wychowawczego, specjalnego ośrodka wychowawczego, ośrodka
umożliwiającego dzieciom i młodzieży spełnianie obowiązku szkolnego
i obowiązku
nauki, ośrodka rehabilitacyjno-wychowawczego, domu pomocy



społecznej, ośrodka
wsparcia, zakładu opieki zdrowotnej, poradni



psychologiczno-pedagogicznej, w

Jak zwykle - dziennikarze wypisują różne głupoty bez sprawdzenia
jaka jest
prawda.

Pozdr.
Aragorn



A co powiesz na to:

"Na przejazd jednego z rodziców lub opiekuna - po odwiezieniu dziecka
(młodzieży) dotkniętego inwalidztwem lub niepełnosprawnego i przy
przejeździe
po to dziecko - będzie wydany bilet jednorazowy wg taryfy normalnej
lub
ulgowej, w zależności od indywidualnych uprawnień tej osoby."

Czy rzeczywiście dziennikarze wypisują różne głupoty? Chyba, że źle
zrozumiałem
cytat który pochodzi z Twojego maila sprzed tygodnia...

Pozdrawiam
Sławomir Tkaczyk


  Zmiana stacji - ale jaja

Co do Szymanowa to byl jedna zpierwszych stacji modernizowanych na



E20.

Zwracam honor.

A co do bezdomnych to mogli spokojnie isc do Kotanskiego ale ...
tam trzeba  popracowac i nie ma picia, oni natomiast wola  pozebarc,
cos
ukrasc  i dynksu sobie popic.



Nie wszyscy kochaja Wielkiego Kotana. I ja osobiscie daje
im to prawo, bo roznie o nim slyszalem, aczkolwiek nie
umniejszam znaczenia Jego dzialalnosci.

Nie chce generalizowac ale ci co tam zostali

to nieroby i wyrzutki spoleczne, ktorzy nie skalali swych raczek
porzadna
praca, albo narkomani myslacy tylko o tym zeby dac sobie w zyle.



Jesli nawet, to i tak sa problemem. Mozna rzec - wyrzutem
sumienia.

Mozna by wybudowac dla nich hale na peryferiach ale oni sie tam nie
przeniosa i zadna sila ich do tego nie zmusi.



Zanim wybuduja im te hale musza gdzies mieszkac ;)
Ja mysle, ze prosciej ich rozstrzelac, skoro i tak
nie sa nic warci. Taniej wyjdzie. Myslisz, ze tak
milo byc na lasce Panstwa, ktore Ci mowi:
"sp... do Kotana nierobie, albo daj sie zatluc
palami na oczach porzadnych obywateli..."?

Dodam, ze nie jestem socjalista, nie lubie
nierobow, nie lubie Rumunow i zebrakow.
Nie daje im kasy, bo nie uwazam tego za dobra
metode pomocy - dac forse i udawac, ze sie
nic nie widzi i potem w domu, robiac rachunek
sumienia, doliczac sobie kolejny dobry uczynek.
Mi ich po prostu ZAL, bo nigdy nie
wiadomo co sie moze stac w zyciu i nie chcialbym,
stojac po tamtej stronie, zeby ktos plul mi w
twarz bezkarnie i nazywal mnie "nierobem"
tylko dlatego, ze nie stac mnie na mieszkanie
i swiat o mnie zapomnial.

Sorry za off-topic. Ale warto wiecej pokory
miec w zyciu i myslec bardziej "sercowymi"
kategoriami. Zamiast zajmowac sie ochrona
zwierzat np. lepiej by bylo pomoc jakos tym
ludziom, bo zwierzeta sa przyzwyczajone
do zycia samopas, a ludzie - nie.

JGrabowski


  Miliony na linię do Wolsztyna

    Czyżby? Każda inwestycja komunikacyjna zwiększająca płynność jazdy,
powoduje spadek zużycia paliwa, a co za tym idzie generuje mniejszy dochód z
akcyzy.



No niekoniecznie, bo np. jezeli dzieki budowie obwodnicy ruch na
drogach staje sie plynny to coraz wiecej ludzi korzysta z samochodow
( placa akcyze) a coraz mniej z pociagow ( do ktorych i tak trzeba
doplacac).

Wbij sobie Aronku do tego twojego busiarskiego mózgu, że inwestycje
finansowane z budżetu nie mają przynosić dochodu, tylko zaspakajać potrzeby
danej społeczności.



No to jezeli tak, to IMHO trzebaby przeprowadzac referenda wojewodzkie
np. w sprawie dotowania pociagow osobowych. Jezeli wiekszosc ludzi
opowie sie za dotowaniem kibli to dotujemy kible a jezeli wiekszosc
opowie sie za budowa obwodnicy jakiegostam miasta zamiast dotowania
kibli to przestajemy te kible dotowac.
Ty chyba zakladasz ( blednie) ze jedynie dotowanie kibli to spelnianie
potrzeb lokalnej spolecznosci.

    Jedyne drogi, które przynoszą dochód wprost, to płatne autostrady,
tunele, mosty. Inne inwestycje, mogą być efektywne, ekonomicznie
uzasadnione, ale wcale nie w tym sensie, że zwracają się, przynosząc wpływy
do budżetu.



Przynosza, np. DK 19 nie byla od lat remontowana przynajmniej na odc.
Lublin - Krasnik czy Elizowka - Lucka.  A przeciez przyniosla potworne
pieniadze z akcyzy na benzyne.

Wcale nie jest to konieczne, aby inwestycje można było uznać za
uzasadnioną, ze względów społecznych lub innych. W innym przypadku trzeba by
było zamknąć wszelkie domy dziecka, instytucje pomocy społecznej,
przedszkola, żłobki, czy szkoły publiczne, bo dochodu gminie to one na pewno
nie przynoszą.



DOmy dziecka jak najbardziej powinny byc zamkniete , mysle ze daloby
sie przezyc tez bez szkolnictwa publicznego.

pozdrawiam aron


  sprawa broni, pytanie do dyskutantów i jeszcze trochę nudzenia
Panowie,

Przyznaję że sam dałem się ponieść emocjom ....
kto powiedział, że "broń" musi oznaczać koniecznie
pistolet 9 mm z ostrą amunicją ?
Jest przecież tyle innych wynalazków....
<koniec pytania
refleksje cd...

Niemniej sprawa rozbija się moim zdaniem
o coś innego. Do wspomnianego w poprzednim
poście "wychowania" wpada dołożyć społeczny
brak akceptacji dla wszystkiego, co wydaje się
lepsze, skuteczniejsze itp. Chodzi mi o takie mimowolne
potępienie każdego kto zwycięzko wyszedł ze starcia
- szczególnie dużą rolę odgrywają tu media, wspominając
o "dobrych domach", matki bandytów kreuje się na
męczennice, ich samych na ofiary okrutnej rzeczywistości....
Wahadło nastrojów znalazło się w skrajnym położeniu
- aby tylko nie zostać nazwanym komunistą, terrorytą, brutalem
itp pozwala się bandziorom na wszystko. I to jest główny problem.

Tak naprawdę, choć popieram kwestię zformalizowania i ułatwienia
_obywatelom_ dostępu do broni, wizja co drugiego człowieka
na ulicy noszącego coś pod ubraniem mało mi się podoba. Ot,
gdzie drwa rąbią...Jak pisałem nie ma pomysłu uniwersalnego,
trzeba albo dostosować koncepcję do rzeczywistości, albo
odwrotnie :) bez tego ani rusz.

Przy rozsądnym prawie, i sprawnie działającymi sądownictwie i policji
nie byłoby tego typu zmartwień. Pozostałaby jedynie reforma
więziennictwa.
Nie licząc wyjątków ( gwałty, morderstwa, uprowadzenia ) nie widzę
potrzeby
wsadzania kogokolwiek na dłużej niż pół roku. Ale te 6 miesięcy
powinno
być prawdziwym odosobnieniem, bez przepustek, widzeń, TV, siłowni
- jeden posiłek dziennie, i min 10 godzin cięzkeij pracy. Przy
jakimkolwiek
oporze, braku dyscypliny - pałowanie.
Za wymienone cięższe
przestępstwa - dożywocie, i oczywiście żarcia i opieki zdrowotnej
- tyle, na ile zapracuje. Nie chce bandzior zasuwać ? To niech zdycha.
I skończyć z orzeczeniami lekarskimi, psychiatrycznymi....
- nie ma znaczenia, w jakim stanie działał. Narozrabiał i tyle, więc
dostanie na co zasłużył. Powszechną praktyką powinno być
wymierzanie wyroków w funkcji ilości konfliktów z prawem
a nie tylko samego czynu.
Z drugiej strony - należałoby się zając eliminacją źródeł patologii :
bezrobocia itp. Skazanym za drobniejsze przestępstwa, po odpokutowaniu
win ( dużą rolę odegrałby osobiste zadośćuczynienia, praca publiczna )
pomóc zorganizwoać się w życiu.

Jak narazie to tyle na ten temat z mojej strony.
Bezpiecznego kraju wszystkim życzę.


  Szansa dla Starego Dziada
Gdybym mial porównywam totalizm do innych ruchów spolecznych to
totalizm wypadl by bladziutko. Chodzi mi o kwestie ZWYCIEZANIA.
Otóz, totalizm zbiera dane (których nie udostepnia w przystepnej
skatalogowanej formie), obserwuje, analizuje i wciaz sie gotuje do
skoku a w miedzy czasie jego czlonkowie sromotnie PRZEGRYWAJA. Moze
czas poszukac metod na wygrywanie: metod na unikanie abdukcji, na
unikanie kradziezy energii i zwow, metod na kasowanie podprogramów,
na kompleksowe metody ochrony ? Moze w koncu siegnac po metody
spoza sfery mentalnej? Co tlumaczy izolacje od innych ruchów
przeciwstawiania sie kontrolerom? Jedna z opcji reprezentuje Michael
Relfe z metatech:
http://www.metatech.org/preventing_alien_abductions.html
Czy dr. Pajakowi starczy odwagi na wskazanie modlitw do Jezusa jako
jednej z dróg do WRESZCIE wygrywania?
A moze Wam jest dobrze w niepowodzeniach? A moze jestescie tak
bardzo kontrolowani, ze walka z okupantem kojarzy sie Wam tylko z
przegrana? Proponuje zatem zrobic cos co doradzilby Wam kazdy
dobry radiesteta: "obdarujcie" swój dom urzadzeniami orgonowymi np.
HHG. Dzieki nim mozecie doznac odmiany zyciowej. Proponuje
sprawdzic:
http://www.warriormatrix.com/index.php albo www.ethericwarriors.com/
Sa tam dzialy konstrukcyjne. (To wstyd, ze odkrycie orgonu ma swój
poczatek w Lwowie w osobach Franciszka Rychnowskiego i Wilhelma
Reicha, a w Polsce jest prawie nie rozpoznawalne.)
I dlaczego w koncu wsród totalistów nie tworzyc grup, które
wymieniaja sie nie tylko wiedza (tj. referatami- formami dogadzania
ego)?. Moze w koncu czas stworzyc grupy zajmujace sie konkretnie
usuwaniem skutków porwan: czyli znajdowaniem i wylaczaniem
implantów fizycznych, niszczeniem implantów eterycznych, uwalnianiem
istot zniewolonych do zadan kontroli ludzi, czy chociazby - przy
pomocy kinezjologii -usuwaniem podprogramów pochodzacych od
okupantów? Ludzi, którzy potrafia nauczyc Was kinezjologii latwo
mozna znalezc... Jaki ma sens delektowanie sie tymi wszystkim
strasznymi rzeczami, które robi okupant, jesli nic przeciwko nie
robicie?? Wasze dzialania sa skazane na porazke dopóki jestescie
w jego sidlach. Aby sie z nich wydostac MUSICIE PÓJSC NA
CALOSC i sobie wiecej nie pozwalac na upadki. Walka duchowa w
imie Jezusa, kinezjologia, harmonizery i odpychacze orgonowe,
medytacje, cwiczenia energetyczne i oddychania. Jest wiele dróg do
sukcesu. Teraz musicie je tylko WBUDOWAC W RUCH WALKI Z OKUPANTEM.
Musicie zrobic wszystko, aby zlu odechcialo sie Wami zajmowac.
Okupanci szybko znajda latwiejsza zdobycz. Tylko wygrywajac
mozecie zmieniac los ludzkosci na lepsze. Jesli nie to jest Waszym
celem to zapomnijmy o wszystkim..

  Do Sharona,Gielkata.Caveka,marek_­9,Zoltan itp itd
Właśnie tym tekstem waszmość mnie utwierdzasz, że masz cóś wspólnego z
Chudnovem...
np. wspólne, rzeczywiste imię i nazwisko, umiejętność poprawnego wysławiania
się w języku polskim (języku zoologicznych antysemitów ??) no i ta niezwykła
chęć wykazania
"zbrodni polskich" na narodzie wybranym bez oglądania się na warunki
polityczne, gospodarcze i społeczne...

Twoja ksywka pochodzi od spoznionego merdania ogonkiem, mosci mertaku?



Facet to nie jest moja ksywka, to jest moje imię i nazwisko...można
sprawdzić w książce telefonicznej miasta Gdańsk...
Zgodnie z katolską zasadą rycerskości mam zwyczaj toczyć pojedynki z otwrtą
przyłbicą. Wiem także, że pojęcie rycerskości może być waści obce
kulturowo...
dlatego te inwektywy a propos mojego nazwiska wcale mnie nie dziwią.
Jeśli chodzi o jakoby moją zetempowską przeszłość...
rozczaruję pana...mój śp. tatko był spawaczem w bywszej stoczni im. Lenina
ale aktywnie działał przeciwko PRL-owi. Przynosił do domu bibuły, książki z
drugiego obiegu etc. po prostu z domu by mnie wypisał gdybym się zwąchał z
ZMP czy SZSP...
nie trzeba było...
Już sam fakt imputowania czegoś takiego człowiekowi którego teoretycznei pan
nie zna a który przeciwstawił się argumentacją świadczy o panu...
Oczywiwiście mógłbym krzyknąć, jeszcze jeden żyd który siedząc wygodnie w
USA (albo Kanadzie) nie kiwnął palcem żeby pomóc swoim ziomkom którzy
chcieli zwiewać do wyśnionej ameryki...ale ta ameryka nie wydawała wiz...
poza tym jak to się stało, że w Yad Vashem jest tyle drzewek polskich a tak
mało amerykańskich ? Co Żydzi zrobili żeby wyjaśnić tajemnicę Wallenberga ?
I dlaczego zrobiono gwiazdę z Schindlera ?

ps
Musze cie gleboko rozczarowacz mondaku, ze nigdy nie bralem udzialu na
grupach religijnych.



Tu akurat mam odmienne zdanie w tej materii...
a propos nie zamierzam się zniżać do waści poziomu i tytułować pana per
"mosiek"

Szczęść Boże
Mariusz Merta


  60 rocznica Powstania Warszawskiego 1943 r.
Dokumenty z czasu powstania w getcie warszawskim

Odezwa Zydowskiej Organizacji Bojowej

Warszawa, ghetto 23 kwietnia 1943

Polacy, Obywatele, Zolnierze Wolnosci.

Wsród huku armat, z których armia niemiecka wali do naszych domów, do
mieszkan naszych matek, dzieci i zon.

Wsród turkotu karabinów maszynowych, które zdobywamy w walce na tchórzliwych
zandarmach i S.S.-owcach.

Wsród dymu pozarów i kurzu krwi mordowanego ghetta Warszawy - my -
wiezniowie ghetta - slemy Wam bratnie, serdeczne pozdrowienia.

Wiemy, ze w serdecznym bólu i lzach wspólczucia, ze z podziwem i trwoga o
wynik tej walki przygladacie sie wojnie, jaka od wielu dni toczymy z
okrutnym okupantem.

Lecz wiedzcie takze, ze kazdy próg ghetta jak dotychczas, tak i nadal bedzie
twierdza; ze moze wszyscy zginiemy w walce, lecz nie poddamy sie; ze dyszymy
jak i Wy zadza odwetu i kary za wszystkie zbrodnie wspólnego wroga.

Toczy sie walka o Wasza i nasza Wolnosc.

O Wasz i nasz - ludzki, spoleczny, narodowy - honor i godnosc. Pomscimy
zbrodnie Oswiecimia, Treblinek, Belzca, Majdanka.

Niech zyje braterstwo broni i krwi Walczacej Polski!

Niech zyje Wolnosc!

Smierc katom i oprawcom!

Niech zyje walka na smierc i zycie z okupantem!

Zydowska Organizacja Bojowa

Z przemówienia do kraju premiera gen. Wladyslawa Sikorskiego

Ludnosc zydowska, doprowadzona do rozpaczy, stawila bohaterski opór zbrojny.
Od tego czasu walka trwa. Terkot karabinów maszynowych, wybuchy bomb, pozary
sciagnely w poblize ludnosc warszawska, która przejeta zgroza pomaga, gdzie
moze i jak moze, nieszczesnym ofiarom nieznanego w dziejach barbarzynstwa.

Dziekuje Rodakom w imieniu Rzadu oraz wlasnym za ten szlachetny odruch.
Prosze ich o uzyczenie wszelkiej pomocy i ochrony mordowanym, a równoczesnie
pietnuje wobec calej, zachowujacej zbyt dlugo milczenie ludzkosci, te
wszystkie okrucienstwa.

Londyn, 4 maja 1943 r.

Dokumenty cytowane wedlug zbioru "Polacy - Zydzi 1939-1945" opracowanego
przez Andrzeja Krzysztofa Kunerta, Warszawa 2001


  Scenariusz Argentynski dla Polski?
Pamiętaj, że choć nie jest dobrze to są istotne różnice między Polską i
Argentyną.
Po pierwsze złotówka nie ma sztwnego kursu z żadną walutą (argentyńskie peso
miało kurs 1:1 z USD).
Po drugie Polska wejdzie do Unii a więc zyska dostęp do jednego z
najwięksych rynków świata (Argentyna jest oddalona od USA i UE)
Po trzecie mimo wszystko w Polsce pomoc  z zagranicy (z Unii) nie zostanie
aż tak przejedzona jak w Argentynie.

Jedyna sensowna analogia z Argentyną dotyczy niepokojów społecznych (już je
widzimy), choć myślę, że w Polsce nie będą one tak straszne jak tam.
Największe zagrożenie stanowi zubożenie społeczeństwa (w Argentynie
przyczyną rozruchów było bezrobocie i nagłe zuborzenie klasy średniej, która
spadła do poziomu najuboższych)

Wiem ze nie powinienm ogladac tv, ale dzis zaciekawily mnie wypowiedzi na
temat deficytu i budzetu przyszlorocznego Polski. Wielu ekspertow
wypowiada
sie o mozliwosci scenariusza Argentysnkeigo dla Polski (dla tych co nie
wiedza
waluta argentysnka poszybowala na leb i na szyje, ceny poszly w gore,
banki
wstrzymaly wyplate, kraj stal sie nie wyplacalny) Dzis pan Miller mowi ze
to
nie prawda iz grozi nam wariant argentysnki, to zaczynam sie obawiac ze to
prawda. Bo Panu Millerowi, Hausnerowi nie wolno ufac. POzatym z tym
Balcerowiczem cos musi byc, bo skad nei odejdzie to sie dzieja jakies
tragedie ;)

W zwiazku z tym co mam zrobic, gdyz mam pare zlotych oszczednosci w
zlotowkach
odlozonych na przyszly rok na emigracje z polski (mowie powaznie chce
dokonczyc tylko studia) co poradzicie czy olac ta wiadomosc z tv czy moze
zaczac robic przewalutowanie z zlotowek na euro i dolary? Pozatym czy
jesli w
banku dzialajacym na terenie polski zaloze np konto w euro to jakby doszlo
do
warianty argentysnkeigo to ty czy bym mial te pieniadze czy nie? A moze
lepiej
wykupic pieniadze i trzymac je w domu? (az tak duzo nie mam ;))
Wogole co sadzicie o sytuacji, czy moze ja przesadzam? Jakie sa Wasze
opinie,
i jak najlepiej zmniejszyc ryzyko. Od dawna chcialem sobie kupic kino
domowe
tak oszsczedzam oszczedzam i za rok za te pieniadze nie kupie 1kg
ziemniakow.

Czekam na Wasze przemyslenia i sugestie co zrobic z drobna nadwyzka
zlotowek
na wypadek wariantu Argentynskiego ;) miejmy nadzieje ze nie przesadzam i
nie
panikuje ;)

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl




  Charytatywnosc

Na charytatywnosc mozna tez spojrzec inaczej - im bogatszy ktos, tym
bardziej pomaga innym. Nawet nie dajac grosza na jalmuzny. Taki ktos po
prostu ...kupuje wiecej. W prostym przelozeniu daje byt i utrzymanie
rzeszom ludzi, ktorzy dla niego robia te cenne konsumpcyjne produkty. A
oni znowuz daja prace swoim dostawcom. Moze dzieki temu kilku z dolu tej
drabinki wegetuje lub opuscilo wlasnie dol biedy, bo maja prace?
Moze brzmi to cudacznie, ale niech ktos odmowi mi racji ;-)



Hej! To byl moj pomysl! ;-)))

A powaznie, dokladnie tak wg mnie jest. Powiedzmy, ze jakis "burzuj" buduje
wielki dom, kupuje luksusowe auta, luksusowe towary, zabawia sie w najdrozszych
knajpach, jezdzi na wakacje w najdrosze miejsca itd.  Jezeli ktos uwaza, ze taki
czlowiek jest wrogiem ludu i marnuje posiadane fundusze, to IMHO powoduje nim
zazdrosc i krotkowzrocznosc. Przeciez ktos musial mu ten dom zaprojektowac i
zbudowac, ktos musial wyprodukowac i sprezdac wszystkie luksusowe towary i
uslugi, nawet duzy napiwek wreczony kelnerowi byc moze uratuje dzieci tego
kelnera przed glodem. Owszem, nie mam zludzen co do intencji tego "burzuja" -
prawdopodobnie zyje tak dla wlasnej wygody a nie z checi pomagania innym, ale
czy jego dzialalnosc jest mniej warta niz publiczna charytatywnosc? Pamietajcie,
ze w przyrodzie nic nie ginie :-) i zarowno forsa tego burzuja (o ile nie lezy w
sejfie) jak i podatki albo inne przymusowe badz dobrowolne darowizny w koncu
trafiaja do _ludzi_. No moze nie zawsze do tych ktorych chcielibysmy wspomoc,
ale jednak nikt tych srodkow nie wyrzuca tylko je pozytkuje. Nawet jesli pozera
je machina biurokratyczna, to i tak w koncu trafia np. do urzednikow, ktorzy jak
wiadomo zbyt duzo nie zarabiaja.

Wniosek: kazda metoda wydawania pieniedzy (lub podobnych srodkow) jest tyle samo
warta z "charytatywnego" punktu widzenia. Po prostu sprowadza sie do tego, ze
komus posrednio pomagamy. Oczywiscie daleko tu do takiej pomocy o jakiej pisala
Gosia. No ale kazdy robi to na co go stac...

W ogole wiekszosc wydatkow trudno jednoznacznie zaklasyfikowac jako "dobre" badz
"zle". Nawet wydatki na zbrojenia - przeciez bron tez produkuja _ludzie_. Nawet
kupujac amerykanskie tanie towary "made in China" robione za darmoche przez
wiezniow lub nieletnie dzieci w celu dofinansowania chinskich zbrojen. Ktos
przeciez ostatecznie te pieniadze "przejada". Jesli tylko nie dasz ich
bezposrednio biednym w postaci jedzenia, ubrania, dachu nad glowa, to nie masz
zadnej pewnosci na co faktycznie pojda.

Nastepna sprawa, czy wspomaganie wylacznie materialne biednych grup spolecznych
nie wychodzi im tak naprawde na szkode. Cos mi sie widzi, ze zamiast fundowac
komus chleb (przyzwyczaisz go to zazada bulki z szynka, a do roboty nie pojdzie)
nie lepiej byloby umozliwic takiemu komus skonczenie szkoly/kursu, sklonic do
uwierzenia we wlasne mozliwosci, doprowadzic do tego ze wezmie swoj los w swoje
rece. No ale do tego trzeba juz wiecej wysilku niz na wrzucenie pieniazka do
skarbonki.

Zobaczcie jak slabo dostosowani do zycia na wlasny rachunek sa ludzie wychowani
przez realny socjalizm. Oni ciagle mysla w kategoriach "dostac" a nie "zarobic".

IMHO pomoc finansowa jest najsensowniejsza dla ofiar np. wojen czy klesk
zywiolowych. To sa ludzie, ktorym zburzono ich normalny swiat i wg mnie taka
pomoc jesli jest z serca to stoi na rowni z przyjeciem bezdomnego pod swoj dach.

Hmmm..., chyba mocno to wszystko zabrzmialo, ale mam dosc emocjonalny
stosunek do kwesti moich dochodow i wolnosci ich wydawania lub
zabierania mi tego pod przymusem.



Ja tez. IMHO taki przymus zabija milosc blizniego. I kto wie czy to nie jest
klucz do odpowiedzi na postawione tu niedawno pytanie, czy mozna byc
jednoczesnie chrzescijaninem i komunista.

pozdrawiam

Piotr


  txt
Ponieważ od 3-4 dni wyjątkowo tu cicho, to postanowiłem posłać tu trochę
dobrego humoru:

Zasady konduktorów, kanarów i innej gadziny (moje skromne wypociny =]):

1. (najważniejsze!) Pasażer - twój wróg!

2. Jeśli pasażer jest niemiły to coś knuje.
3. Jeśli pasażer jest miły, to próbuje odwrócić twoją uwagę, bo coś knuje.

4. Jeśli pasażer podróżuje ze starszą od siebie kobietą, która podaje się,
za jego matkę i twierdzi, że ma on dopiero 2 lata, to trzeba za wszelką cenę
dowieść, że pasażer jest mężem owej kobiety, a niski wzrost wynika tylko z
palenia papierosów w ubikacji pociągu (za co nie wolno zaniechać wlepienia
mandatu).
5. W razie gdy wymiary pasażera wynoszą 2m (wzorstu) na 2m (w barach),
należy stwierdzić, że jest to dziecko poniżej 3 roku życia i nie musi mieć
biletu.

6. Jeśli pasażera widzimy pierwszy raz, to na pewno wydaje mu się, że ten
raz uda mu się przejechać bez biletu.
7. Jeśli pasażer jedździ tą trasą codziennie, to na pewno spróbuje choć raz
przejechać bez biletu.

8. Jeśli mimo to ma bilet, to należy okazać mu niechęć, ponieważ z pewnością
już kiedyś przejechał na gapę, lub dopiero to zrobi.
9. W razie nie posiadania biletu konieczne jest traktowanie pasażera jak
ściganego złodzieja i najgorszy margines społeczny.

10. Każdy bilet może być podrobiony.
11. Każdy orginalny bilet należy traktować, jak doskonałą podróbkę.

12. Każdy pasażer próbuje cię oszukać.
13. Jeśli pasażer nie próbuje nas oszukać patrz p-t 12.

Oraz to: (to już nie moje i może już znacie):

Mam 192 cm wzrostu, trenuję kulturystykę i karate.

Na drugim końcu miasta mieszka pewien paskudny kurdupel, którego nienawidzę.
Podejrzewam, że ma w domu wielki kuchenny nóż. Kazałem mu, by się rozbroił.
Twierdzi, że wyrzucił ten nóż, ale ja mu nie wierzę.
Nasłałem na niego policję. Przeszukują jego mieszkanie od kilku miesięcy i
nic nie znaleźli, ale to dlatego, że facet za słabo współpracuje. Wprawdzie
zaczął niszczyć sztućce ze srebrnej zastawy stołowej, ale to dla zmylenia
inspektorów, tfu, policjantów.
Postanowiłem pojechać do niego i na wszelki wypadek poderżnąć mu gardło. Nie
powinno być z tym problemów - jestem nieporównanie większy i silniejszy.
Ponadto on nie ma żadnych przyjaciół, a ja biorę ze sobą kumpla z Anglii.
Też kawał chłopa i będzie uzbrojony po zęby.
Czy ktoś chce się przyłączyć? Tym, co znajdziemy w mieszkaniu tego gościa,
podzielimy się sprawiedliwie. Oczywiście sprawiedliwie w tym przypadku nie
znaczy równo - ja, jako pomysłodawca, zabieram 95 procent.
Czekam na zgłoszenia.

I jeszcze to: (również nie moje)

Interwencja

Minister Spraw Zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz oświadczył, że Polska
rozpocznie wojnę z Irakiem także w sytuacji, gdy nie da na to zgody ONZ, a
nawet gdyby do wojny nie przystąpiły Stany Zjednoczone. Gotowość bojowa
osiągnęła już wyborowa Podkarpacka Orkiestra Przeciwpancerna, wyposażona w
trąby o średnicy 750 mm (służące do niszczenia umocnień przeciwnika, np.
murów), talerze antyrakietowe i bęben samonaprowadzający. W tym tygodniu w
stronę Iraku wypłynie I Eskadra Kajaków Rakietowych (niewykrywalnych dla
radarów). Jeśli nie nastąpią jakieś nieprzewidziane trudności (np. fale), to
flotylla powinna dopłynąć do Iraku około roku 2007. W najbliższym czasie na
Bliski Wschód rusza (autostopem) I Pułk Kawalerii Bezprzewodowej, znany z
rubasznych pieśni i mocnych łbów. Jeśli tylko pojawią się sprzyjające
wiatry, to Bagdad zbombardowany zostanie przez II Szwadron Latawców
Strategicznych przy pomocy pisanek, dzięki czemu będzie można stworzyć 1000
nowych miejsc pracy dla artystek ludowych (użycia jaj ubiegłorocznych
zabraniają konwencje międzynarodowe). Decydujący atak na pałac Husajna
dokona słynna I Wąchocka Dywizja Ciasnych Beretów, która wyspecjalizowała
się w desantach bez spadochronów. Wynika to nie tylko z braku środków na
sprzęt, ale z zaobserwowanego przez naukowców wojskowych zjawiska, że
skoczek bez spadochronu jest trudniejszy do trafienia.

Tymczasem w tajnej bazie wojskowej w Pacanowie prowadzane są szkolenia
emigrantów irackich.

Gdy zostanie obalony reżim Husajna, zajmą się oni dolewaniem oleju
rzepakowego naszej produkcji bezpośrednio do złóż ropy naftowej. Następnie
ten produkt będzie sprzedawany odbiorcom na całym globie.

Światowa opinia publiczna zamarła w oczekiwaniu na kolejne działania naszego
supermocarstwa.

A wszystko to już zdążylibyście poznać, gdybyście łaskawie raczyli od czasu
do czasu
wchodzić na moją stronę http://humorek3.w.interia.pl =] (Przepraszam za tę
kryptoreklamę=])

Telcontar


  piractwo
Czy jestem złodziejem ?

Gdy widzę człowieka który siedząc na chodniku w centrum miasta prosi o
pieniądze grając na gitarze bądź grzebieniu ( który czasem bywa wyżej wręcz
od gitary ceniony) znaną melodię , myślę sobie ze warto mu rzucić parę
groszy bo człowiek ma gorzej w życiu.

Daje parę groszy , uspokajam sumienie, czuję się dobrym człowiekiem i co się
dzieje - okazuję się współzłodziejem.

Dlaczego ?

Pan grał znaną melodię.

Czerwone korale.

A czy miał do tego prawo?

Prawo.

              . autorskie ?

No i koniec. Jestem winny bycia nie uczciwym człowiekiem.

Ale kogo z nas dziś stać na uczciwość.

Po to aby żyć na poziomie minimum socjalnego( a nie zarabiając sumy tego
minimum) musimy korzystać ( nie legalnie) z zasobów kultury w postaci nie
legalnych książek, piosenek, programów komputerowych.

Już widzę panią Steczkowską krzyczącą w amoku "nie stać Cię to nie słuchaj".

A co wtedy, gdy chcę słuchać a mnie na to nie stać?

Co mam zrobić gdy chcę słyszeć w pokoju swego domu Dziewczynę Szamana bo
łazi mi po głowie z tego powodu że słyszałem ja w radio, telewizji, w
sklepie ?

Cały czas to nucę i czuję potrzebę wysłuchania tego jeszcze raz.

Nie mam 50 zł by sobie legalnie kupić płytę.

Czuję że znów będę musiał być złodziejem płacąc 10 zł na " rynku".

Z innej strony czy ta muzyka to kultura?

Czy może już totalnie komercyjna chałtura?

komputerze.

plik Word od formatu 6.0.

Nie mam Worda nie mam szans.

Podliczmy.

Komputer około 2000 zł, Windows około 600 zł, Word około 1000 zł.

Czyli już za jakieś 3600 mogę mieć szanse.

Ale może lepiej wydać na to samo 2020 zł ?

Reszta pozwoli mi się utrzymać przez 2 miesiące.

Zgadnijcie co wybieram.

Temat złodziejstwa i piractwa ostatnio dziś modny nie spędza mi snu z
powiek.

Tak, znam mnóstwo piratów.

Powiem więcej. Nie znam żadnego nie pirata.

Ale ŻADEN z nich nie jest złodziejem.

Przy wyśrubowanych cenach dóbr kultury połączonym z poziomem naszych
zarobków dostajemy wynik w postaci piractwa. Nie jest to wstydliwy wynik,
jest to logiczny wynik bo czy woda nie płynie do punktu niżej położonego?
Czy najkrótszą drogą między dwoma punktami nie będzie prosta je łącząca?

Rozumiecie?

Zarabiając w kasie w superhiperduper markecie 3 zł za godzinę wołam o pomoc

których dowiaduję się ze Pan X UKRADŁ 10 MILIONÓW złotych bo jarząbkowy
system wartości w którym nie istnieje cos takiego jak sprawiedliwość
społeczna mu na to pozwolił, jednocześnie nazywając moich znajomych
złodziejami gdyż maja Windowsa z bazaru.

Proszę o wytłumaczenie mi jak mam zgodzić się na kolorowe okładki czasopism
reklamujących produkty zakazane finansowo dla mnie w chwili gdy jestem
złodziejem gdyż słyszę w tle MP3 ?

Kończę rozterką i pytaniami, pełen obaw o to czy właśnie nie usłyszę pukania
do drzwi i czy brzdęk tłuczonego szkła nie przywita anty terrorystów
odciągających mnie od klawiatury komputera z bądź co bądź pirackim
windowsem.

Przemysław Zalewski

Bez wyrzutów sumienia.